-
Postów
3 654 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Dryagan
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 124
-
@Art1975Ja bym się chyba nie zatrzymywał na tym, że po trzydziestu latach nagle problemem okazuje się rozmiar przyrodzenia. To brzmi trochę jak wskazanie jednego konkretnego powodu dla czegoś, co może mieć znacznie szersze tło. Jeżeli przez tyle lat seks jakoś funkcjonował, a teraz nagle słyszysz, że ona nie ma satysfakcji, to zastanowiłbym się raczej, co tak naprawdę się za tym kryje. Czy chodzi wyłącznie o seks, czy może o całe małżeństwo, bliskość, żal z wielu lat, poczucie niespełnienia albo zwyczajnie zmianę tego, czego teraz chce od życia. Bo nawet gdyby rzeczywiście nie była zadowolona z samego współżycia, to przecież po trzydziestu latach oboje wiecie, że kobietę można zadowolić na więcej niż jeden sposób. Dlatego argument o samym rozmiarze wydaje mi się podejrzanie prosty. Nie wykluczałbym też, że ona tym tekstem coś sobie przygotowuje. Może sama już myśli o rozstaniu i szuka uzasadnienia. Może pojawił się ktoś inny. A może nie ma nikogo i po prostu przechodzi jakiś własny kryzys. Tego z zewnątrz nie da się rozstrzygnąć, ale ja bym bardziej patrzył na jej zachowanie jako całość niż na jedno zdanie o seksie. Sam mam ostatnio trochę podobnych atrakcji, choć z innego powodu. Moja żona na przykład wymyśliła ostatnio, że powinniśmy się rozstać. Oczywiście dla mojego dobra. Bo jestem od niej młodszy, więc najwyraźniej któregoś dnia mam się obudzić, spojrzeć na nią i dojść do wniosku, że jednak wolę młodszą. W związku z tym najlepiej zawczasu mnie uszczęśliwić i oddać wolność, o którą jakoś nie prosiłem. Więc tak, czasem człowiek ma wrażenie, że w pewnym wieku drugiej stronie nagle przestawia się optyka na całe życie. Czy to hormony, menopauza, kryzys wieku średniego, strach przed starzeniem czy jeszcze coś innego — nie wiem. Ale nie zakładałbym od razu, że to naprawdę chodzi o centymetry.
-
Możesz sobie czytać, jak chcesz. „Dry Agan”, „suchy Agan”, a przy odpowiedniej fantazji pewnie nawet „dr Yagan”. W mojej intencji był Smok, ale nie zamierzam ograniczać cudzej wyobraźni. Reaguję na Dryagana, reszta to już twórczość własna.
-
Co dziś zrobiliśmy konstruktywnego
Dryagan odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Kroki do wolności
To był żart -
Co dziś zrobiliśmy konstruktywnego
Dryagan odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Kroki do wolności
To się chyba wino nazywa, a nie sok -
Bezradny, zniechęcony, ale chyba głównie zły
-
Szkoła wraca rykoszetem jak się ma dzieci.
-
No i to jest odpowiedź. Z Owsiakiem nie chciałbym być pomylonym, bo to nie moja bajka. jakoś o nim nie pomyślałem, że on też takie nosi. Chyba jednak nie będę, bo jeszcze ktoś pomyśli, że jest moim idolem.
-
Normalnie chodzę w takich, ale się zastanawiam czy mógłbym do pracy i czy to nie będzie śmieszne u faceta w moim wieku. W sensie, że ja nie muszę do pracy w garniturze, ale jednak pracuję w poważnej instytucji
-
@Żaba Monika myślałem o czymś takim jak na tym drugim zdjęciu. Lubię takie kolory
-
jednak nie bardzo - macie złe zakresy lat
-
Co myślicie o kolorowych (np. bordowych, pomarańczowych) spodniach u faceta 45+ ? Dopuszczalne czy głupie?
