-
Postów
291 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Noire Panthere
-
To jest Twoje leczenie lub jego brak i Twoja decyzja. Nic mi do niej.
-
Wręcz przeciwnie. Zdecydowana większość pytań z kwestionariusza to tematy które i tak są poruszane na terapii i MAJĄ ZNACZENIE, niezależnie od problemu z jakim się trafia na terapię.
-
@Żaba Monika na upartego jak macie dobre relacje z sąsiadami to można się z nimi dogadać i u nich kąpać i po prostu dorzucić się im do rachunku za wodę moja koleżanka tak robiła
-
Nie wiem jak tam u Ciebie to funkcjonuje. U mnie po prostu zamawia się kontener na gruz, przyjeżdżają, podstawiają pod dom, a później zabierają pełen, ale tak, u siebie też ja muszę o to zadbać.
-
Ja już nawet myślałam że w razie czego zawsze można wykąpać się na siłowni z myciem włosów trochę problem tylko, ale też do zrobienia na upartego Ekipa remontowa nie może od Was wymagać wyprowadzenia się. Jedyne co to pralki nie będą Wam odłączać/podłączać na zawołanie na pewno - tu trzeba się nastawić na życie bez pralki przez jakiś czas.
-
Yyyy, ja też mam jedną łazienkę i zarówno przy remoncie toalety mieszkałam normalnie w mieszkaniu, przy remoncie łazienki tak samo będzie. No przy łazience być może dla własnej wygody wyniosę się ale to na max 2-3 dni. Przecież wymiana wanny to jest kilka h roboty, nie musi być obudowana żeby można było z niej korzystać następnego dnia jak będą chcieli coś przestawić to po prostu odłączą sam syfon co trwa 3 minuty. Toaleta tak samo, wystawiana na czas prac a później podłączana z powrotem - to też trwa 5 minut.
-
No 3 tygodnie realne jak najbardziej jeśli żadnych udziwnień nie planujesz
-
Tydzień prawie to u mnie robili toaletę która ma metr kwadratowy, raczej na to bym nie liczyła, bo pewnie jeszcze po drodze powyskakują jakieś nieplanowane rzeczy do zrobienia jak zwykle przy remontach (a to jakąś rurę wymieńmy jak już rozgrzebane bo stara już nie taka itp.) xD u mnie ostatni remont trwał 2 miesiące ponad, ale to 3 pomieszczenia były robione, z czego w dwóch była wylewana podłoga, dlatego tak długo bo to było zimą/wczesną wiosną to też schło dłużej, a i tak muszą mi sufit w korytarzu poprawić jeszcze bo spaprali baranka xD no i ja na korytarzu starotynk sobie wymyśliłam także no xD
-
@Żaba Monika no toaleta to jest dosłownie metr na metr no maks 1.10 łazienka już większa, ale nie pamiętam teraz wymiarów (ale coś ok 3x2,5 może?) i uznałam że nie ma sensu całej w płytkach robić. Inna sprawa że nie przeżyję znowu remontu trwającego kilka miesięcy, bo oprócz łazienki jeszcze jeden pokój będzie robiony, także uznałam że bez płytek w całej łazience może ciut szybciej się wyrobią z remontem
-
@Żaba Monika też mnie czeka remont łazienki za jakieś 2-3 miesiące i też w sumie nie robię całej łazienki w płytkach tylko na 2 ścianach gdzie prysznic będą płytki. Toaletę mam tylko całą w płytkach (mam osobno), ale tam uznałam że łatwiej do czyszczenia - przejadę raz w miesiącu, albo i rzadziej, Viledą całe ściany i z bańki A w temacie: kupiłam sobie wizytę u dentysty dzisiaj
-
Problemów z krążeniem nie mam, bo wtedy upały też bym ciężko znosiła
-
Zależy jeszcze kto jak bardzo się poci, ale i tak wolę być trochę spocona niż wiecznie marznąć zimą pomimo 5374538 warstw.
-
wyprowadzona z równowagi przez pewną niespodziewaną informację
-
Ja tam się cieszę te kilka dni przeżyjecie nie macie wyjścia Ja zawsze twierdziłam że urodziłam się w złej strefie klimatycznej.
-
Badania musisz zrobić ale pojedynczy napad drgawkowy jeszcze nie oznacza padaczki także nie ma co na zapas się się stresować. EEG odpowie na pytanie czy to rzeczywiście epilepsja czy przyczyna była inna. Jedyne co mogę podpowiedzieć to to, że jeśli napad się powtórzy to po prostu niech domownicy wezwą pogotowie (przy pierwszym już to powinni zrobić, ale no cóż). W szpitalu w kilka dni zrobią diagnostykę i będzie jasne wszystko, bo ambulatoryjnie na neurologa będziesz czekać kilka miesięcy.
-
I dobrze, że zrobi się ciepło bo w tym miesiącu ta pogoda to jakiś nieśmieszny żart. Lato jest - ma być ciepło.
-
Lifehack, gamechanger - rzeczy, które nam pomagają w codziennym życiu
Noire Panthere odpowiedział(a) na shadow_no temat w Off-topic
Parownica, ale game changerem bym jej nie nazwała. Ułatwia prasowanie, ale game changerem będzie jak wymyślą coś żeby rzeczy bez prasowania nie były wygniecione -
Czy komuś z Was udało się całkowicie wyjść z choroby?
