Skocz do zawartości
Nerwica.com

Prince of darkness

Użytkownik
  • Postów

    240
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Prince of darkness

  1. Głód adrenaliny z tego co wyczytałem. Udowodnienia sobie i innym, że mogę. Ponoć nic nie daje takiego wyrzutu dopaminy. Można to porównać chyba jedynie z działka heroiny ponoć daje to mocniejsze doznania kilkuset krotnie niż orgazm heh.
  2. Nie pamiętam przepraszam, ale było spotkanie tych himalaistów. Najbardziej uderzający był stół, a raczej siedzące przy nim wdowy tych himalaistów. Syn Kukuczki na przykład w ogóle nie wspomina ojca. Wielicki miał dzieci to dopiero ostatnie wychowuje, bo urodziło mu się przed 60- tka z inną partnerką. Sam przyznał poprzednie dzieci wychowała jego żona on był cały czas w górach.
  3. Egoiści i to bardzo. Proszę spojrzeć jak Wielicki zdobył Nanga Parbat. Andrzej Zawada zaproponował wyprawę kilka miesięcy później. Dla Wielickiego to był ostatni szczyt pojechał sam i wszedł, bo nie chciał czekać tyle czasu. Następny przykład Jerzy Kukuczka i Wojciech Kurtyka mieli we dwóch tak zgrany duet osiągnąć chyba najtrudniejsze poza południową ścianą Lhotse wyzwanie- Świetlista ściana na Gasherbrumie IV. Kurtyka z powodu warunków odpuścił, a Kukuczka: "Szczyt zapłacony musi być zdobyty." Więcej ze sobą nie rozmawiali. Ostatecznie w 1985 jeżeli mnie pamięć nie myli Kurtyka z Robertem Schauerem to zrobili.
  4. Dlatego dziwi mnie w ogóle dyskusja międzynarodowa odnośnie istnienia państwa Palestyna skoro poprzez rezolucję ONZ i opuszczeniu wojsk brytyjskich Mandatu Palestyna mamy status quo i idące za tym od 80 lat konsekwencję.
  5. Prince of darkness

    Siema.

