-
Postów
2 519 -
Dołączył
Treść opublikowana przez DEPERS
-
https://photos.app.goo.gl/NXLuW1oBJZmQQdXE9 Tu ładniejsze:)
-
No to pobudka, bo u mnie już słońce źrenice wypala:) https://photos.app.goo.gl/NXLuW1oBJZmQQdXE9
-
Spokojnie, to tylko atak paniki:) wyrzut adrenaliny rozkurcza naczynia w tchawicy i dlatego puchnie tzw gula w gardle, to samo z sercem adrenalina sprawia, że skurcz komór jest silniejszy i częstrzy niż normalnie, jesteś w gotowości do walki lub ucieczki. Tak więc nie kardiolog tylko psychiatra:) a rano zawsze jest gorzej bo jeszcze jest wysoki kortyzol który u normalnego człowieka powoduje rozbudzenie, a u zaburzonego może być interpretowany jako lęk, dlatego nerwicowcy rano mają ciężko i to samo jak złapią sobie drzemkę w ciągu dnia, bo znowu podczas wybudzania kortyzol jest wysoki:)
-
Narzeczony we więzieniu
DEPERS odpowiedział(a) na Wikunia2311 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Nie warto dyskutować, bo nie ma zainteresowania głównej bohaterki. Seksualni siedzą na ochronkach i są w kryminale traktowani wyjątkowo, system tak działa. Nie ma kary dla pedofila czy gwałciciela, a dla mnie jest to gorszy czyn niż zabójstwo, bo wymierzony w niewinność. A nasz prezydent z ms ciągle ułaskawiają pedofilów. No, ale jest nadzieja, bo jak zawijają śmiecia, to zawsze gad może powiedzieć za co typ wjeżdża, chociaż ma zakaz, ale mojemu koleżce powiedział, że klient wjechał za dzieciaka. No i sprawiedliwość go dosięgła bo mój zdegenerowany kumpel ruchał go 14 dni w mordę i to dzień i noc, ale po 14 dniach walił w klapę i koleżka jeszcze za niego wyrok K dzienny sidział, czyli do dechy musiał, bez wokandy i przywilei. Ale na sprawie śmiał mu się w ryj i do sądu powiedział, że nawet qrwa nie oyebywała tak pały jak on i to z połykiem. Ha ha i mówi, że warto było posiedzieć dłużej bo satysfakcja z dojechania pedofila jest niesamowita -
Narzeczony we więzieniu
DEPERS odpowiedział(a) na Wikunia2311 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Wystarczy, że jebli go pod wpływem alkoholu jak prowadził, dostał grzywnę i zakaz i zawiasy dają za to właśnie dwa na pięć, nie zpłacił grzywny i zrobili posiedzenie po złości zaoczne i dostał, albo bilet, albo doprowadzenie do zakładu. Rodzina na niego sra, bo może psuł im życie. Mojego koleżke jak powinęli to nawet jego matka do mnie mówiła, żeby tam zgnił. Także sobie trzeba zasłużyć i na szacunek i na pogardę -
Narzeczony we więzieniu
DEPERS odpowiedział(a) na Wikunia2311 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Złamał zakaz i zrobili zaoczne posiedzenie i nawet jego nie musieli o tym powiadamiać, od razu wysłali bilet, albo był wcześniej skazany prawomocnie i czekał już na miejscówkę, a jej wcale nie musiał o tym mówić. Istnieje jeszcze opcja, że miał wyrok w zawiasach i jakąś grzywnę i jej nie spłacił co zaowocowało odwieszeniem wyroku -
Narzeczony we więzieniu
DEPERS odpowiedział(a) na Wikunia2311 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
A jak On dostał dwa lata to znaczy, że jest po wyroku i albo złamał jakiś zakaz, albo Mu coś odwiesili i poszedł z wolności od razu na karny odsiadywać wyrok, bez sankcji -
Narzeczony we więzieniu
