Skocz do zawartości
Nerwica.com

Doktor Indor

Użytkownik
  • Postów

    1 907
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Doktor Indor

  1. Tak ci zdało Taka historia z podstawówki. Jako dziecię właśnie w wieku lat 9-10 dostałem na lekcji wstydliwej przypadłości, jaką jest prącia wzwód. Jeden chłopak, który się jąkał, zauważył to i już otwierał gębę, już zaczynał się jąkać, żeby to wyjąkać, ale ja byłem szybszy i zanim zdążył dokończyć pierwsze słowo, doskoczyłem do niego i dałem mu w łeb. Efekt, kolejna uwaga w dzienniczku, „indyk bez powodu rzucił się na innego ucznia”. Jakby u mnie w szkole średniej ktoś się popłakał przez ocenę to nie miałby życia do końca szkoły. Gnoiliby go tak że musiałby zmienić szkołę. Inne reakcje, jak ten chłopak, który rozerwał fartuch, powiedział że to pi…doli i poszedł trzaskając drzwiami (mówiłem ci, pamiętasz pewnie), były już akceptowane. Przenoszę z innego wątku. Straszni ci ludzie są, nie? I tym się mój obecny związek różni od innych. Myślałem że jakaś jest. Pamiętaj, że masz do czynienia z indyczkiem o małym rozumku, trzeba do mnie dużymi ziarenkami, tzn. literkami. No ale się wyrwiesz z domu wtedy. Najważniejsze, żeby cię kochał. A co do szeroko rozumianej „jakości” – no ty postrzegasz ludzi inaczej, ja tak.
  2. Ja tego nie umiem ocenić. Inna sprawa, że ja czuję, że ja nigdy nie byłem dzieckiem. To dziecko to jest ktoś inny. Dysocjacja.
  3. Nigdy nie byłem na grupowej ale to nie jest tak że właśnie tam terapeutyczne jest mówienie wprost, co się myśli, i bycie „lustrem” dla innych? Każdy lubi. Niektórzy po prostu, ekhm, wysrajdziury. Ale każdy lubi dziury. (Sprawdzić, czy nie Grouchy, bo on chyba nie lubi ani dziur, ani parówek.) Nie, bogaty mąż też nie musi być wysokiej jakości. Wysokiej jakości jest ktoś, kto będzie chciał cię najpierw poznać i przygarnie nie za wygląd (który mija, poza tym szybko się nudzi), tylko za charakter, serce. Po prostu cię pokocha, a nie jedynie weźmie, wydryluje i wywali za drzwi (albo ty się nim wydrylujesz i wywalisz się za drzwi). Jest jakaś na którą nie odpisałem?
  4. Jak ktoś ma cię „przygarniać za sam wygląd” to nie jest to mężczyzna wysokiej jakości. No to je szanuj Na priv napisałaś mi, to chyba mogę zacytować: „Ok”. W sensie to jest cała wiadomość. Co miałbym na to odpisać? Mówiłeś im to? Że przychodzisz, żeby się wygadać, a nie słuchać ich dobrych rad? Może autentycznie chcą dobrze, tylko nie zdają sobie sprawy z tego, że ich rady są niemile widziane. Ja czasem tak mam. Ale że nie bzyka?
  5. Ale już otworzyłaś buzię i wzięłaś wdech żeby powiedzieć To w sumie ciekawe, bo ja tak nie miałem. Pamiętam jakąś klasówkę, miałem z 10 lat. Jakiś pajac skakał jak małpa, bo dostał 4. Ja dostałem 5 ale siedziałem normalnie, spokojnie, bo co to za osiągnięcie / różnica. – A ty co dostałeś? – 5 – I się nie cieszysz? – Cieszę
  6. Bogatego męża musi znaleźć. Ale tacy nie mają tindera
  7. A co ty na taką zasadę: rzeczy powiedziane na priv zostają na privie?
  8. To wszystko jest połączone. Wszystkie problemy emocjonalne i zaburzenia.
  9. I właśnie dlatego mówię, że nie masz pełnego obrazu. Dziś nie.
  10. Jak ktoś nie ma autyzmu to nie znaczy że magicznie żyje mu się dobrze…
  11. Nie analizuj mnie przez pryzmat tego, co o mnie wiesz, bo wiesz tylko to, co powiedziałem, a powiedziałem tylko to, czym nie można mnie zranić. Nie masz obrazu całości. Najbardziej prywatne rzeczy, w tym obecną relację, zostawiam dla siebie, z kilku powodów (jednym z nich jest szacunek do partnerki, która nie chciałaby, żebym o niej gdzieś w internecie pisał).
  12. Ale to jest ich problem. Nie jestem ich niańką. Zwyczajnie staram się nie otaczać takimi osobami i tyle. Bo uzależnienie jest cichsze, mniej się rzuca w oczy. Możliwe. Ale ja nie mam z tym problemu. Nie jest mi z tym źle. Nie mam terapeuty/terapeutki. Pewnie tak. Ale nie przeszkadza mi to. Ja ani nie potrafię, ani nie chcę, ani nie mam takiej potrzeby. Tak. Nie analizuj mnie, bo lepsi od ciebie na tym polegli. Najlepiej cudze.
  13. Tobie też Krejzolku. Wesołych i spokojnych świąt, i nie udałw się ością
  14. Moje poczucie humoru Skapusty. @SergNow podnieś to. Tu się nie śmieci.
  15. No bo ja nie mam tu mocy przenoszenia postów, ale mam moc kliknięcia „Cytuj”, skopiowania tego, co się tam pojawi, i wklejenia w indycznik. Zdradzę ci sekret – ty też masz
  16. PVPS: https://en.wikipedia.org/wiki/Post-vasectomy_pain_syndrome To było wieki temu, wtedy moje podejście nie było jeszcze aż tak radykalne. Tzn. nie chciałem mieć dzieci, ale w ogóle nie dopuszczałem do siebie myśli, że mógłbym je mieć, więc nie myślałem o sondowaniu w ten sposób partnerek. W chomąto Nie…
  17. Doktor Indor

