Jak sie tak zastanowię, to tez niespecjalnie przepadam za ludźmi.
Swięta spokojnie mijają, ciesze sie, ze nigdzie sie nie wybralismy, ani gosci nie przyjmowalismy. Wigilia we 'własnym sosie', potem powłóczylismy sie w piżamach po domu..:)
Zgadza sie, - ja mam audiobooka, co do ktorych nie jestem przekonana.., ale tu miłe zaskoczenie, b przyjemny głos lektora.
Zabrałam sie wreszcie za 'Człowiek w poszukiwaniu sensu', ale przedświatecznie jakos nie mam nastroju na czytanie
Fajnie, domownicy pojechali na ostatnie zakupy przedświateczne, korzystając z niedzieli handlowej, ja mam caly dzień tylko dla siebie
Moze zadzwonię do mamy, dla niej nadchdzące swieta to trudny czas.