-
Postów
1 235 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Pokraka
-
Ja akurat jestem migracyjnie sceptyczna bo mam wiedzę kto przebywa u nas w ośrodkach dla cudzoziemców. Zdecydowanie
-
Ludzie to tylko ludzie normalne, że się boją.
-
Tak, zdrada wyprzedzająca Osłabia uderzanie przeciwnika, gdyby on ją potem zdradził już by jej to nie dotknęło
-
Właśnie znacie tą pastę o ukrainkach. Nie pamiętam dokładnie ale to było coś że Polki nie chcą Ukrainek w Polsce bo one są rozwiązłe, będą czyhać na ich mężów, bałamucić i będą dramaty zdrady rozpady rodzin. No i po roku od przybycia uchodźców z Ukrainy faktycznie w rodzinie autorki postu doszło do zdrady i rozwodu. Wprawdzie to ona zdradziła męża i to z Polakiem ale niesmak pozostał.
-
W ogóle ludy koczownicze nie mają za dobrej opinii. Bo takie przybłędy zawsze obce dlaczego skądś przybyli może musieli uciekać bo coś nabroili albo ich wyrzucili, lepiej uważać. W dodatku mają często dziwnie pojęcie poczucia własności i rzeczy znikają razem z nimi a czasem i ludzie. Oczywiście nie wiadomo czy oni czy zbieg okoliczności ale jak w tym kawałe niesmak pozostał.
-
Najpierw niewola babilońska, potem egipska itd przez historię. Może faktycznie są narodem wybranym tylko Bóg im nie zdradził do czego.
-
Tak i nadziei nie widać. Jak to jakiś (bo nie pamiętam już jego nazwiska) ekspert od bliskiego wschodu powiedział, że zawsze będzie miał prace.
-
Palestyńczykow to mi zwyczajnie po ludzku szkoda bo z nieznanych ( przynajmniej dla mnie) przyczyn nawet w świecie islamskim są pogardzani i uważani za gorszych. A jak usłyszałam odpowiedź izrakskiego generała na pytanie czy nie widzą tego że na każdego zabitego członka Hamasu wyrasta kolejny bo to był czyjś ojciec, brat itd. Odpowiedział że paznokcie też odrastają a jednak je obcinasz. Tak bo ludzie często wierzą, że to daje im prawo do krzywdzenia innych.
-
A narod, który był ofiarą jest teraz oprawca.
-
No to jest trudny temat i z cyklu dlaczego większość dewiantów sksualnych się nie leczy, bo dewiacja jest ich źródłem przyjemności. Nikt nie chce zrywać z czymś co mu sprawia przyjemność. Muszą wystąpić jakieś negatywne konsekwencję życiowe by do tego skłonić. Tak młoda dziewczyna która będzie się zakochiwać w starszych nie będzie widziala problemu i nie będzie chciała sie leczyć np dopóki nie dojdzie do wniosku że przez związki że starszymi żonatymi facetami nie może stworzyć trwałej relacji i wiele ja w życiu omija. Wtedy pójdzie na terapię myśleć dlaczego tak jest.
-
Myślę, że jeśli nie jesteśmy wystawiani na jakieś dziwne traumatycznie wydarzenia to możemy ufać swoim odczuciom. Jeśli uczucie jest powiązane z traumą to można wątpić w jego autentyczność.
-
No cóż, wątpię w potęgę pamieci społeczeństw, już zapominany rozmydlamy i bagatelizujemy.
-
Widać mam romantyzm na ujemnym poziomie bo nie czuje tej fajności
-
Ja tego nie neguję i uważam, że miała prawo zrobić wszystko co może by przeżyć i nie osądzam. Nawet uważam że powinno się dać jej spokój i tego nie wyciągać. Uważam tylko, że nie ma co tego romantyzować.
-
Od tego zależało jej przeżycie.
-
Tyle dobrego, że nie roztrząsali chociaż tego co musiala robić by przeżyć.
-
Ten jest Milgrama i drugi taki znany to eksperyment Zimbargo
-
Właśnie nie ma nic romantycznego w psychologicznych mechanizmach obronnych. On może też ja wybrał by zagłuszać wyrzuty sumienia, że tyle zła robi.
-
Na front wschodni zawsze można było się przenieść bo nikt nie chciał
-
Znalazła sie w piekle za życia mózg łapał się każdej nitki czlowieczestwa by całkiem nie oszaleć. Dlatego jestem skrajnie daleka od romantyzowania i usprawiedliwiania
-
Tak i jest coś takiego jak zbrodnie wojenne i wykonywanie rozkazu nikogo nie broni przed byciem sądzonym za nie.
-
Bo ci co byli dobrymi ludźmi to prosili o przeniesenie na front. Nie trzeba było być strażnikiem w tym bestjalstwie on to wybrał bo jego zdaniem to było lepsze dla niego niz front. Nie mam romantycznych złudzeń.
-
Tak oni byli zwykłymi ludźmi i pokazali, że zwykły Kowalski moze być zły jak oni.
-
Nie wierze w te romatycznie historie, wiem że mózg ludzki bardzo się broni przed straumatyzowaniem, a różne skrajne sytuacje wywołuje silne emocje czasem człowiek nie umie tego nazwać i wychodzi miłość
-
Wiesz co co syndrom sztokholmski ona by go broniła nawet za to ze słabiej ja kopał niż inne. Tego żaden sąd nie powinien brać pod uwagę.