Skocz do zawartości
Nerwica.com

Sorrow

Użytkownik
  • Postów

    3 510
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Sorrow

  1. A wywalają Cię z uczelni za przystawanie w połowie schodów? Albo dają Ci za to najniższą możliwą ocenę z zachowania, niższą niż sadystom i zdeprawowanym zboczeńcom, którzy napastują uczennice? To zabawne, bo jeszcze nie spotkałem normalsa, który by miał problemy ze zdążaniem do szkoły/pracy. Rzecz w tym, że jak ktoś się spóźnia na lekcje, to normalsi od razu zakładają, że jest "zły", "leniwy", że mu się "nie chce", itd. W szkole są mechanizmy służące niszczeniu życia ludziom z problemami nerwowymi - nastawienie całej szkoły, włącznie z podręcznikami na uczniów przebywających na lekcjach (podręczniki przeznaczone do samodzielnej nauki praktycznie nie istnieją!), karanie uczniów z fobią szkolną, bezsennością i innymi problemami utrudniającymi zdążanie na lekcje nieklasyfikacją i obniżeniem oceny z zachowania do najniższej - w zasadzie można palić, pić na wycieczkach szkolnych, znęcać się psychicznie nad innymi uczniami, napastować seksualnie koleżanki z klasy, oszukiwać na sprawdzianach i dokonywać innych karygodnych czynów i mieć dobrą ocenę z zachowania, ale za to jak ma ktoś problemy ze zdążaniem do szkoły z powodów kłopotów zdrowotnych, to trzeba go zniszczyć i uniemożliwić dostanie się do w miarę sensownych szkół, tak? Tak właśnie wygląda brak winy normalsów . I tak ich nie lubię. Może nie za to, że są zdrowi, bo w końcu Ja też kiedyś będę zdrowy, ale za to jak zbudowali ten świat jako dżunglę gdzie liczy się tylko kto jest silniejszy i cwańszy. Nie mogę się z tym zgodzić, o to więc ich oskarżam. Prawda jest taka, że od ich szkół otrzymałem zero pomocy, wręcz mnie udupili. Bo oni ludzi z problemami a potem ludzi z powodu tych problemów chorych mają gdzieś, bo nie chce im się wyjść poza ich ciasne umysły. Najpierw olewają przemoc w przedszkolu, potem olewają przemoc w szkole a potem karzą za to, że się ma po tej przemocy uraz. To w zasadzie nie kwalifikuje się jako zdrowe. To jest chore, ale jakże normalne. Ja nie buduję obrazu siebie opartego na chorobie ani na byciu "wyjątkowym przypadkiem medycznym". Próbowałem normalnie żyć i po prostu nie wyszło, bo przynajmniej w tym kraju to jest niemożliwe. Oni (ci, którzy są odpowiedzialni za rozwój dzieci i młodzierzy i którzy mają obowiązek zapewnić każdemu możliwość osiągnięcia pełni jego możliwości.) nie robili nic by mi pomóc, tylko zamiast tego mnie niszczyli. To nic, że nie piję, nie palę, nie zadaję się z elementem przestępczym, nie oszukuję na sprawdzianach, próbuję brać aktywny udział w sprawach ważnych... Najważniejsze jest to, że ukaranie mnie za moje problemy ze snem. Tylko, że zapomnieli pokazać jak. No bo w świecie dla normalsów jest to zupełnie zbędne, no nie?
  2. Taki, że oni mogą do tego dojść a Ja nie . Dlatego, że cały ten system jest zaprojektowany dla nich a nie dla nas. Taki, że oni mogą normalnie chodzić do szkoły a Ja nie. Taki, że oni mogą się skupić na nauce a Ja nie. Taki, że ich nie wywalą z pracy po tygodniu za spóźnianie sie a mnie tak. I nie mów do mnie tym tonem. Ale to jest ich wina, że ten kraj jest zaprojektowany dla "zdrowych" a nie dla "chorych". Jak człowiek jest "chory", to jest "leniem", jest " "nieklasyfikowany", wyrzucają go ze studiów, itd.
  3. nie rozumiem podejscia ... moze ty im poprostu zazdroscisz ze sa zdrowi? to jakby bogatemu i szczesliwemu zazdrosic ze mu sie uklada i problemow nie ma dzizys .... No i? Dlaczego oni niby mają mieć lepszy start i móc sobie robić swoje nic nie znaczące kariery i robić kasę, podczas, gdy my nawet nie mielibyśmy szans się utrzymać z renty?
  4. Mysle ze jakby naprawde kochala to by jej to nie przeszkadzalo. A ty jakbys sie zakochal to odstawilbys dziewczyne z nerwica czy depresja ?? Ja napewno nie...a staralbym sie jej pomoc. Ale moze mowie tak dlatego ze tez choruje. A czytałeś wypowiedzi w tym wątku na temat cech atrakcyjnego mężczyzny? Ja bym zdecydowanie wolał być z dziewczyną podobną do mnie z charakteru. Tyle, że Ja mam do tego uczciwe podejście - nie oczekuję ani mniej ani więcej niż sam mam do zaoferowania. A normalsów nie lubię. Ani nie lubię ich sposobu myślenia i sposobu bycia i nienawidzę ich za to, że nie wiadomo z jakiej racji nie mają problemów z chodzeniem do szkoły i do pracy. Nom .
