-
Postów
2 519 -
Dołączył
Treść opublikowana przez DEPERS
-
Dobrej nocki Darki i Wrony. Fajnie mi się dziś pisało i śmiało do telefonu, może odkryłem kombinacje made in , a może taki dzień
-
Albo buntownicy, ooooo tak:)
-
Niech ktoś założy wątek kontrowersje:) będę zaglądał
-
Spokojnie podzieliłem wszystko na rozdziały. Pewnie, że wierzę, jak już przyślesz adres pewnie do sąsiada, żebyś najpierw mnie z daleka zobaczyła, to chciał nie chciał lód pęknie:)
-
A ja pójdę , będę symulował lęk i jak mi przepisze tylko leki to wsiądę na niego i zapytam dlaczego nie daje skierowania na sprawdzenie poziomy adrenaliny i kortyzolu we krwi, bo ich wysoki poziom we krwi przy skłonnościach do interpretacji i oceny sytuacji zagrożenia mocno potrafi odbić się na psychice. I zobaczę co powie, jak odpowiedź mnie nie będzie satysfakcjonowała to oczywiście nie zapłacę i jeszcze dodam trochę od siebie:) to nie będzie nadużycie bo pójdę prywatnie i artykułu na mnie nie znajdzie
-
Jeszcze będziesz pisała, qrwa mać, kawa mi się skończyła, a w sklepie kartka wisi, że na urlopie są tydzień i co teraz? yyy nie miał by ktoś coś
-
Każdy ma swoich ulubieńców. Wiesz, że nasza relacja stworzyła się na Twoim początkowym przerażeniu, a po zapoznaniu dostrzegłaś, że nie taki wilk straszny, jakbyś przełożyła to na wszystko co powoduje Twój lęk to on by po prostu zdechł, bo wpoiła byś sobie i uświadomiła, że to jest nie logiczne. I tak małymi kroczkami stała byś się twardą Suką wzbogaconą zubożonym uranem, jak chemia to chemia:)
-
No akurat byłem na takim połączeniu i jeszcze do tego była mirta, ale było słabo. Nie skreślam go całkowicie, ale on fizycznie mi nie podchodzi to raz, a Ty masz myśli samobójcze, a ja nawet ich nie mając normalnie na nim się pojawiały. Lekarz który by zaryzykował przepisanie akurat Tobie wellu to samobójca:)
-
Taaaabu:) Masz prawo do swojej opini:)
-
O nie nie. Ja mam swoich wybrańców:)
-
Dokładnie. Chyba niektórzy nie pamiętają, że przez SMS przełamali lody ze swoimi wybrańcami życiowymi:)
-
Tak, jest:) wysłać Ci dane na priv?
-
Zobacz jak sama myśli o tym, że przyjadę doprowadza Cię do lepszego samopoczucia:)
-
Jej decyzja:) Dostała mnóstwo opcji, a z której skorzysta i czy w ogóle skorzysta to już jest jej decyzja A co do lekarza, to on nie kwalifikował się na mojego terapeutę, a nie ja na jego pacjenta:)
-
Będzie zielona jacobs i złota woseba. Nie ma opcji gotowej, bo przez 250km by wystygła. Co do zawału to ja Cię wcześniej przygotuje na swoje sposoby, żeby przy przywitaniu Twoje tętno nie przekraczało 100. Kawę i ciastka wezmę ze sobą, także nie musisz nic mieć:)
-
Ja wychodzę z założenia, że pacjent akurat w tej dziedzinie ma prawo do chwytania się za brzytwę kiedy nie daje rady inaczej. Ja poszedłem do psychiatry na takie zapoznanie i ewentualnie podjęcie psychoterapii i tak mu trochę opowiadam, a on tylko mhm mhm i widzę, że między nami nie będzie współpracy i mówię mu, żeby mi przepisał wtedy anafranil i mirtę, a on do mnie mówi, że jak będzie moim terapeutą to mi nie będzie przepisywał leków, bo jak coś rozdrapie i mi siądzie to mogę sobie coś zrobić, a ja w śmiech i mówie do niego, a dlaczego miałbym sobie coś zrobić? Przecież logiczne jest to, że to on jest przyczyną pogorszenia i jest pierwszy w kolejce do rozyebania, dosłownie, a on zamarł, widziałem przerażenie w jego oczach i się z tego śmiałem mu w ryj. Umówiłem się z nim na kolejną wizytę, a on mi przysyła SMS, że jego mama ma covid, a on miał z nią kontakt i odwołuje wizytę i to taki chwalony psychiatra , trzy książki napisał i w ogóle jest na oddziale w szpitalu:) to napisz jej alternarywę co Ona ma począć, bo tyle napisałaś, a do niczego to nie doprowadziło. Więc czemu nie skorzystać z opcji z kartką, nawet żeby się tym wesprzeć podczas pierwszej wizyty:)
-
Wyjechała , bo to nie jest tak, że ona w ogóle nie mizia jej w małych dawkach, tylko od większych, jest to bardziej znaczące działanie. Jeśli chodzi o libido to ja na reboksetynie miałem praktycznie zerowe, ale krótko ją brałem to nie wiem jak było by przy dłuższym stosowaniu, a rebo to sama noradrenalina, kapeć w ryju, poty i uczucie zatrucia
-
To jest alternatywa, jest mocno zagubiona i jej psychika jest mocno rozchwiana co widać po Bxy postach. Jeśli pójdzie i nie wydusi słowa to raczej dialogu nie nawiąże, a z kartką będzie miała podkładkę i już na pierwszej wizycie to może pozwolić się otworzyć. O-o-o-o-o try everything:) jak to Shakira śpiewa