ma_kowalewicz
Użytkownik-
Postów
168 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez ma_kowalewicz
-
Podpisuje się pod radę powyżej którą czytasz.
-
Zapanowanie nad paniką. Ufff. to jest orzeźwiające.
-
Stojąc na przystanku z synem wpadłam w panikę z powodu przeszywającego bólu w kręgosłupie, co zaczęło powodować zawroty głowy i takie tam. I już miałam w myśli szybkim krokiem powrót do domu ale stłumiłam to w sobie i spróbowałam nad tym zapanować. Udało się!
-
Kawka, forum, wiadomości :)
-
Żelazna dama. Całkiem fajny
-
Paniczny lęk przed nielojalnością
ma_kowalewicz odpowiedział(a) na Serafe81 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Bardzo chętnie podczepie się pod ten temat. Mam dobrego partnera, który nie skacze z kwiatka na kwiatek, który jest wierny, który prosto z pracy wraca do domu, żaden z niego imprezowicz a ja po swoich doświadczeniach i zdradzie poprzedniego partnera mam ciągle mętlik. Gdzieś wewnętrznie ciągle boje się, że on również mnie zostawi, odejdzie do innej, znajdzie se jakaś inną, lepszą, bez problemów z głową, zdrowiem i pracą. -
Związek w którym nie mogę znaleźć szczęścia
ma_kowalewicz odpowiedział(a) na Nikola162 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
uciekaj jak najszybciej! -
Spróbowałam podjąć wyzwanie, dieta. Bo mam dość patrzenia na taką siebie, może to pomoże, może będę miała tyle siły by wytrwać...
-
gdzie konkretnie? Anglia, wieksze miasto Poszukaj może społeczności jakiejś na Facebooku, jakieś forum - na pewno tego jest sporo.
-
To prawda obydwa ciężkie ale faktycznie dobre kino :)
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
ma_kowalewicz odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Dostałam wyniki MRI kręgosłupa piersiowego. Od dłuższego już czasu zmagam się z problemami z kręgosłupem, to już mój trzeci rezonans, trzeciego odcinka kręgosłupa. Czy ten koszmar sie kiedyś skończy? Wyniki znowu mało zadowalające, ciśnienie mi skoczyło, nogi jak z waty, policzki mi drętwieją. Wpadam w nerwa i panikę. Super! -
TO JEST BARDZO POZYTYWNE MARZENIE :)
-
Przeglądam forum.
-
Przyjemna, lekka...
-
bardzo fajny :) polecam również Oszukaną, też na faktach. suuuper. Wczoraj obejrzany i jestem do dziś pod wrażeniem. :)
-
oh tak, czasem też mam takie wrażenie. niby uważałam że zrozumiał, a ostatnio stwierdzenie jego zwaliło mnie z nóg "wmawiasz sobie nerwicę i depresje wiesz?"
-
PRZESTAJEMY JĘCZEĆ - koniec z JĘCZARNIĄ!
ma_kowalewicz odpowiedział(a) na Wall temat w Kroki do wolności
które powodują że się denerwujesz, stąd te omdlenia. -
powiedziałam NIE :)
-
PRZESTAJEMY JĘCZEĆ - koniec z JĘCZARNIĄ!
ma_kowalewicz odpowiedział(a) na Wall temat w Kroki do wolności
to prawda. -
Oszukana, The 33, Heven is for real, Utrzymanka, Brooklyn, Life, Dom na końcu ulicy, Zjawa, Beast of no nation, Obłąkani. Polecam :)
-
witaj. Poczucie samotności uważam że u Ciebie to główny problem, brak osób bliskich sprawia że wpadasz w co raz głębszy stan poczucia bezwartościowej osoby. Każdy z nas potrzebuje poczucia bliskości, i posiadania choć wąskiego to jednak grona znajomych. A poczucie bliskości u osoby płci przeciwnej jest dla nas ludzi istotna i równie potrzebna. Zawód miłosny sprawił że zacięłaś się na to, zamknęłaś szczelnie za murem którym się otoczyłaś. Może warto cegła po cegle zburzyć ten mur?
-
Witaj w naszym świecie. Wiesz to są rodzice, ludzie którzy nie są w stanie zrozumieć tego że postrzegasz świat inaczej niż oni, że kochasz inaczej niż oni. Oni nauczyli się tego że kobieta kocha mężczyznę i na odwrót. Dla nich inne postrzeganie miłości jest karygodne i nie do przyjęcia. Z jednej strony musisz ty też zrozumieć ich punkt widzenia, bo w takim czymś wyrastali na dzisiejszych ludzi. Nie wiedzą że świat się zmienia i ludzie. Że każdy ma prawo do miłości ale takiej jakiej chcą a nie takiej jaka się przyjęła przez postrzeganie społeczeństwa. Rozumiem tym samym jak bardzo jest ci ciężko przez to że twoje wybory jako osoby dorosłej są nie akceptowane przez ludzi których kochasz którzy są dla Ciebie najbliższą rodziną. Myślę że najlepszym rozwiązaniem tej sytuacji, o ile w ogóle jest jakieś najlepsze - to po prostu starać się uodprnić na to wszystko i zgrywać dobrą dziewczynkę, w tym czasie skończysz szkołę, wyjedź na studia najdalej gdzie się da od tego środowiska się odetniesz (mam na myśli rodzinę) i zaczniesz życie tak jak chcesz... dużo siły ci życzę
-
No właśnie, ja dlatego przechodzę przez różne fazy myślenia o tym, ile wyniosę z terapii którą mam zaczynać na koniec lutego. Nie wiem czy dobrze robię, a jeśli dobrze to co z tego wyniosę czy coś zrozumiem z siebie i własnego zycia i w ogóle itp. Jak to będzie wyglądało, czy to da dla mnie jakiś efekt, przyniesie skutek na przyszłość by wynieść wnioski itp. ehh...
-
uszy do góry. leczysz się farmakologicznie? chodzisz na terapię do psychologa itp?
-
Moja głowa.