DEPERS odpowiedział(a) na Wikunia2311 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Nie z 11 na 3, tylko na 8,5 roku. Zdjęli mu 2,5 roku z całości. Sankcja jest 3 miesiące, jeśli śledztwo się w tym czasie nie zakończy bo strony gromadzą np dowodu, to sąd może przedłużyć o kolejne trzy. Koleżka kiedyś na sankcji 18 miesięcy siedział, aż jego adwokat wystąpił o to, że to jest niedorzeczne i w końcu do sprawy doszło i sankcje czyli te 18 miesięcy wliczyli mu w poczet wyroku -
No widzisz, głowa do góry. Będzie dobrze, czasem wystarczy jedno zdanie żeby zapaść się w nicość, a czasem jedno które sprawi, że powstaniesz z popiołu. Czasem chce się płakać, czasem umrzeć, a czasem żyć:) żeśmy tylko ludźmi, otoczenie odciska na nas piętno, takie jest życie. Trza sobie wyuczyć nawyki, żeby brać to co nam służy, a od reszty się obudować pancerzem, raz na jakiś czas coś się przebije, ale przeważać zawsze będzie to co dobre. Trzeba się nauczyć życia:) czasem na nowo
-
Ja robię porządek z sercem i anafranil powróci:)
-
Żeby skały srały, to leki będą działały i tego się trzymaj. Jesteś zaburzony. Jak jesteś przeziębiony to też bierzesz leki i nie podejmujesz wyzwań tylko czekasz aż Ci przejdzie. I tak samo traktuj zaburzenia i ich nie analizuj , bo to wszystko minie, kwestia leków i czasu. Masz kryzys, ale to minie. Jak już chcesz szukać to nie szukaj objawów tylko motywacji do pozytywnego myślenia i je pogłębiaj:)
-
Narzeczony we więzieniu
DEPERS odpowiedział(a) na Wikunia2311 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Jak to pierwsza siedziba, to od dechy do dechy nie będzie siedział, po połowie wyroku niech męczy wychowawcę o wokandę, teraz nie trzymają nie wiadomo ile. Mój koleżka z 11 lat zdjął 2 i 8 miesięcy. Mały wyrok dostał to po połowie go puszczą i zawieszą karę na pięć lat i będzie miał kuratora. No chyba, że recydywa, albo będzie walczył z administracją to po złość będzie blachy dostawał i będą odrzucać wnioski -
Narzeczony we więzieniu
DEPERS odpowiedział(a) na Wikunia2311 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Gdzie siedzi, chodzi o miejscowość? Na karnym, czy śledczym? Jak jest po wyroku to może Cię wpisać na listę widzeń, jeśli jest na śledczaku no to tylko pełnomocnik może jakieś informacje otrzymać, nawet rodzinie nic nie powiedzą ze względu na ryzyko matactwa. Jak wpisze Cię na listę odwiedzających możesz Mu wpłacić na wypiskę i zrobi sobie zakupy w kantynie na miejscu. Jak Cię nie wpisze to przelew nie dojdzie do jego kasy. Teraz już nie ma tzw rakiet, czyli nie zrobisz mu paczki, bo za dużo było przerzutów i to uyebali. Może do Ciebie też zadzwonić, tyle, że musi kogoś poprosić, żeby Mu karty użyczył i poda Ci instrukcje żebyś mogła kartę kupić i On sobie wstuka kod z niej. Jak będziesz miała z nim kontakt telefoniczny to On będzie Cię dalej instruował kobietko:) -
Może wyrzuty histaminy to powodują, teraz jest extaza pyłków. Masz na coś alergię? Robiłeś echo serca? Mnie zatyka nie raz bo mi się zastawka płucna nie domyka i tak jakby pauza mi się robi i duszność łapie. Ja mam migotanie przedsionków, a teraz przez alergię mocno mi się to nasiliło, normalnie trzęsie mi się klatka piersiowa
-