  5. Bzdura, jeszcze nie słyszałem ani jednej dziewczyny/kobiety, któraby powiedziała, że chce być z chłopakiem/mężczyzną z nerwicą. Zawsze chcą jakiejś tam pewności siebie, pozytywność i innych cech, które normalsi sobie bezprawnie zawłaszczyli .
  6. Taa... Czyli wychodzi na to, że miłość jest tylko dla normalsów (jak Ja nimi wszystkimi gardzę...), podobnie jak reszta.
  7. Tak swoją drogą, to z tego co słyszałem, to ponad 50% młodzierzy ma depresję. Pewnie dlatego tak się opuścił poziom nauki...
  8. Geez, dzisiaj znowu mam ten przeklęty kurs tworzenia stron internetowych . Już mam zaległości i wcale nie chcę na niego iść :| ... Tak ciągle mam ze wszystkim - ze szkołą potem ze studiami teraz znowu z tą szkołą i teraz znowu z tym kursem ... Cholerni normalsi, im wszystko wychodzi ... Jak Ja nienawidzę tych przeklętych małych oszustów .
  9. W jakim sensie oczekuje w głębi? Czy mógłbyś podać jakieś przykłady?
  10. Nie no, masakra ... A policja nic nie pomoże? Przecież coś takiego nie może się dziać w państwie prawa .
  11. Istotnie, trudno nie odnieść takiego wrażenia. Jednak wydaje mi się, że większy "niesmak" budzi powiązanie słowa "handel" (o zabarwieniu emocjonalnym raczej negatywnym, niż pozytywnym) z taką "świętością", jaką jest uczucie, niż sam fakt dostrzeżenia takiego mechanizmu w miłości. Może gdyby określić to słowem z mniejszym ładunkiem negatywnych emocji, sprawa wyglądałaby inaczej. A i tak jak byśmy tego nie nazwali, to taki mechanizm będzie istniał, bo najzwyczajniej w świecie wielu ludziom jest potrzebny. Tak uważam. Co jest złego w handlu? Bez handlu nie byłoby naszej cywilizacji...
  12. To się nazywa wisielczy humor . Ja mam ostatnio totalną beznadzieję - zasypiam dopiero rano, nawet zasypiam na zajęcia, które mam na 16:00, nie potrafię się skupić na nauce... Na dodatek moja mama tonie w długach a Ja w takim stanie nie mogę podjąć pracy ... Cholerni normalsi, im wszystko idzie tak łatwo ...
  13. Liczba rozwodów wg mnie wynika nie tyle ze względu na "zawodność uczuć", ile bardziej z błędnego poczucia, że "miłość jest gratis do każdego człowieka wchodzacego w związek". Miłość trzeba pielęgnować, rozwijać itd. Tymczasem ludzie nauczyli się równie łatwo zmieniać partnerów jak sprzęt AGD w supermarkecie lub kanały w TV - bez większego wysiłku z ich strony. Taka tęsknota za bezwarunkową miłością wynika z dzieciństwa i miłości matczynej, wystarczy tylko, że się jest i "za to jest miłość". A o tyle jest taka miłość nieodpowiednia dla dorosłych ludzi, że większość z nich jest właśnie dorosła, a nie w "kwiecie niemowlęctwa". Ano. A to dlatego, że uważają, że mylą miłość z zakochaniem.
  14. Za to uczucia z reguły zawodzą, gdy chodzi o związki . O czym świadczy chociażby liczba rozwodów .
  15. Sorrow

    Swieta na nerwica.com

    Nie wiem, już dawno temu wyrosłem ze świąt.
  16. Jako, że jestem bardziej typem myśliciela niż uczuciowca, ustalam to na podstawie dostępnych danych.
  17. Sorrow

    Nerwica a wojsko

    Na początek idź do psychologa/psychiatry, żeby to potwierdzili.
  18. Geez, ale mam zwalony dzień . Zaspałem dzisiaj na kurs tworzenia stron internetowych, który był na szesnastą:| . Dotarłem w połowie, ale z powodu doła nie mogłem się w ogóle skupić i nic się nie nauczyłem . Czemu tak zawsze musi być z moimi szkołami ? Czemu normalsi nie mają z tym problemów ?
  19. Ludzie gardzą politykami, śmieją się z nich, a tak naprawdę do każdy im zazdrości, że są znani, zamożni, mają ciekawe życie Niezbyt. Po prostu ludzie gardzą politykami z tego powodu, że politycy są ludźmi upośledzonymi moralnie i często niekompetentnymi, którzy z nie wiadomo jakiej racji próbują kontrolować życie innych ludzi.
×