Skocz do zawartości
Nerwica.com

SrebrnaSowa

Użytkownik
  • Postów

    3 000
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez SrebrnaSowa

  1. Zaczęła ostatnio wyrywać się z bagna tempem raczkowania. Na przód.. Czy wszystko się zmienia razem ze zmianą stanu umysłu ?
  2. W okolicach Wawy polecam Zakroczym . Czyli ośrodek apostolstwa trzeźwości ojców Kapucynów. Dla DDD I DDA. Ojcowie tam są mega.
  3. Mam taki rodzaj nerwów że potrafię obżerać się jak nienajedzona locha w ciąży - czytaj zagryzać ciasto śledziami i ogórkami kiszonymi. Ale jest też rodzaj nerwów - przez który nie przełkne nic . Ostatnio robiłam przy takich eksperyment , ani ulubiona jajecznica nie przeszła ani burger z Maca . A waga spada...
  4. Zna ktoś w Kato albo okolicach dobrego psychiatre, do którego dałabym radę się wcisnąć do 9.01 ? Czerwony alarm.
  5. Mam to samo. Czasem jak naciskam " enter" to się filmik otwiera i wskakuje na cały ekran -.- A też mam tego niby " plus" blokera . Też zawsze mi się wydawało , że zawód wykładowcy bądź nauczyciela w liceum , należy do tych lepszych ( dość przyjemnych - kiedy jest to dopasowane do zainteresowań, charakteru i predyspozycji) . Zawsze sobie dumałam, jak by to było, wpaść czasem dla odmiany, na młody prężny umysł, który w dodatku bez skrępowania używa wyobraźni i bazuje na niebanalej wiedzy. To byłoby pewnie miło zaskakujące uczucie, gdyby ktoryś uczeń wpłynął na zmianę któregos z moich przekonań albo pogladów...
  6. Tyle, że założenie "znania się na rzeczy" (w kontekście tematu), plus założenie czyjejkolwiek "rutynowej codzienności", na kilometr wali megalomanią. Nie wspominając, że owo "znanie się na rzeczy" nierzadko stoi w sprzeczności z obecnym stanem wiedzy. W większości - być może. Ale nie zawsze i niekoniecznie. Owszem może zalatywać osobliwym urojeniem, albo wręcz maniakalnym( nie gniewajcie się CHAD'owcy) przekonaniem o własnej niezapezeczalnej wielkości. Ale sądzę że może to równie dobrze być esencja , wyciśnięta z cierpkiego doświadczenia, wymieszana z wyciągniętą nauką i wnioskami. Jasne że z powodu na powyższy temat istnieje większe prawdopodobieństwo że będzie to porażką ... moźe i nawet nieświadomym kolejnym mechanizmem... Jednak, mimo to często wpada się w tą sprzeczność. Gdyby patrzeć w tylko przez okulary megalomanii- na forum nikt nikomu nie powinnien doradzać , chyba że bd miał na piśmie że jest juź " normalny" . Choć i to czasem nic nie znaczy
  7. Taki sobie. A do tego szwankujący laptop -.- a TY masz szybki ?
  8. Ad 1 . No tak masz rację , że zależy to od wrażliwości drugiej osoby, ale też czasem zanim coś napiszemy trzeba się dowiedzieć , jaka mniej więcej ta wrażliwość jest , zwłaszcza gdy bywa tak , że piszemy coś bezpośrednio . Bo czasem człowiek chce dobrze a wychodzi różnie. Zmuszać do zastanowienia ? Kurczę to Ty odważny jesteś bardzo , albo masz niezłą barierę ochronną od zewnątrz jak i od środka. Dlaczego tak sądzę ? Ponieważ samo zmuszanie kogoś do czegoś posiada 50cio-procentowe prawdopodobieństwo porażki . Mówi się kto nie ryzykuje szampana nie piję - to też podchodzę, mimo mojej (na różne sposoby odbieranej pewnie) reakcji , do tego z pozytywnym nastawieniem ale nogą w bezruchu nad pedałem hamulca i z wyobraźnią chodzącą na pełnych obrotach . A czemu również od środka ? Ponieważ lubisz otwierać ludziom oczy , czy też pokazywać kierunek , w którym powinni się kierować po ziarenko zmiany . A kiedy Ci się nie uda, czy nie czujesz frustracji bądź gorzkiego uczucia niepowodzenia ? Czy raczej nie jesteś z tych ? Może po prostu lubisz doradzić