lorana
Użytkownik-
Postów
375 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez lorana
-
W teorii, z ssrii nie kastruje fluwoksamina. Można też dodawać trazodon do leków, on może podnieść libido. Mi fluwoksamina pomogła na lęk i depresję, choć mogłaby bardziej. Tylko ja jestem mega ciężkim przypadkiem.
-
Zrobiłabym wszystko, żeby móc mieć kontakt z moją przyjaciółką, cieszyç i spotykać się razem. Niestety, ona nie żyje Z innymi dawnymi koleżankami odnowiłam kontakt i wiem, co u nich.
-
Zawsze byłam ostrożna w kontaktach z ludźmi, nie jestem mogólnie naiwna. Byłam tylko raz, jak w liceum uwierzyłam mojemu ówczesnemu profesorowi psychiatrze, że jak do końca życia będę regularnie brać leki to depresja nie zniszczy mi życia. I że psychoterapia mi pomoże. Po latach skończyło się to "leczenie" elektrowstrząsami, a ja zostałam z rozwalonym życiem, juz od bardzo dawna.A teraz probuję choc trochę to posklejać.
-
Kiedyś badałam poziom wit. D, ale dawno. Suplementuję przez cały rok, biorę mniej latem i więcej zimą.
-
Gdy przez dłuższy czas jest pochmurno, moja depresja się nasila. Dzięki lekom jakoś funkcjonuje, ale te zjazdy są okropne. Zastanawiam się nad kupnem lampy antydepresyjnej, mój psychiatra mi polecał. Szkoda mi pieniędzy na coś, co raczej jest bublem. Korzystaliście z takiej lampy albo słyszeliście coś pozytywnego? Macie inne sposoby na poprawę nastroju w pochmurne dni?
-
Pręga też może uzależniać choć słabiej niż benzo. Ja biorę doraźnie, raz na kilka tygodni w razie silnego lęku. Przy branej stale przytyłam i działanie było słabe.
-
Jestem nad morzem i dziś płynęłam statkiem Przez ostatnie lata nie wyjeżdżałam nigdzie, bo nie byłam w stanie, chyba że do psychiatryka Teraz też lęk mnie trzymał, ale poradziłam sobie dodatkowymi lekami.
-
Mam -5 i i -5.75 dioptrii. Wada co roku leci bardziej. Na chyba astygmatyzm nosiłam okulary od przedszkola, w wieku nastoletnim doszły minusy i nie wiem, jak to zatrzymać. Od niedawna jem często borówki i rady okulistów też nie pomogły ( słabsze minusy do czytania, suplementy).
-
Mnie uspokajał doraźnie. Ja dostawałam go właściwie na uporczywe wymioty, na które nic innego nie pomagało. W tym bardzo mi pomógł. W jednym szpitalu dostawałam go codziennie przeciwwymiotnie, w innym nie chcieli mi go dać, bo " to za silny lek”.
-
Najlepsza z ziół na wyciszenie jest męczennica, mi przy małych lękach pomagała.
-
Które zaburzenia są najgorsze u ludzi do koegzystowania?
lorana odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Psychologia
Narcyzm i socjopatia. -
Co zrobić, żeby dostać się do innego szpitala niż rejonowy?
lorana odpowiedział(a) na lorana temat w Poradnie i szpitale psychiatryczne
Już nigdy w życiu nie zgodzę się na EW. Po prostu w tamtym szpitalu była najlepsza opieka lekarska, a pytam z ciekawości. -
Co zrobić, żeby dostać się do innego szpitala niż rejonowy?
lorana odpowiedział(a) na lorana temat w Poradnie i szpitale psychiatryczne
Tylko elektrowstrząsy i zabiegi przypominające miałam w innym szpitalu. Zawsze był tylko rejonowy i na tym koniec. -
Co zrobić, żeby dostać się do innego szpitala niż rejonowy?
lorana opublikował(a) temat w Poradnie i szpitale psychiatryczne
Zastanawia mnie ten problem z pytania. Co zrobić, jak w razie czego ( oby nie) będę potrzebowała hospitalizacji, a mój rejonowy szpital to mordowania, w zasadzie każdy jego oddział? Byłam tam kilka razy i za każdym wychodziłam w jeszcze gorszym stanie i na szybko trzeba było zmieniać leki po wyjściu. Kiedyś psychiatra powiedziała mi, że trzeba jechać na izbę do wybranego przez siebie szpitala i podać jakikolwiek adres zamieszkania podlegający pod ich rejon i że nikt tego nie będzie sprawdzał. Mam taką możliwość, bo moja rodzina mieszka w rejonie tego lepszego oddziału, w którym byłam kilka razy. -
Św. Weronika.
-
Moja przyjaciółka z ciężką depresją, na rencie z tego powodu zawsze uważała,nawet gdy miała chwile lepszego samopoczucia, że kiedyś popełni samobójstwo. I tak zrobiła.
-
Dziś, w wieku 30 lat, z potrzeby serca przyjęłam sakrament bierzmowania.