    Czas ucieka wieczność czeka. To zrozumiałe, że forum ulega pewnym zmianom. Natomiast co do swojej formy nadal pozostaje miejscem, które ma za zadanie przede wszystkim zrzeszać osoby mierzące się z problemami natury psychicznej, mentalnej etc. i takowym jest. Ekipa administratorów, moderatorów radzi sobie nieźle czego dowodem jest fakt, że pomimo fluktuacji tyle lat ta strona istnieje. A nalotu raczej z Kafeterii nie ma tak jak inni już słusznie zauważyli mają swój wątek piszą sobie. Skoro nie mogli wyrażać swoich spostrzeżeń, myśli to dlaczego nie mają tu sobie być dodając niejako kolorytu temu miejscu. Sam tam naskrobałem kilka postów, ponieważ pomyliłem się nie znając genezy i głównego przeznaczenia tego wątku, że to bardziej sprawy dotyczące użytkowników z Kafe, a nie open space. Mam nadzieję, że to niezbyt poważne uchybienie. Niestety terra incognita ma to do siebie, że można popełnić faux pass.
  6. "Jeszcze płynę, ale kra nade mną zamarza."
  7. Mnie jakoś jeszcze nie ochrzanił zawsze musi być ten pierwszy raz W tym obszarze, który jest przedmiotem niniejszego wątku robiłem rozeznanie pod siebie (kiedy jeszcze moja ambicja wynosiła 0,000(1)% teraz to już wartości w zakresie 0, a nawet można rzec wartosci ujemne). Z tego, co udało mi się ustalić, a dzwoniłem nawet do dziekanatów sprawa wygląda tak jak powyżej opisywałem. Uczelnie mniej znane chętnie przystają na takie warunki jedynie na egzaminy przełom styczeń/luty - sesja zimowa i czerwiec - sesja letnia trzeba być obecnym na uczelni. Da się to zrobić 2 razy w semestrze zimowym, 2 razy w semestrze letnim. Autor niniejszego wątku stwierdził, że jest wstanie przyjechać 1 lub 2 razy, także ten problem jest rozwiązany. Na państwowych i tych najbardziej znanych trzeba najczęściej zaliczyć I rok z wysoką średnią starać się o ITS-a i umawiać się z każdym wykładowcą indywidualnie. To taki bezpiecznik, aby jednak chodzić, bo swoje hemoroidy na auli wysiedzieć trzeba i nauczyć się pięknie rysować po marginesach w zeszycie z notatkami Znam kogoś kto od II roku mieszkał w Kanadzie, a przyjeżdżał tylko w lutym i czerwcu zaliczał całe semestry. Tutaj Doktor musiałby nie tylko duchem ale i ciałem uczestniczyć cały I rok na zajeciach reasumując ten pomysł odpada. Pozostałe kwestię na ten temat poruszyłem powyżej. Taka jeszcze dygresja najlepiej skonsultować się bezpośrednio z wydziałem, który organizuję dany kierunek, bo regulaminy swoją drogą, a życie i czynnik ludzki swoja. Dużo idzie ugrać przede wszystkim determinacją Mam nadzieję, że rozwiałem Twoje wątpliwości. A co do sugestii użycia technologii to niech ona nam pomaga, a nie szkodzi. To tyle. Bibliografia: 1) mózg średnio rozgarniętego marudy i mizantropa; 2) doświadczenie życiowe knajackiego gbura.
  8. Rzeczywistość edukacyjna wygląda dziś tak, że możliwości istnieją, lecz nie zawsze w tych ośrodkach, które tradycyjnie uważa się za sztandarowe bastiony wiedzy. Istnieją uczelnie oferujące studia informatyczne w pełni zdalne, łącznie z egzaminami realizowanymi na odległość. Nie są to jednak zwykle wielkie politechniki ani klasyczne uniwersytety o wielowiekowej tradycji i rozpoznawalnych nazwach. Zamiast tego są to mniejsze ośrodki akademickie, uczelnie prywatne lub instytucje wyspecjalizowane w edukacji zdalnej - mniej znane szerokim masom, ale funkcjonujące w realiach współczesnej gospodarki wiedzy. System edukacyjny, także w Polsce, przez długie lata opierał się na modelu stacjonarnym i nadal utrzymuje formalne ograniczenia dotyczące pełnej zdalności. Dlatego jeśli ktoś oczekuje studiów w 100% zdalnych, bez obowiązku pojawiania się na uczelni, musi liczyć się z tym, że najczęściej będą to uczelnie zagraniczne lub instytucje działające poza głównym nurtem akademickim. Nie należy jednak przeceniać samej nazwy uczelni. W realiach rynku pracy coraz częściej liczy się praktyczna wiedza, doświadczenie i zdolność adaptacji do nowych technologii, a nie tylko prestiż szyldu nad wejściem do gmachu. Dyplom jest narzędziem - nie symbolem wyższości i ma służyć dalszemu rozwojowi zawodowemu. Krótko mówiąc: tak, takie uczelnie istnieją i umożliwiają zdobycie wykształcenia bez opuszczania miejsca pracy. Trzeba jednak przyjąć do wiadomości, że nie będą to zazwyczaj wielkie politechniki ani najbardziej znane uniwersytety, lecz raczej mniejsze, wyspecjalizowane instytucje edukacyjne, które dostosowały się do nowych realiów technologicznych i potrzeb osób pracujących. Tam bym rozpoczął poszukiwania z dużą dozą prawdopodobieństwa uda Ci się dopasować tryb nauko pod Twoje oczekiwania.
  9. Chuck Norris miał urodziny 10 marca, Chopin 22 lutego lub 1 marca różnie podają. A Erich von dem Bach-Zelewski, bo wydaje mi się, że jego masz na myśli 1 marca.
  10. Chujowo muszę iść na urodziny, na które nie chce i zapierdalać sto lat. Do tego jeszcze Chuck Norris po raz ostatni kopnął w drzwi obrotowe.
  11. Prince of darkness

