niee... ma problem z wyciszeniem się plus suki mają cieczkę. jeśli chodzi o problemy zdrowotne to jest przebadany lepiej niż nie jeden człowiek po prostu cały czas najchętniej siedziałby teraz na dworze i lizał trawę....
Jakiś sen jest, ale od czwartku zauważam ewidentne pogorszenie. Zamknięcie oczu jest ciężką sprawą, kiedy jestem sama usypiam (o ile wgl) przy zapalonym świetle. Z rana budzę się cała spocona... Mam nadzieję, że za niedługo się to uspokoi i obejdzie się bez leków nasennych.
Piszesz, że seks przestał istnieć, czyli kiedyś istniał ? Jesteś w stanie znaleźć moment kiedy zniknął i jakąś przyczynę- zdarzenie, choroba, cokolwiek? Bierzesz jakieś leki, które mogą spowodować spadek libido ? Może wizyta u seksuologa?