jak się znasz na rzeczy i albo ktoś przy okazji skorzysta albo niech idzie się babrać w swojej rutynowej codzienności ? Ciekawa jestem czy dobrze oceniłam Twoją wrażliwość . Ad2. Pokochać kogoś z wadami , gdy już je znam - bardzo mądrze. I masz rację co do tych nienormalnych sytuacji . Bo człowiek podświadomie najbardziej się wtedy odsłania . Można wtedy więcej wyczytać . Zaryzykuję nawet tezą , że w sytuacjach o mniej przyjemnym zabarwieniu , dana osoba odsłoni się znacznie więcej , głębiej i mniej świadomie ( bez zakłamania , bądź wyćwiczonych zachowań) niż w sytuacjach dużo bardziej pozytywnych . Ad3. Ja tutaj już nie mówię tylko o znajomych . Bardziej miałam na myśli rodzinę , której zdanie często jest dla nas ważne . I przed którą przez jakieś uczucia , dużo ciężej konstruktywnie wyrazić to co się czuje. Ale piszesz że jest to konieczne by poprawić swoje życie , można by zatem rzec, że to właśnie nazywa się " zajmowanie się sobą " . Ostatnią miałam taką rozkminę . No bo w sumie , jeśli jest się w zgodzie z samym sobą , jako tako zachowało się odpowiedni sytuacyjnie takt , wyraziło się konstruktywnie i zrozumiale swoje stanowisko , uczucia i odczucia, oraz powody ... a mimo to ktoś dalej upiera się że " przeczeka kryzys" , to powinno się przyjąć stratę więzi , dla dobra własnego " ja " i zmian życiowych ? Przyjąć zaistaniałą sytuację jako cenę za kroczenie drogą ku własnemu szczęściu ? Co sądzisz na ten temat ,,,,
  9. Bez piwa, jak widać, też można obchodzić Oktoberfest! [videoyoutube=666C4SYADgU][/videoyoutube] Ileż oni tego piwa piją, szklanki jak dla dziecka . To im żal nie będzie.
  10. 1. Nie wiem czy to nie zbyt odważna i może krzywdząca teza... ale owszem, dość możliwy scenariusz. 2. Hej ! Nie tak od razu chyba .. Ważne jest jakie znaczenie i wagę ma dla nas to co się nam w drugiej osobie nie spodobało. Czasem kocha się daną osobę mimo że .... bla bla bla. Np puszcza bąki w nocy , albo chrapie jak stado zakatarzonych Reniferów, albo rozrzuca po domu skarpetki, jakby zaznaczał swoje terytorium Jeśli poszukasz gdzieś indziej, to znajdziesz może i osobę która powyższych robić nie będzie, ale za to będzie plaszczyć dupę przez TV i moczyć usta w piwsku. Pójdziesz dalej, wszystko ładnie pięknie , a tu toksyczna relacja ukochanej osoby z rodziną . A teraz właź w realcje tak utrwalone , tak pozwijane mechanizmami,.. Wydaje mi się że powinno się w życiu szukać takiej osoby , którą się kocha, a jakieś tam odchyły są do zaakceptowania, i nadamy im kategorii " nie zagrażające życiu i zdrowiu własnym i innych " . Trochę spłycając . 3. A mnie to tam nie zadzwia, bo to dość logiczne, że lepiej zabrać się za czyjeś źdźbło trawy niż za swoją belkę pod nogami. Jest to owszem załamujące , ale jako tako zrozumiałe - nie mówię że nadające się do zaakceptowania. Zmiany samego siebie są chyba trudne... bo jak się Ty zmieniasz, a otoczenie nie, to w oczach innych stajesz się " obcy " . A kiedy spotykasz się z kolei z jakimś strachem, obawą czy atakiem ze strony innych, to trochę podupadasz. Odpuszczasz. A potem słyszysz " i co już po kryzysie ? " hahahah
  11. Co najwyżej mogę spotkać sympatyczne sarenki..kicające zajączki albo lisy Cóż za pozytywne nastawienie ! Polać tej Pani
  12. Jeju....ile można czekać ! We wiosnę powiedzą że jednak będzie premiera w przyszłym roku . Zobaczysz. Ajjj ja nie mówię o Japońskich książkach . Chodziło mi ogólnie , że od komiksów wolę czytać książkę. Tym bardziej że jak patrzyłam jak ta Manga jest napisana, to uznałam że jakoś dziwnie się czyta- kolejność dymek .
  13. SrebrnaSowa