No i ta analiza Cię umęcza. Nie analizuje się w ten sposób, po prostu robi się najlepiej jak się potrafi, jak jest leń, albo wqrw to się później nadrabia. Czynisz dobrze-jesteś dobra i już. Staraj się we wszystkim co robisz. Masz dziecko to o nie dbaj , jesteś wqrwiona to pogadaj o tym z mężem, że nie wiesz dlaczego tak jest. Może masz taki temperament i łatwo zainicjować zgrzyt, ale takie coś jest do przerobienia. Zapytaj męża jak On Cię widzi , co Mu się nie podoba w Tobie i zacznij nad tym pracować, chociażby razem z nim i poczucie wartości wróci i nigdy nie porównuj się do innych, bo każdy jest wyjątkowy i ma jakieś dobre cechy, a dzięki pracy można je odsłonić i sprawić żeby przeważały:)
-
No, zalatuje mi tu szowinizmem i dyskryminacją emancypantki, yyy znaczy płci pięknej
-
Sam to na razie nie próbuj, ustabilizuj się trochę lekami, żeby w gorszym gównie się nie zagrzebać, jak poczujesz się lepiej i tak już będziesz bardziej pewny siebie to dopiero zacznij myśleć co dalej . Nie wiem czy jakiś lekarz, czy terapia, czy może sam sobie zaczniesz radzić. Na razie bądź cierpliwy i jak masz natrętne myśli co Ci się narzucają z automatu to chociaż ich nie analizuj i nie zastanawiaj się nad nimi bo i tak tego nie zrozumiesz w takim stanie jak jesteś teraz, nie podlewa się chwastów w ogródku:)
-
Jak jest bałagan w przekaźnikach i nie wyrobiły sobie szlaków, to masz takie skrzyżowanie w głowie bez sygnalizacji , kto pierwszy ten lepszy, dlatego jak Ci wskoczy takie połączenie, że odczuwasz, że jest dobrze, to może go coś za chwilę z tego toru zepchnąć i poczujesz lęk nie uzasadniony i będziesz się zastanawiał dlaczego tak jest, a odpowiedź jest prosta, masz tam bałagan i wszystko jeździ jak chce. Uporządkujesz to i będzie dobrze:)
-
Ja neuroleptykiem chciałem znieść sedację bo to był taki aktywizujący, no i wyebała mi się anchedonia, byłem pobudzony kosztem tego, że nic poza tym nie czułem. Ciężko jest uzyskać kimbinacje boskiego raju. Tritico brałem i miałem dobry humor mając depresję, chciało mi się śmiać czując jednocześnie wewnętrzny ból. Na wenlafaksynie nie czuje depresji, sedacja też do przetrwania, ale humor leży, a w kombinacji z tritico było by bosko, ale za bardzo mnie boli brzuch bo mam przepuklinę w przeponie, a po tritico nie mogę się wyprostować taki skurcz odczuwam, ale i tak wenla dla mnie jest najlepsza, tyle, że nie wszystkim podchodzi
-
Tak, jej działanie tłumiące emocje, tłumią też te pozytywne, a jak jest skłonność do depresji to kombinacja na nią doskonała. Także lekarz pewnie dostrzega u Ciebie niepokój który też może stany depresyjne powodować, zamartwiając się raczej nie będziesz czuł się w nastroju do czegokolwiek, bo będziesz myślami zawsze gdzie indziej, a to też zaraz może odbić się somatycznie ,zmęczenie, bóle głowy, brak chęci na cokolwiek, trudności w skupieniu iiiiiiiii logicznym myśleniu:)
-
W lękach chwalą, a nie w depresji
-
I by się zgadzało bo ludzie w ciężkim epizodzie np takie co miałem ja to już nawet nie szuka pomocy bo jest to dla niego bezsens, więc może i masz jakąś delikatną depresję, ale więcej jest niepokoju i poczucia lęku. Po Twoich wpisach nie widać depresji, nie ma tu tekstów rozpaczy, ani egzystencjonalnych . I się rozwijasz w pisaniu, a w depresji by Ci się tego nie chciało
-
Skoro Ci podnosi pregabalinę która sama z siebie powoduje depresję, to znak, że u Ciebie lęki przeważają