Dzisiaj myśli samobójcze nasiliły się. Niedawno pisałem tu, że nie warto rozdrapywać ran i rozpamiętywać przeszłości, a teraz takie myśli bombardują mnie i nie chcą sobie pójść precz.
Może Ci zbytnio nie pomogę moim postem, ale ja się wcale raka nie boję. Od czasu, gdy depresja i zaburzenia osobowości zaczęły mi na dobre utrudniać życie, chciałbym mieć raka, a wtedy bym się nie leczył. Jedynie byłbym rad, gdyby dawali mi leki redukujące ból i pozwolili spokojnie odejść.
Śniło mi się, że byłem na wakacjach w Tunezji. Jechałem z mamą brzegiem urwiska jakimś samochodem terenowym. Zatrzymaliśmy się w dość znacznej odległości od nadbrzeżnych hoteli i potem poszliśmy tam pieszo. Niby wiedziałem jak ma nasz hotel wyglądać, ale nie mogliśmy go odnaleźć i chodziliśmy po tarasach, wśród ludzi, którzy siedzieli, jedli i pili kawę. W końcu znaleźliśmy właściwy hotel i z grupą napotkanych tam ludzi bawiłem się w jakieś przebieranki i w chowanego.
Islamistów w Polsce nie ma, ale jest prężnie działająca banderowska V kolumna, która swoje macki rozpostarła od polityki, poprzez media, aż do biznesu. I z uwagi na polityczną poprawność oraz kierowanie się mitem Giedroycia, nie można nic na nich powiedzieć. Aż dziw bierze, że ostatnio Miller się wypowiedział, że polski rząd powinien coś zrobić w związku z narastająca na Ukrainie falą nacjonalizmu.
Nie wiem, brak mi słów. Faktycznie rozrywka po ch**u. Obejrzałem sobie na youtube - częściowa golizna+radość jak ktoś spadnie do wody "na deskę"+radość jak do wody skacze grubas i woda występuje z basenu. O k***a jest moc!