Nie mówcie już o tych świętach ja się nie dziwię, że wtedy jest najwięcej samobojstw
A mnie męczy nadal... powiedzcie jak sobie poradzić? Muszę mieć dodatkową pracę, bo ta no szkoda słów, ale co zrobić jak nie ma się sił, chęci..stres, smutek cię przybija i nie możesz się przełamać?
To masz "rozrywkę"
Ja pamietam jak byłam kiedyś w hotelu i w jednym z pokoi też ludzie seks uprawiali, ale ta babka tak się darła, jęczała, że całe piętro w hotelu słyszało.
A ja właśnie sie obawiałam słowa święta...wiecie boje się i smutno jakie będą w tym roku..od paru lat spędziłam z nim.choc on świat nie cierpiał pewnie że względu na wczesniejs,e życie..ale ze miał z kim to byliśmy razem. A w tym roku ja sama z psami?
Pewnie pojade do mojej rodzinki, ale nic nie beda robić, bo uważają po co..
Kiedyś u mnie w domu były boskie święta , rodzina się zjeżdżają...potem umarł dziadek i wszystko padło...święta na siłę..choc robione pewnie pode mnie
No bo mi się właśnie podoba Serio, wybrałbym na bank.
Mam tabletki na nadciśnienie też z serii aurobindo i to są b.dobre leki...może tym sie też kierowałam
-- 25 lis 2016, 17:58 --
Zaczełam czytać ulotkę to mnie się odechciewa. Z tym jeszcze, że sód spada i jest zwiekszone ryzyko złamań kostnych.
Nazwa mnie się spodobała...heheh żartuje
Asertin nie chciałam, bo wydaje mnie się, że kiedyś miałam to przy podejrzeniu migreny i bylo nieciekawie, więc wybrałam co innego. Najtańszego też. Choc w poprzedniej aptece Sertagen proponowała.
o właśnie. Przymus świętowania, celebrowania jakichś tradycji, które w zasadzie dla większości nic nie znaczą, tylko ten przymus... Plus to czego ja najbardziej w tym wszystkim nie znoszę - jakieś wizyty, spotkania, sztuczne uśmiechy, idiotyczne życzenia
Dokładnie!
No oczywiście jak jeszcze jest z kim świętować, bo to druga sprawa