-
Zakresy są złe - lata nie powinny się nakładać na siebie, mój głos przesunęło poza tym z grupy 40-50 do 30-40, czyli mnie odmłodziło. Mam 45 - @Żaba Monika Ty też jesteś w grupie 30-40
-
Lęk przed sztuczną inteligencją (AI) i postępem technologicznym
Dryagan odpowiedział(a) na shadow_no temat w Nerwica lękowa
Ja mam trochę ambiwalentny stosunek. Korzystam, nie będę kłamać, że nie. Korzystam od prawie trzech lat - na początku była fascynacja, chociaż teraz narzędzia tego typu są lepsze niż wtedy. Pomagają mi w pracy, nie powiem. Wiele rzeczy przyspieszają. Jednak trochę mnie to przeraża. Ludzie czasem korzystają bezmyślnie i to na najwyższym szczeblu. Raport pani Mróz Gorgoń obnażył to na całej linii. Boję się też osobowego traktowania AI - wśród osób z problemami czy samotnych może zaistnieć taka potrzeba. Boję się co zrobi z naszymi dziećmi - czy będą umiały widzieć w tym tylko narzędzie, czy całą wiedzę o świecie. Czasem mam taką myśl, że jeśli można stworzyć coś takiego, co doskonale naśladuje człowieka, ale nie ma granic poznania i robi analizę szybko, to czym to się stanie? Czy TO może uzyskać świadomość? Wizje jak w serialu Westworld. -
Jak widzę takie pazury, to od razu sobie myślę, że taka kobieta pewnie nic już w domu nie może zrobić. Pozostaje jej tylko siedzieć i pachnieć. Chociaż może właśnie o to chodzi - zapuścić paznokcie tak długie, żeby nikt nawet nie próbował prosić o pomoc
-
Mogę jeszcze. Posłuchaj tego: Oh Ariadne, I am coming I just need to work this maze inside my head I came here like you asked I killed the beast That part of me is dead Oh Ariadne, I just need to work this maze inside my head If only I have listened to you When you offered me that thread
-
Zdrada na wielu płaszczyznach-nie radzę sobię
Dryagan odpowiedział(a) na grac747 temat w Depresja i CHAD
@grac747 W takich sytuacjach ogromne znaczenie ma to, kto pierwszy ułoży opowieść i rozda w niej role. Trzeba jednak zaznaczyć, że znamy wyłącznie Twoją relację. Nie oznacza to, że Ci nie wierzę, ale pełny obraz wymagałby poznania również wersji drugiej strony. Z Twojego opisu wynika przecież, że kryzys w małżeństwie pojawił się wcześniej niż zdrada - zdrada nie była więc jego pierwotną przyczyną, lecz wydarzyła się już w trakcie trwającego kryzysu. Ty szukałeś pomocy u kolegi z paczki, Twoja żona mogła podobnie szukać wsparcia u kogoś z tego samego grona i przedstawiać sytuację ze swojej perspektywy. Nie usprawiedliwia to ani zdrady, ani kłamstw, ale może tłumaczyć, dlaczego w grupie funkcjonowała zupełnie inna opowieść o Waszym małżeństwie. Istotne jest też, jak powstała ta paczka. Kto był w niej wcześniej, kto kogo do niej wprowadził i jakie więzi łączyły poszczególne osoby? Dziesięcioosobowa grupa nie jest monolitem. Jedni mogli być bliżej Ciebie, inni Twojej żony lub kolegi; część mogła uwierzyć ich wersji, a część po prostu unikać konfliktu. To, że nadal się spotykają, nie musi oznaczać, że wspólnie wydali na Ciebie jakiś wyrok. Miałeś prawo oczekiwać lojalności od żony i przyjaciela. To nie są wygórowane wymagania. Czym innym jest jednak oczekiwanie lojalności od najbliższych, a czym innym jednakowej reakcji od całej paczki. Możesz nigdy nie poznać wszystkich motywów ani nie doczekać się od tych ludzi potwierdzenia swojej wersji. Dlatego ważniejsze od ciągłego pytania „dlaczego oni mi to zrobili?” może być teraz pytanie: „co zrobić, żeby oni i ta historia przestali zajmować całe moje życie?”. -
no, szlag by to trafił, dzisiaj w robocie przetrwałem na scudexie. Ale już znowu boli, nawet na leżąco. Nie mam czasu iść na zwolnienie. Cierpię...
-
No ja muszę. Co za masakra... na dodatek siadł mi kręgosłup. Człowiek się nie może za długo cieszyć odzyskaną radością życia, bo zaraz pokara. Niemniej ludki - miłego dnia dla wszystkich!!!
-
@Heledore zdrowia życzę
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 124