    Zęby

    Dlaczego Doktorze się pomyliłem? Twoja nutria idealnie wpasowuje się w mój tok rozumowania. A nie dałem jej, bo zupełnie o takim zwierzątku zapomniałem.
  12. Coś mnie serducho boli. A poza tym dzień bez fajerwerków.
  13. Nie ukrywam, bo takowych nie posiadam.
  14. Papierochy, bo lubię zapach dymu o poranku wtedy czuje, że niestety jeszcze żyje. Alkohol dla podkreślenia smaku potrawy taki koniaczek, aby się nim delektować. Wódka z Martini extra dry, aby poczuć jak gorzkie jest życie gin z tonikiem oraz limonką tak samo. To taka dezynwoltura z mojej strony, a także wprowadzenie elementu baśniowego do otaczajacej nas rzeczywistości. Kawa i herbatka lubię szczególnie rano i do kolacji wypić. Kaw dziennie minimum 4 i jeden dzban herbaty wieczorem.
  15. Prince of darkness

    Zęby

    @Catriona Bardzo racjonalne podejście do leczenia. Najlepiej działać dwutorowo ortodonta i dentystka - wtedy efekt na pewno będzie świetny. Na początku może być trochę dziwnie - bez tego zęba i po założeniu aparatu może pojawić się lekki ból, ale to normalne. Są też aparaty porcelanowe, które są praktycznie niewidoczne możesz spróbować Postanowiłem też, że za jakiś czas zaryzykuję i zrobię bonding zębów. Nie ma co sobie odmawiać nawet jeśli się nie uśmiecham tylko wtedy, gdy mam paraliż miesni twarzy to i tak chcę mieć zęby w lepszym stanie. Na pewno nie tylko Ciebie Każdy jest kowalem własnego losu z drugiej strony archetypem prawdziwego mana są zęby w kolorze rdzawym, czarnych dziurach w zębach po plombach z amalgamatu lub te złote ruskie. Tacy faceci są najbardziej skorzy to całowania i sprawiania innych przyjemności w alkowie. Nie doświadczyłem tego empirycznie i nie zamierzam ale wiesz jak to jest sa amatorzy dlatego czasami warto zaryzykować pomimo lekkiego defektu zapachu ropy z powodu zapalenia dziąseł, czy tam sosu czosnkowego po kebsie. Twardym trzeba być nie mietkim xDD
  16. Prince of darkness

    Zęby

    Ooo 15 lat to i tak świetny wynik widać fachowa robota. Ważne, że masz kogoś sprawdzonego, bo jak opisujesz to stopień skomplikowania jest dość spory, a nie oszukujmy się jedynki to dość newralgiczne miejsce w uzębieniu Ja mam taniej po prostu ze względu na to, że chodzę z dobre 15 lat do jednej i może nie mam garnituru szytego na miarę, bo wady zgryzu są za to jeszcze jest pełny ubytków nie mam. Co do ceny to trzeba przedłożyć stosunek jakości do ceny, bo spieprzyć to nie kłopot, a potem co chyba implanty zostają lub szklanka i sztuczna szczena
  17. Prince of darkness

    Zęby

    To widzę ceny zróżnicowane u mnie 250 zł kasuje za plomby
  18. Ooo jakbym o sobie czytał od jakiś 13 lat. Zawsze jak na złość się obudzę...
  19. Rosyjski - dobrze/średnio Angielski - średnio Niemiecki - słabo Więcej się już nie nauczę.
  20. Kawa x3 czarna bez cukru, herbata earl grey bez cukru, bez cytryny. Obiad schabowy z ziemniakami i surówka. Kolacja biała kiełbasa z chrzanem.
  21. Czego się można spodziewać? Na początku zakwasów, sapania i bólów mięśni. Z biegiem czasu poprawy kondycji a nawet sylwetki.
  22. https://youtu.be/S7KAGds0i7U?si=UcpzaAlnkylAUr_M
  23. Ooo nie bawię się już miałem nadzieję, że mam mniejszą szansę na zapomnienie jak się nazywam. A tak dostaję za to perspektywę doniesienia kubka z herbatą. Tylko co z tego skoro nie będę pamiętał po co ją zrobiłem, gdzie jestem i, że to nadaję się do picia
  24. O to mnie zaskoczyłaś. Hmm czyli jako palacz z ponad 10 - cio letnim stażem mam mniejsza szansę. Słyszałem też, że warto trenować mózg poprzez krzyżówki, gry logiczne, szachy itp.
×