Skocz do zawartości
Nerwica.com

Prince of darkness

Użytkownik
  • Postów

    373
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Prince of darkness

  1. Nauka zajmująca się orderami, odznaczeniami. Na pewno Haaland jest jedną z czołowych postaci tej reprezentacji. Ponadto Orjan Nyland - bramkarz i świetnie grająca druga linia z wyróżniającym się Odegaardem czynią ten zespół obecnie jako jeden z najlepszych w Europie.
  2. Wykształcenie wyższe + kilka nikomu niepotrzebnych kwalifikacji zawodowych. Uczniem przez cały okres szkoły podstawowej następnie gimnazjum jak i liceum byłem przeciętnym. Średnia oscylowała w granicach 4,3 - 4,6. Z przedmiotów, które bardziej mi odpowiadały miałem 5, 6 natomiast z reszty 3,4. Od mniej więcej gimnazjum starałem się utrzymywać frekwencję na poziomie 50 procent, aby tylko zdać. Okres studiów to obowiązkowe ćwiczenia plus konserwatoria. Na wykłady chodziłem tylko do takich wykładowców, którzy sprawdzali obecność z wielkim bólem lub nie zasypiałem, bo lubiłem się zdrzemnąć. Tak oto przelazłem dwa fakultety z jakąś tam średnią 4,8 obrona i praca zawsze na 5 czysta formalność. Lubiłem jeszcze zarabiać na studiach tak się jakoś złożyło, że trzykrotnie dali mi stypendium rektora za dobre wyniki w nauce. Sam byłem pod wrażeniem jedyna instytucja doceniająca moje drzemki. Nigdy więcej nie otrzymałem dodatku za spanie, a szkoda. W międzyczasie jak już wspomniałem powyżej udało mi się to pogodzić ze szkołami policealnymi i zdobyciem 4 kwalifikacji zawodowych. Tego to nie warto wspominać średnie od 5,7 do 6,0 podpisywałem listę i na tym się to kończyło. Egzaminy zawodowe na 90+ procent jednym słowem przepalony czas i nudy. Nic z tego nie wyniosłem oprócz bólu pleców i pośladków. Zainteresowania w sumie nic odkąd w wieku lat dwunastu odechciało mi się żyć. Pobieżnie sport w telewizji, numizmatyka w szczególności monety i banknoty z XIX i XX wieku plus falerystyka, strzelectwo, geopolityka, sowietologia i fascynacja strukturami organizacji przestępczych, muzyka klasyczna przede wszystkim barok i klasycyzm.
  3. Gulasz ze świni z ziemniakami i buraczkami. Ciasto czekoladowe ze śliwką.
  4. Mmm można z musztardą do smaku @Lucy32 a taka wersję też lubię ale z tym wszystkim lepiej
  5. Niestety bardzo mi szkoda Norwegów. A tak mamy stałych bywalców, bo przepraszam a priori, że Szwajcaria da radę Argentynie.
  6. Kaszanka z kapustą, papryką i ogórkiem. 3 kawy, 4 Wisełki i orzechy w skorupie BBQ.
  7. O tym, aby Anglia odpadła z Mistrzostw świata
  8. Zęby zawsze leczymy bez znieczulenia. Twardym trzeba być niemiętkim i mieć w sobie coś z masochisty. A samopoczucie jak zwykle chujowe od lat z pewnymi chwilowymi odchyłami.
  9. O to już jest trochę łatwiej mi zrozumieć dlaczego w pewnych kwestiach znajdujemy nic porozumienia, bo ja też z tym nieuleczalnych
  10. Są też takie przypadki, których się nie da wyleczyć to już bardzo za duże słowo, ale jakoś przystosować do funkcjonowania na tym świecie niezależnie czego by już nie próbowały
  11. Może to egoistyczne nawet na pewno ale uważam, że trzeba przede wszystkim na pierwszym miejscu stawiać siebie i inwestować w samorozwój. W szczególności po rozstaniu zająć głowę i niech to będą nawet pierdoły to zawsze to jakiś krok w stronę słońca.
  12. Litowanie się nie pomoże jak ktoś ma miękkie serce to musi mieć twardą dupe. Life is brutal and full of zasadzkas. A empatii masz dużo to fakt Jak zawsze w punkt . Karoshi to też ciekawe zjawisko prawda?
  13. Jest nawet takie coś takiego jak zespół złamanego serca. Niby uczucie jak podczas zawału serca. Nie wiem ale zagadnienie ciekawe. Dobrze, że mnie to ominie, a innym współczuję ulokowanie uczuć w niewłaściwą osobę i późniejszy rozpad tej iluzji bywa destrukcyjny i dewastujący.
  14. A to życzę Ci tego z całych sił. Może są jeszcze wśród nas tacy, którym się uda.
  15. Życie ogólnie jest niczym rolka papieru toaletowego. Długie i zasrane.
  16. Olewanie ciepłym moczem to już jest wyższy poziom wtajemniczenia: zaniechania wykonywania bezsensownych rzeczy, toczenia bezprzedmiotowej polemiki lub komfort braku straty czasu dla ludzi, do których nie warto mówić.
  17. A niech biorą co chcą. Oświadczenie woli podpisałem, że jak zdechne to, co będzie się nadawało do użytku niech biorą. Pewnie niewiele tego będzie. Reszta do pieca i niech rozsypię ktoś to w lesie, a urnę pustą do dziury niech wkopią finito.
  18. Tak następuję w ogóle niekonstruktywna krytyka. I weź jakoś to zrób mimo, że nie wiesz co autor miał na myśli
  19. To nie u mnie w pracy. Pochwała występuję wtedy, gdy nikt się nie dowali do czegoś
  20. To ciekawe spostrzeżenie. Może faktycznie coś w tym jest. Jedyne, co nie pasuje do tej hipotezy, to fakt, że mogę mówić tylko za siebie - nigdy nie osiągnąłem żadnego sukcesu. To trochę podważa tę teorię. Nie wiem, jak wygląda to u pozostałych.
  21. Zdarzyło się walnąć telefonem i go popsuć w pracy za dużo by ode mnie chcieli. Krawat rozprułem, bo za diabła pełen węzeł windsorski nie chciał wyjść, przytarłem samochodem zderzak, bo mi gnój na wzniesieniu zjechał o jeden ząbek ręczny za słabo zaciągnięty. Nauka z tego taka mam teraz automatyczny, grube mięsiste krawaty wiąże innym węzłem, a telefonu nie odbieram po czasie oddzwaniam
  22. Z tymi plusami to już nie przesadzajmy. To tylko par excellence było luźne stwierdzenie nic nadzwyczajnego. Świetny cytat znam jeszcze jeden podobny: "Prawdziwa wiedza to znajomość zasięgu własnej ignorancji”.
  23. Tak, bo im więcej człowiek wie, tym bardziej zdaje sobie sprawę, jak niewiele jeszcze wie. Samoświadomość jest lepszą miarą intelektu niż przekonanie o własnej nieomylności. Spokojnie i tak umrę głupi, tylko trochę mniej niż wczoraj.
  24. Niezależnie w jakiej skali byłby to tylko i wyłącznie zakres wartości ujemnych.
  25. Najważniejsze to umieć dostosować się do panujących warunków atmosferycznych. W upały trzeba dużo pić, dużo leżeć i nic nie robić. Wtedy się uda przetrwać.
×