    Fajni ludzie.

    Miłego dnia Eteryczna ^^ To jak sie odmóżdżacie to dorzucę się...
  14. No powiem szczerze że jeśli o Berserka chodzi to owszem , ciężkie klimaty. Tyle przemocy , krwi, czarnego charakteru i porytego seksu to i GOT moze pozazdrościć ^^ Tytanów widziałam tylko pierwszą serie . Z tego co pamiętam jak się pojawiła kobieta Tytan , ta blondyna. A później zapowiadali wznowienie na 2015 ...no ale coś im chyba nie poszło. Mangi nie czytałam nigdy jak dotąd, bo nie przepeadam za tymi komiksami - wolę książke .
  15. Rozumiem, tyle że, podkreśliłeś dość dobrze, że staje się tak ,kiedy ludzie oceniają innych przez własny pryzmat . Więc logicznie, nie jest tak wtedy , gdy podchodzą do człowieka jak do białej czystej kartki ,którą trzeba zapisać . Na pewno dużą rolę odgrywa doświadczenie, jeśli ktoś miał przygody ze złodziejami, to zwróci znanczną uwagę na jakiś szczegół który mi , osobie która miała do czynienia , nie wiem powiedzmy ze sportowcami, na pewno by umknął . I na odwrót. Ale to nie znaczy że ta osoba ma w sobie coś ze złodzieja, albo że ja byłam sportowcem .. Zatem , gdybym miała odnieść to moje przekonanie do tego co wyraziłeś , to sądzę że możemy oceniać też ludzi przez pryzmat własnych doświadczeń. Niekoniecznie nas samych.
  16. SrebrnaSowa

    Filmy i seriale

    Ja też można powiedzieć zaczęłam go coś więcej już lubić Dobrze gra i tyle. W dodatku kiedy się wczuwa w rolę - ciężko się oprzeć :-x A nie wiem szczerze powiedziawszy , pierwszy link w google po w pisaniu tytułu z dopiskiem " cda" :-x A czy jeśli zapytasz mnie o jakiś szczegół a ja odpowiem to się zorientujesz która to mogałbyć wersja? Jesli tak to dawaj. Fajnie że też lubisz tego aktora :-x Który film z nim zrobił na Tobie największe wrażenie ( albo które? )
  17. SrebrnaSowa

