Jak najbardziej, nie kwestionuje korzyści z tego płynących i tez uważam, że nie ma co sobie zakładać od razu, że biedzisz biegać maratony bo chuj z tego wyjdzie.
Jednak jak liczysz, że schudniesz szybko jak tak zaczniesz chodzić, nie ograniczając przy tym jedzenia albo co gorsze, zaczniesz dojadać bo masz apetyt jak pochodzisz na świeżym powietrzu, a przecież niby tyle spaliłaś, to nie schudniesz. Też będzie rozczarowanie i zniechęcenie.