Skocz do zawartości
Nerwica.com

Verinia

Użytkownik
  • Postów

    4 257
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Verinia

  1. Zgadzam się. Nie powinniśmy się sami negatywnie nakręcać, że będzie strasznie ciężko. Czytanie o tych bolesnych efektach odstawiennych, demotywuje. Sami się dołujemy i z gorszym nastawieniem przechodzimy odstawkę. Ja sama zaczęłam od czytania jak się ludzi czuli przy odstawianiu Pregabaliny.. I źle się do tego zabrałam. Już od razu uznałam, że będzie straszliwa męka i tak było. Może gdybym włożyła w to więcej optymizmu, to byłoby inaczej. Znowu się za to zabieram, ale tym razem już bez wczytywania się w historie ludzi. Może będzie łatwiej, we will see.
  2. Wgl czy ktoś wie, czy połączenie Abilify i Latudy jest dobre? Teraz właśnie lekarka popatrzyła na leki i powiedziała - Odstawimy Abilify, i zwiększymy Latudę. Czy lepiej brać jeden lek w większej dawce, niż dwa neuroleptyki? Jakoś zaczynam się lepiej czuć bez Abilify... Ale może to kwestia tej Asentry. No nwm sama.
  3. Zamknięci w czterech ścianach, a tak wolni
  4. Verinia

    Dzisiaj czuje się...

    Kostka prawie naprawiona, jutro w końcu do pracy i do ludzi Czuję się jako tako, ale tęsknię za jakimś ruchem.
  5. Dobrze powiedziane. @fixumdyrdum oczekujesz łatwego rozwiązania. To się samo nie zrobić. Oczywiście, są rzeczy, które mogą nas wspomóc, ale pracę trzeba samemu wykonać. I tu uważam, że fajnie byłoby się wciągnąć w jakiś sport.. Może warto spróbować?
  6. @MiśMały ile bierzesz leków? Ja biorę lamotryginę, latudę, asentrę i pregabalinę. Chcę też odstawić pregę, ale coś mi to nie idzie. No ale próbuje znowu...
  7. @atmosfera U mnie też kiepsko z chęciami, tzn teraz lepiej, ale biorę Asentrę dodatkowo. Bez Asentry byłam zombie. A jak u Ciebie było na poprzednim leku? Podobnie? Czemu zmieniłaś? Gdzieś czytałam, że im większa dawka Latudy, tym jej większe działanie antydepresyjne. W co chyba nie wierzę, no ale możliwe. Teraz tydzień na tej większej jestem, po wzięciu tabletki jestem senna, ale mam brać rano. Potem się rozkręcam i siedzę dłużej, ale dobrze śpię. O której bierzecie latudę? Libido raczej słabe....
  8. Verinia

    zadajesz pytanie

    Tak Gdzie się podział @Grouchy Smurf ?
  9. @mienta w kościele wkurza mnie to, że księża myślą, że wszystko wiedzą, że ich wizja na świat i śmierć jest tą jedyną, najprawdziwszą. Ich kazania są mdłe, nudne, niczego nowego nie wnoszą do ludzkich głów. W kościele jest nudno i mrocznie. Siedzisz tam i czekasz aż wyjdziesz. Ludzie wmawiają sobie, że kochają kościół, a skrycie go nie cierpią, bo im robi różne dziwne nakazy i zakazy. Twierdzą, że uwielbiają mszę, a siedzą tam i ziewają. Nie wspominam już o absurdach jakich kościół uczy. No bo Why... Idziemy do piekła? Z jakiej racji? Przecież Bóg nas kocha, więc WTF.. i mogłabym tak pisać godzinami. W co wierzysz i czemu akurat w to?
  10. @MiśMały też biorę w dawce 148mg, ale biorę ją rano. Normalnie śpię. Zwykle szybko padam i długo śpię.
  11. Nic nie zrobisz. Nie zmusisz go do tego
  12. Są ludzie, którzy muszą brać leki, żeby w miarę normalnie funkcjonować. OFKORS, mają skutki uboczne, jak np zmniejszenie libido, ale czy to jest aż tak istotne? No chyba bez tego da się żyć. A bez prawidłowego działania mózgu już ciężko...
  13. Verinia

    Powrót nerwicy

    Trzeba być dobrej myśli, pozytywnie patrzeć na to wszystko, no bo co nam da rozmyślanie jak jest źle. Potknięcia, kryzysy i gorsze momenty będą. Z tym trzeba się liczyć. Cały czas walczyć, o siebie, o dobre życie. By żyć jak najlepiej, jak potrafimy. Powoli, bez presji, bo inni mają łatwiej. No mają, no i co? Nic z tym nie zrobimy. Wielu z nas walczy o każdy dzień, o każdą dobrą chwilę. Ja nawet gdy jest bardzo źle, to się nie załamuje. Tak już mam. Cały czas pozytywnie patrzę na te nowe leki, czasem działają jak placebo i wszystko pryska i zaczynam od nowa. Od nowych mieszanek. Czasem są wybuchowe, czasem zamulające. NIgdy nie odgadniesz na co trafisz i jak na nie zareagujesz. Najbardziej chyba boję się braku kontroli nad soba, nad wlasnym zachowaniem, czy poczuciem rzeczywistości. Obłęd - czasem potrafi być czymś przyjemnym, czymś o czym będziesz długo pamiętać. Gorzej gdy jest traumatyczny i postrzegasz je ze strachem przed nawrotem. Ale gdy się w tym szaleństwie "wytarzasz", to można wyciągnąć z tego jakieś pozytywne aspekty. Pozytywności życzę! * Dużo tych pozytywnych słów
  14. Verinia

    Powrót nerwicy

    Bo u sąsiada trawa jest zawsze bardziej zielona.
  15. Verinia

    Co teraz pijemy

    Energetyka Wiedźmina o smaku Mojito
  16. Verinia

    Dzisiaj czuje się...

    Lepiej, znacznie lepiej. Lek w końcu działa i odstawienie Abilify chyba dobrze mi robi. Zobaczymy jak to się rozwinie. Na razie najs
  17. @Maat I Tobie też, i kotom też. Słodkie są i śliczne
  18. Trochę masz racji z tym, że leki nie dla każdego. Gdybym nie miała ChAD, to bym się nie brała za lekomanię. Testują, uzależniają i zostawiają Cię z jeszcze większym problemem. Lepsza już dla nich psychoterapia lub cokolwiek innego.
  19. Chodziłam chwilę do babeczki od psychodynamicznej, ale nie pykło. Zaczęłam odczuwać dziwny mrok, to już poza terapią. Może powinnam była to przetrzymać, nie wiem. Poszłabym na jakąś terapię, tylko lekarze odradzają mi, nie wiedzieć czemu. Może jeszcze raz zapytam...
  20. Kot sąsiadów właśnie śpi. Chyba mnie lubi 🫨
  21. I co lekarze mówią? Ja na początku też myślałam, że mam nerwicę, bo to od niej się zaczęło. Okazało się inaczej... Derealizacja też występuje w borderline. Najpierw nerwica/depresja, potem derealizacja po rzuceniu leków, a potem psychoza, diagnoza schizofrenia, potem zmienione diagnoza na zaburzenia schizoafektywne/ChAD. Mi mówiono jeszcze dawno, że ta derealizacja to na pewno NERWICA! A wcale tak nie było. Nie chcę nikogo straszyć, czasem choroba się ujawnia później i to że jej się boimy (też się bałam, że zwariuje), niczego nie zmienia.
  22. A tak z innej beczki.. Po jakim czasie dzialaja antydepresanty? 4 tygodnie?
×