-
Postów
2 356 -
Dołączył
Treść opublikowana przez nvm
-
Mnie też kiedyś katolicyzm "pomagał"...póki działa, to korzystaj.
-
Staram się zrobić coś konstruktywnego, świeżego.
-
-
Już drugi dzień jem tylko warzywa, owoce i ryby. Na inne rzeczy nie mam prawdziwej ochoty.
-
wkuuporr , mam podobnie :) Tylko zamiast pisania ręką na kartce, jest pisanie na klawiaturze. Czasem natomiast rozmawiam sam ze sobą w swojej głowie, negocjując odpowiednie ubranie w słowa i przygotowując się w ten sposób do przyszłych rozmów z ludźmi lub na przykład do wyszukiwania wiedzy w internecie.
-
Zamówiłem sobie na amazonie książkę "Evolving Self Confidence: How to Become Free from Anxiety Disorders and Depression" (Terry Dixon) :)
-
Mam lęk społeczny, ale związany on jest z tym, że jako dziecko byłem wyrzutkiem z powodu swojej "dziwności" (poradziłem sobie z tym, ucząc się lepiej kontrolować swoje zachowanie, aby zostać zaakceptowanym). Mój lęk jest zatem lękiem przed ponownym ostracyzmem społecznym.
-
O czym może świadczyć trudność w ubieraniu w słowa swoich wewnętrznych stanów? Dodam też, że moje myśli rzadko są ubrane w słowa, z reguły mają bliżej nieokreśloną formę; są czymś między słowem, obrazem i emocją.
-
Kolejna moja mikro-kompulsja to zerkanie na zegarek. (nadmierny lęk przed tym, że nie uwzględniam upływu czasu) Prawdopodobnie mikro-kompulsją jest też poprawianie brwi. (nadmierny lęk przed tym, że włos brwi będzie uwierał moją powiekę) Inną może być cofanie się do już przeczytanego zdania w tekście. (nadmierny lęk przed tym, że coś ważnego mi umknie) Do tego dochodzi też u mnie nadmierny lęk przed poczuciem winy i wstydem. Ten pierwszy (nadmierny lęk przed poczuciem winy) mocno mi się nasilił za sprawą mojej byłej dziewczyny. Ona mi mocno sprała mózg pod tym kątem.
-
Słyszałem od kolegi, że ostatnio się zmieniło. Ale być może chodziło tylko o bezrobotnych.
-
Czy zatrzymywanie się w celu opóźnienia zrobienia czegoś, co ma się ochotę zrobić, może być kompulsją? Kompulsja to zwykle czynność. Czy zatem kompulsją może być zaniechanie czynności? Czy kompulsją może być wyszukiwanie sobie zajęć, aby opóźnić zrobienie czegoś - tzn. upewnić się, że jest to działanie absolutnie niezbędne? Czy nerwica natręctw wiąże się jakoś z lękiem przed zmianami? Z lękiem przed błędami? Z perfekcjonizmem?
-
Czy macie takie coś, że nie chcąc ulegać kompulsjom, popadliście w drugą skrajność? Ja na przykład często zatrzymuję się na chwilę, żeby upewnić się, iż to co chcę zrobić nie wynika z nerwicy natręctw. Mam jednak wrażenie, że jest to NN wchodząca tylnymi drzwiami.
-
W urzędzie pracy można się zapisać jako "poszukujący pracy" nawet jeśli się już pracuje :)
-
.
-
Brzmi szczególnie znajomo to z grami i jedzeniem :) Opisałem trochę dokładniej to w temacie "Skłonność do obsesji?": sk-onno-do-obsesji-t62276.html
-
Proponuję wychodzić na spacery i uprawiać ćwiczenia fizyczne.
-
I jeszcze mikro-rytuały. Jak na przykład wychodzę z łazienki, to czuję "przymus", by się obrócić/spojrzeć w lewo (bo idę w prawo - wiąże się to pewnie z lękiem z tym, że może mnie coś ominąć). Kiedyś w grach przygodowych chciałem najpierw wykorzystać wszelkie najmniej ciekawe opcje, zanim przejdę do tych ciekawszych. Nie chciałem, żeby mnie coś ominęło (jakiś dialog, jakieś wydarzenie).
-
Jakie na przykład? Na przykład zerkanie na boki, napinanie mięśni wewnątrz głowy czy strzelanie kośćmi, ale przede wszystkim ciągłe zawahania. Zawahania na przykład przed wstaniem z łózka, przed otworzeniem drzwi, przed wysłaniem posta, przed usunięciem emotki, itp.Generalnie lękam się wszelkich zmian. Czy masz obsesję na punkcie sensu życia? Apropos szachów itp: parę lat temu potrafiłem na przykład przez wiele godzin dziennie grać obsesyjnie w monopol na kurniku. Ale źle mi z tym było, myślę, że stało się to pożywką dla czegoś w rodzaju OCD. Musiałem grać aż do granicy wytrzymałości. Jeśli przerywałem wcześniej to czułem niepokój.
-
Nerwica natręctw VS intuicja - czyli coś co intuicyjnie czułem od dziecka:
-
Już jako 4-letnie dziecko miałem OCD, tiki nerwowe, problemy z rówieśnikami, rodziną i panią w przedszkolu :) Pracowałem jednak nad sobą - przestałem wykonywać tiki nerwowe, poprawiłem relacje z ludźmi, a objawy OCD z ewidentnych stały się coraz bardziej subtelne (trudniej dostrzegalne jako objawy OCD). Często mam mimo-wolne mikro-kompulsje, trwające cząstki sekundy.
-
A czy TO nie są natrętne myśli?
-
A co lubisz robić?
-
A to nie jest po prostu depresyjność? Ja od dziecka miałem dystymijność. Mnie też to trochę boli - kiedyś bolało bardziej, bo nie umiałem sobie z tym poradzić. Ale w wieku 12 lat zyskałem lepszą kontrolę nad sobą. Okazało się, że mogę się powstrzymywać przed swoimi dziwnymi zachowaniami i nie wdawać się w niepotrzebne konflikty. Mogę zachowywać się w sposób akceptowany przez innych. To po prostu kwestia pracy nad sobą a tendencje do ciężkiej pracy wykazywałem już wcześniej. Postawiłem sobie za cel lepsze relacje z rówieśnikami i mi się udało :) Mam podobnie Ale lubię dla poprawy sobie nastroju odgrywać trochę rolę błazna ;D Też chciałbym to wiedzieć. Prawdopodobnie mam w jakimś stopniu nerwicę natręctw i jestem w jakiejś mierze na spektrum autyzmu :)