    Filmy i seriale

    " Ostatni Mohikanin " - choć nie przepadam za reżyserią Gibsona " Podziemny Krąg" - tak dla kunsztu Nortona kiedy gra całkiem zarąbiście pojeba . ( choć w " Lęk pierwotny " zagrał też bardzo dobrze, a najbardziej spodobał mi się w filmie " Więzień Nienawiści " ) No i niestety, porwał mnie aktor Jake Gyllenhaal. Wzbraniałam się jak mogłam przed jego chłopięco PLUTOowatą twarzą , ale aktorem jak dla mnie jest baaardzo dobrym. Na pewno wartym uwagi w ostatnim czasie. Donnie Darko - bo od tego zaczęłam - jest dla mnie klasykiem swego rodzaju . Porusza niezłą rozkminę . A zakończenie - dla mnie rewelacyjne . Labirynt - obejrzałam ale do dziś żałuję , sporo przemocy , takiej która na długo zostaje w głowie. Ale film dobry. Do utraty sił - ale się tam pobeczałam. Bogowie ulicy .
  18. Arhol, to mimo że w piwnicy , bądź na linii ! Już się zaczęłam bać że Cie porwała otchłań piwniczna do reszty ! - shingeki no kyojin a wznowili je wreszcie ? Bo przecież doczekać się nie idzie. Ale też nie sprawdzałam ostatnio . Tam był klimat bezcenny . A ten opening ! Miałam go na budzik ustawiony :-x hahaha No i racja, tą nową krechą idzie nacieszyć oczy . Ghost in the shell , racja co do Amerykańców. No właśnie tego się trochę boję , że zrobią przerost formy nad treścią . Ogólnie dorwałam ostatnio się do Zatoichi z 2003 Nie ma to jednak jak Japońska produkcja. A o czym te Seikatsu ? Co Ty chcesz, Berserk wymiata , klimat niepowtarzalny , nie oglądałam bardziej porytego Anime jak dotąd :-x
  19. " Jest odmianą podstawowego błędu atrybucji. Polega na tym, że przypisanie jednej ważnej pozytywnej lub negatywnej właściwości wpływa na skłonność do przypisywania innych, niezaobserwowanych właściwości, które są zgodne ze znakiem emocjonalnym pierwszego przypisanego atrybutu" . Wpływa na skłonność ale wpłynąć nie musi. Zwłaszcza jeśli ma się podejście diabelskiego szczegółu . Tak samo gdy człowieka najzwyczajniej w świecie interesuje "co z czego ", jaka akcja wywołała daną reakcje. Chcę tylko powiedzieć że nie każdy człowiek funkcjonuje tak samo i choć objaw może być kropka w kropkę ten sam , to i przyczyna i rozwiązanie mogą leżeć już na zupełnie innym gruncie .
  20. Nie da się lubić kogoś, kiedy nie lubi się siebie, a to z tej prostej przyczyny, iż rzeczywistość kreujemy tak, jak ją widzimy. Hm , wydaje mi się że jest to trochę bardziej skomplikowane , niż by się mogło wydawać . To pewnie jakaś zależność , między charakterami ludzi i modelami narzędzi poznawczych. Ciężko pozostać w obliczu rzeczywistości tylko wzrokowcem, przy tak pofałdowanym mózgu ^^ Co widać to jedno, ale trzeba jeszcze zastanowić się co to może oznaczać , skąd się wzieło, kto brał w tym udział, jaki jest ten ktoś , co ewentualnie miał na celu a co ukrył działając. Chyba że wskoczą emocje , które odetną połaczenie z mózgiem.... Sądzę teź że mimo że dana osoba nie lubi siebie , wie dokładnie jak powinno to działać . I potrafi to dokładnie odtworzyć w przypadku innej osoby , zapełniając odpowiednie luki. Są ludzie którym łatwiej przychodzi wypracowanie dystansu między samym sobą i drugą osobą oraz zasiania i wyhodowanie na tym gruncie czegoś co zaowocuje czymś przyswajalnym....niż zbliżenie się do samego siebie i wyplenienie uciążliwych chwastów.
  21. SrebrnaSowa

    Fajni ludzie.

    Dajesz sobie rade- to jest bardzo ważne. Trzymaj się i kolorowych snów ! Też uciekam. Wszystkim życzę dobrej Nocki
  22. Zależy jaki mam humor i co tam rozdają i w jaki sposób to robią . Praca sprzedawcy Twoim zdaniem jest.......?
×