Skocz do zawartości
Nerwica.com

którędy_do_lasu

Użytkownik
  • Postów

    452
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez którędy_do_lasu

  1. No ciekawe, dzięki, @Dalila_ i @Chongyun . : ) Moze trzeba będzie szykowac sie do woja : P
  2. A to ciekawe, nie wiedziałam, w których np? Kobiety sa powoływane na równi z mężczyznami?
  3. Zimno, brr, końca nie widać tych mrozów
  4. Zostań.., fajne wątki zakładasz, forum zubożeje, jak Cie nie bedzie. Gorszy dzien każdy czasem ma, wiadomo. Ja Cie lubie czytać, ale czasem widze, ze jestes troche pogubiona - wtedy przerwa od forum dobrze robi, nawet taka narzucona 'z góry'.
  5. Nawet jesli, to życie ogólnie nie jest sprawiedliwe. Od wieków mężczyzni maja swoje zadania, a kobiety swoje.
  6. Nie w takim samym zakresie. Na pewno kobiety z sektora medycznego (tez sie zaliczam, jakby co) byłyby potrzebne. Ktos musi walczyc, a inni musza chronic 'tyły', czyli całe zaplecze, itd
  7. Zaczynam 'Miedzy nami żona' jakis triller to ma byc, jeszcze nie wiem, czy mi sie podoba W kolejce czekają 'Kobiety niepokorne', prezent gwiazdkowy od męża : )
  8. Dokładnie. Jesłi jest zaufanie, to nie ma potzreby czegos zabraniac czy pozwalac. Poza tym partner to nie dziecko do wychowywania.
  9. Dokładnie. Ale nawet jakby tak nie było, zawsze warto miec sprawną armię
  10. Nie czytałam całego wątku, ale ogólnie jestem za. W dzisiejszych czasach musi miec kto bronić naszego kraju.
  11. Najstarsze dziecko ma, imo, najgorzej, bo rodzice tez ludzie, i przy następnych uczą sie (często tak bywa) na swoich błędach. Moj ojciec w rzadkich chwilach szczerości tez przyznał, ze przy moich wychowaniu zrobił błedy, wyciągnął wnioski, i potem z z młodsza siostrą juz było inaczej. Bunt nastolatków czasem jest trudny do zniesienia, to fakt
  12. Byłam zbyt niepokorna i mniej uległa niz moja siostra, ktora podporządkowała sie rodzicom. Poza tym był jeszcze jeden powód, ale to temat na dłuższą historię, ogolnie mozna powiedzieć, ze miałam smutne dziecinstwo i w sumie ciesze sie, ze juz minęło. Teraz mi lepiej. Ze starszą córką miałam dosyc trudne przejścia, zanim troche sie 'wyprostowało' (znaczy nie samo, oczywiście ;)), ale w dalszym ciągu czasem bywa trudno.
  13. Róznie to bywało, wydaje mi sie, ze siostra była lepiej traktowana.., ale pogodziłam sie z tym juz dawno. Pozostała obawa w dorosłości, czy nie przeniosę tego na swoje córki
  14. Dobrze, powoli ogarniam sie po urlopie, ale prokrastynacja daje sie we znaki.
  15. Mnie juz mniej wkurwiasz niz na poczatku, czasem nawet mnie rozśmiesza to, co piszesz (zwłaszcza w momentach, kiedy sam jestes wkurwiony xd) To, co na plus u Ciebie, to ze jestes szczery/prawdziwy. Więc nie same negatywy
  16. Hm.. chyba nie umiem tego bardziej wytłumaczyć..
  17. Ale inaczej sie nie da, ihmo. Niepewnośc nalezy zaakceptowac, ale dobra wiadomość jest taka, ze mozna sie tego uczyc, czy pracowac nad tym stopniowo. Mozesz tez sie zastanowić(tak sam dla siebie), czego sie najbardziej boisz, albo czego najbardziej chcesz uniknąć, w związku z ta niepewnościa, czy odpuszczeniem kontroli. Noo, z jednej strony chciałbys trwałego zwiazku, opartego na szacunku, itd (tak przynajmniej to zrozumiałam, czytajac niektore Twoje wypowiedzi), a z drugiej.. Twoje zachowania sa czasem troche niepowazne i raczej nie świadcza o szacunku do kobiet (albo i ogolnie ludzi). Wszystkie te 'ruchania' itd xd
  18. No w życiu generalnie nie ma nic pewnego. To, co możemy i na co mamy wpływ, to nasza cześć, nasz kawałek odpowiedzialnosci za relację. Jak wyobrazam sobie związek i co robię, by taki utworzyc, a potem go utrzymać. U ciebie widzę pewną niespójność (nie traktuj tego jako atak) między tym, co deklarujesz, a jak sie zachowujesz (chocby tu na forum).
  19. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku 2026
×