-
Wzięłam dziś trochę wyższą dawkę pregabaliny i poprawiło mi to nastrój ( szkoda, że to chwilowe) ogarnęłam fryzjera, bo miałam już długie włosy.
-
Mam 30 lat. Już 17 lat leczę się na silną depresję lękową. Pisałam kiedyś, że przeszłam elektrowstrząsy, kilkanaście hospitalizacji, terapie. Nic nie wyprowadziło mnie na prostą. Ostatnie 7 lat leżałam w łóżku w domu albo w szpitalach, non stop z myślami s, był taki czas, że przebierałam się z piżamy i myłam 1 w tygodniu. Licencjat zrobiłam w 6 lat, miałam dziekanki na pobyty w psychiatrykach. Moja przyjaciółka, która była w takim samym stanie jak a rok temu popełniła samobójstwo Jeden dzień jest u mnie lepszy, inny gorszy, od roku jest to mi trochę łatwiej, depresja puszcza. Wstaję z łóżka, nawiązałam kontakt z dawnymi koleżankami. Wciąż boję się wszystkiego, wychodzić z domu. Życie uratowało mi tylko benzo, które brałam gdy musiałam/ muszę wyjść z domu albo w potwornych atakach lęku. Teraz biorę je rzadko i małe dawki. Nigdy nie pracowałam, utrzymują mnie rodzice, a ZUS nie przyznał mi renty. Nie mam rodzeństwa, z kuzynami żadnego kontaktu; nie wiedzą,że choruję. Mam rodziców i jedną ciocię. Przeraża mnie, jak będzie dalej wyglądało moje życie, chciałbym pracować, wyjść do ludzi, założyć rodzinę. Z pracą może mi się uda, to drugie to marzenie ściętej głowy. Nie wyobrażam sobie urodzenia dziecka, które potem cierpiałoby psychicznie pewnie tak, jak ja. Staram się iść do przodu, ale tam nic nie ma. Codziennie przerażona myślę godzinami, co ze mną będzie( mam natręctwa tez). Zaczynać kolejną terapię , iść znów teraz na od.dzienny? Czy dam radę codziennie z lękiem wyjść z domu? Muszę coś ze sobą zrobić. Macie jakieś pomysły?
-
Czego nie mówiliscie nawet osobom najbliższym?
lorana odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Psychologia
Nie mówię najbliższym, jak panicznie, do utraty tchu, boję się samotności. -
Pół roku temu skończyłam 3.letnią terapię w nurcie cbt, bo terapeuta odszedł z pracy. Efekty nie były specjalne, ale trochę mi to pomogło, choć nie na tyle, żebym mogła normalnie funkcjonować. T. sugerował, że powinnam zacząć kolejną terapię u innej osoby( chodziłam na NFZ). Nie wiem, czy ma to sens. Leczę się na depresję lękową od dzieciństwa,już 17 lat. Miałam już kilka długoterminowych terapii i nie doprowadziły one do poprawy. Psychodynamiczne wręcz szkodziły. Nie wiem, co robić. Nawet elektrowstrząsy mi nie pomogły. Myślicie, że terapia prywatna mogłaby być skuteczna? Ja zawsze miałam tylko na NFZ, pytam hipotetycznie, bo teraz nie ma takiej opcji finansowo, ale może kiedyś? Teraz w grę wchodzi tylko państwowo.
-
Byłam mocno przeziębiona, przez 5 dni brałam Tabcin ( lek z pseudoefedryną), łącznie 120 mg pseudoef. dziennie. Równo po skończeniu Tabcinu mocno nasiliła mi się depresja, nie wstaje wcale z łóżka. Jednym z moich głównych leków, które biorę już długo jest fluwoksamina, czy może być to razem powiązane? Z dnia na dzień bardzo mi się pogorszyło...
-
U mnie leki działające na noradrenalinę, niemal wszystkie jakie brałam, były do odstawki. Po dłuższym czasie brania właśnie lęk się nasilał. Tak było z wenlą w dawce większej niż 150, duloksetyną, moklobemidem, bupropionem i pewnie jeszcze parę by się znalazło. Rozwiązywały to mniejsze dawki wenli albo SSRI.
-
Mi EW nie pomogły,przy czym zostały po nich problemy z pamięcią. Jeżeli jest się w tragicznym stanie i nic nie pomaga, to warto spróbować. W czasie 3. mies. pobytu w szpitalu, gdzie EW robi się taśmowo widziałam osoby, które chwaliły sobie zabiegi. Niektórym nie pomagały wcale, ale NAJWIĘCEJ było pacjentów, którym poprawiło się np. na miesiąc i potem znowu hospitalizacja. Kolejne zabiegi już zazwyczaj nic im nie dawały. Dlatego EW mają wysoką skuteczność w badaniach, bo działają często na chwilę, a badania robi się od razu po nich. Sama lekarka powiedziała mi, już kiedy skończyłam EW, że one działają krótko zazwyczaj, a potem trzeba manewrować lekami, albo robić zabieg przypominający, np 1 wstrząs co 2 mies.