    Co teraz robisz?

    Zaraz się zwlokę z wyra w którym zaległem celem odpoczynku chwilowego i film będę nagrywał, choć tak średnio mi się chce.
  18. „Dzień dobry, kot będzie do odbioru po zabiegu za 40 minut, tak, wszystko poszło dobrze.”
  19. No bo to są tylko indyki z małymi móżdżkami, gdzie im do ciebie :c Weź, 5h dziś koczowałem w samochodzie pod kliniką, bo kot miał zabieg. Zdążyłem znieść jajo i to jajo już zdążyło się wykluć, i też znieść swoje jajo.
  20. Aww Zacytuję dawnego użytkownika tego forum: „to baby są, to ma kilka dodanych genów o których nie mamy pojęcia”. 17:29:46 <@Indycz> ona ma na mnie focha od wczoraj 17:29:53 <@R> o? 17:30:06 <@Indycz> panie, daj mi sile 17:30:10 <@R> :) 17:30:14 <@Indycz> o to ze powiedzialem ze dziecka miec nie chce 17:30:25 <@R> hehe 17:30:30 <@Indycz> litosci, kurwa. 17:30:47 <@R> przyzwyczajaj sie 17:30:51 <@Indycz> sily nie mam 17:31:47 <@Indycz> i mam alergie na jeczenie z jej strony 17:31:53 <@Indycz> i na te kurwa fochy o chuj wie co 17:32:09 <@Indycz> mialem do niej przyjechac w srode bo chate wolna ma 17:32:14 <@Indycz> jak sie do tego czasu nie odezwie to pierdole 17:32:28 <@R> Indyk ale to baby sa 17:32:47 <@R> to ma kilka dodanych genow o ktorych nie mamy pojecia 17:34:06 <@Indycz> "ostatnia rzecz - jezeli kiedykolwiek spowodujesz u siebie bezplodnosc, to nigdy ci tego nie wybacze. to tak samo gdybym ja umyslnie spowodowala ciaze." 17:34:13 <@Indycz> bo powiedzialem ze sie podwiaze i bedzie spokoj 17:34:17 <@Indycz> takiego smsa mi wczoraj napisala 17:34:36 <@Indycz> ja jebie 17:34:51 <@R> fakt ja jebie 17:35:34 <@Indycz> jak jej pierwszy raz powiedzialem ze nie chce dzieci to powiedziala ze "jak nie z toba to z kim innym" 17:35:36 <@Indycz> wrylo mnie 17:35:38 <@Indycz> ide jesc. To jest ta z którą miałem się hajtnąć, ta…
  21. Pokolenie tinderówek. Nie miałem, bo nie otaczam się dziećmi. Nie interesuje mnie ich towarzystwo i zawracanie głowy. Najlepiej pomoże jak sobie pójdzie do rodziców i nie wróci. Nie mieści ci się w głowie, że ktoś może zwyczajnie nie lubić dzieci? To na pewno nie. Mnie się nie dotyka. Ale tu nie chodzi o jego życie, bo jego życie mało mnie obchodzi, tylko o moje życie jako ojca. Po co mam sobie psuć życie? No to nie usuwaj Ja nie miałbym takich rozterek i zadaję się z dziewczynami które też ich nie zdradzają. Czy „jedna kobieta, jedna dziura, jeden raz” jest wystarczającym tipem? No i dlatego się nie zastanawiam, ale awaryjnie dopuszczam możliwość. Pamiętam. Baba w aptece nie chciała mi sprzedać, bo nie jestem kobietą. Oj była awantura. Jak lizanie cukierka przez papierek. Patrz że ja już nic nie muszę gulgać bo wszystko zostało wygulgane Też. Ale nie wyzwala we mnie takiej agresji jak płacz dziecka. Zwyczajnie patrzę jak na wariata. Zawsze odkąd nie jestem dzieckiem. W wieku 5 lat nie myślałem o takich rzeczach w takich kategoriach. Ale po co? Co miałoby mi to dać. Ja mam jednak ciekawsze pomysły na spędzanie swojego wolnego czasu. Ale mi do tego nie jest potrzebny 5-latek, który by tylko przeszkadzał. Wolę zajmować się swoim hobby jak mi nikt nie przeszkadza. A ogólnie to albo za rzadko tu bywam albo wy za szybko piszecie XDD
×