Noire Panthere odpowiedział(a) na panPytajnick temat w Nerwica lękowa
Akurat niechęć do leczenia farmakologicznego i odmowa przyjmowania leków w kontekście świadczenia rehabilitacyjnego może zadziałać na Twoją niekorzyść. Świadczenie rehabilitacyjne ma służyć przywróceniu zdolności do pracy, a skoro Ty odmawiasz uznanych metod leczenia w postaci farmakoterapii i psychoterapii(a orzecznik ZUSowski na pewno wezwie Cię na komisję jeśli dołączona dokumentacja będzie niewystarczająca do wydania decyzji i o to zapyta) to na sam odpoczynek świadczenie nie przysługuje. -
WORTIOKSETYNA (Brintellix)
Noire Panthere odpowiedział(a) na zaqzax-0 temat w Leki przeciwdepresyjne
Patent wygasa w grudniu tego roku dopiero, także najwcześniej w przyszłym roku. -
Czy komuś z Was udało się całkowicie wyjść z choroby?
Noire Panthere odpowiedział(a) na panPytajnick temat w Nerwica lękowa
Trochę za bardzo uprościłaś mam wrażenie. Dawne pokolenia byłyby w szoku? Zacznijmy od tego że te dawne pokolenia w ogóle nie poszłyby do psychiatry, bo od razu takiemu przypinano łatkę "wariat". W sumie nie takie dawne, bo jeszcze pokolenie dziadków obecnych +/-30-latków nadal często ma takie przekonania. W ogóle porównywanie podejścia dawnych pokoleń do obecnego podejścia mocno nietrafione. Obecny wzrost liczby zaburzeń psychicznych jest poniekąd konsekwencją naszych czasów - wzrostu tempa życia, bo praca, bo kredyt, bo coś tam, bo świat wymaga od nas coraz więcej i trzeba za tym nadążyć i równoczesnych zaniedbań w kwestii podstawowych rzeczy: snu mało, stresu dużo, dieta słaba, dbania o relacje również niewiele i mogę tak wymieniać długo. I tak, jeszcze 80 lat wcześniej nikt nie chciał produkować leków p/depresyjnych bo uważano, że nie będzie na nie popytu, ale nikt mi nie powie że wtedy życie wyglądało tak jak teraz, bo nie wyglądało (i wcale nie mam tu na myśli postępu technologicznego). I nie, nie jestem fanką wciskania leków każdemu, w każdym przypadku, ale to że ktoś idzie do lekarza psychiatry, żeby się skonsultować i sprawdzić czy to co się z nim dzieje jest stanem "normalnym", przejściowym, nie wymagającym pomocy farmakologicznej czy jednak dzieje się coś co wymaga tej pomocy specjalisty czy to lekarza psychiatry czy psychoterapeuty akurat uważam za dobrą zmianę. A umówmy się, ludzie nie lubią wysiłku - tabletki są prostsze,"wygodniejsze" do brania i zaczynają działać szybciej. Na terapii trzeba się pomęczyć a i na efekty trzeba czasem poczekać dużo dłużej niż na rozpoczęcie działania tabletek. O kosztach nie mówiąc: taniej wyjdzie zapłacić raz na x miesięcy psychiatrze na wizytę i kilkanaście złotych za lek na miesiąc, niż wydawać kilkaset zł miesięcznie na terapie - nie każdego na to stać, a dostępność w ramach NFZ jest jaka jest. A jeszcze inną kwestią jest znalezienie lekarza "któremu się chce" i nie jest ograniczony limitem czasowym na przyjęcie pacjenta, bo ma trochę więcej czasu niż 10 min. na pacjenta - na NFZ to raczej wyjątki. -
sprawniejsze niż sądziłam ogarnięcie wszystkiego
-
Ile płacicie za wizyte prywatna u psychiatry?
Noire Panthere odpowiedział(a) na Lusesita Dolores temat w Psychologia
U mnie ceny podobne. Ja już od ponad roku płacę 400zł, a zmieniałam w międzyczasie też lekarza. Dla mnie do przeżycia bo na wizyty chodzę co kilka miesięcy (co 3-6 w zależności od samopoczucia), przy częstszych już by bardziej bolała ta cena. Pewnie chodzi o to, że albo przychodnia ma ograniczony wybór lekarzy albo dany lekarz w ogóle nie przyjmuje w ramach kontraktu z NFZ. -
LURAZYDON (Latuda, Lurasidone Teva, Lurobran, POLUR)
Noire Panthere odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Leki przeciwpsychotyczne
Przepraszam ale bawi mnie to niezmiennie. Ashwaganda nie ma żadnych długofalowych badań. Jedyne które miała jeszcze jakiś czas temu obejmowały okres 3 miesięcy? Na podstawie takich badań nie można niczego powiedzieć o tym czy dana substancja jest bezpieczna sama w sobie, a co dopiero w połączeniu z czymś innym xDDDD -
Gdzieś mi mignęło, że tytuł zależy od lokalizacji w której została wydana w USA, ale nie wiem ile w tym prawdy bo nie weryfikowałam tego.
-
Chyba muszę się zainteresować bo zaintrygował mnie tytuł EDIT: widzę że ona występuje też pod tytułem: Bright Sided: How The Relentless Promotion of Positive Thinking has Underminded America, ale internety twierdzą że to ta sama książka.