Skocz do zawartości
Nerwica.com

Don Kamillo

Użytkownik
  • Postów

    551
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Don Kamillo

  1. Skoro te osądy są kretyńskie, to chyba nie będę im się oddawał nieprawdaż ?
  2. u mnie te myśli zawładnęły mną i wszystkim co mnie otacza, a zaczęło się od nałożenia na wrażliwca potęznego cięzaru którego ponieść nie mógł, i chciał fajnie to wszystko przetrawić, ale nie wiedział w co się pakuje, a teraz to juz mi wszystko jedno.. Poznaje wartościowe dziewczyny, ale cóż z tego, skoro lęk nie pozwala mi na nic więcej niż tylko rozmowy.. Co z tego, skoro ta NNM rozsadza mi głowe, wszystko się wali - prócz ten ściany przede mną..
  3. W mojej głowie dawno temu wytworzył się jakiś zły przez pasmo złych chwil, który lubi mnie ganić, i po prostu posyłać na bruk, leczę się już długo bo koło 9 miesięcy a on dalej nie chcę dać mi spokoju, co mam robić ? Nie mam siły już tak żyć, bo ten zły odbiera mi całą przyjemność z życia i posyła mnie w apatie i izoluje od ludzi... :/ Kiedy w końcu udaje mi się podnieść, to wszystko wraca ze zdwojoną siłą, boli mnie żołądek z nerwów i wszystko tracę.. wkręcam sobie różne pierdoły, podświadomość bezwiednie posyła mi jakieś teksty których nigdy bym nie wypowiedział, wirują słowa niewypowiedziane, a uznane za zakceptowane... :/ Nie wiem czy już upadłem, czy jeszcze nie, wolałbym się nie dowiedzieć.. -- 15 lut 2015, 10:01 -- Dodam że 7,5 miesiąca paroksetyna (paraxinor) teraz Escitil od miesiąca, ale szału nie ma..
  4. Zacznij żyć swoim życiem, zacznij wszystko od nowa. Nie masz po co dalej tego ciągnąć, chociaż runąć tym może być ciężko, taki ciągly roller coaster kiedy w gre wchodzą uczucia i psychika człowieka może Cię w dalszym rozrachunku zgubić, i możesz stracić wszystko, włącznie ze zdrowiem psychicznym i zbudowaną dotychczas percepcją świata. Nie daj sobą manipulować, bo czytając Twoje wypowiedzi na pewno na to nie zasługujesz. Skoro ona nie chcę, to po prostu polecam tym wszystkim runąć, bo takie chuśtawki, ciągle zmiany zdań mogą doprowadzić Cię na dno. Pewnie przez pryzmat uczucia silnego jakże nie dostrzegałeś jej wad. Czas to wszystko chłodno przekalkulować i dać sobie spokój, na jednej życie się nie kończy. Masz całe życie przed sobą, i najlepiej gdybyś przeżył je tak, żeby nie żałować żadnego dnia, a nie wspominać młodość w bólu spowodwanym nieszczęsliwą miłością. Kto wie, może ona się boi, jak ludzie będą postrzegać taki związek ? Tego nie wiem, Ty powinieneś wiedzieć. Zamknij ten rozdział, zacznij od nowa, bo zawsze zamknięty rozdział to nowa szansa. Znajdź sobie kogoś, kto odwzajemni Twoje uczucia i starania, kogoś dla kogo nie będziesz tylko popychadłem. Wiem, że cięzko. Też raz zauafałem za bardzo kobiecie, przekroczyłem drzwi i do dziś w tym siedze. Nie chodzi już o więzi emocjonalne, bo to wszystko odeszło, dając mi szansę na lepsze życie. Chodzi tutaj o lęk, że gdy znów się zangazuje, oddam komuś swoje serce, a ten ktoś mnie... Ciężko jest tak żyć, bo przez pasmo złych przeżyć czasem możemy nie zauważyć w tłumie tej jedynej, która mogłaby być na zawsze, kwitując to lękiem przed angażem emocjonalnym powodzenia i pozdrowienia.
  5. Jesli boisz się 40mg to weź sobie 1,5 tabletki i zobacz jak się będziesz czuł, ten lek tak ma ze po czasie trzeba zwiekszyć dawke, przynajmniej u mnie tak było
  6. Don Kamillo

    Dziwny problem nastolatka

    masakra. jesli to nie prowo, to polecam Ci załozyc jakieś blokady na strony porno
  7. Jakie u Was są skutki uboczne oprócz libida ? (u mnie po odstawieniu paro skoczyło) u mnie ciągły ból ciała, głowa boli, znużony jestem wiecznie zaspany, a jak przychodzi co do czego to włacza sie bezsennosc..
  8. jak to ktoś napisał, budujac dom na piasku nie przewidzialem burzy, dzis widze bład niewybaczalnie duzy. Musze sie zgłosic do tego psychologa, moze to coś da, a moze te samopoczucie to skutki antydepresantów, sam juz nie wiem
  9. Szkoda każdego słowa, wtedy jak probowalem ratowac moj zwiazek kosztem swojego zdrowia nie sadziłem, ze taka krzywde sobie wyrzadze, i teraz bede pokutował za głupote i ta cała milosci, phi kto jej teorie pisał, szkoda ze za pierwszym strzałem dostałem takiego strzała w pysk
  10. no już z 8 miesięcy będzie, a ja nadal jestem wrakiem.. ehh czuje jak wszystkie marzenia odpływają.. najpierw paroksetyna przez 7,5 miesiąca średnio 40mg konczyłem na 60mg, teraz Escitil, ale cięzko jest wrócić do świata żywych..
  11. Po jakim czasie mogę oczekiwać jakiś efektów ? Bo lece pięknie, ale w dól... Tyle czasu lecze sie juz SSRI i alpra, a zeby jakiś efekt był zdumiewający to cóż, mogę tylko przewinąć zdjęcia do czasu kiedy było normalnie..
  12. po trzech dniach wreszcie mnie natchnęło ruszyć się na podwórko, i porobić przy samochodzie, lekka stagnacja była
  13. Źle sformułowałem to zdanie, bo w sumie jakbym pisał o sobie a nie o nim. Patologia musi się zastanowić czy da sobie rade z tym, czy będzie warto i czy przetrawi to i zakceptuje, czy sobie odpuści.
  14. Jak dla mnie spieprzyła na samym początku opowiadajac Ci o swoich seksualnych podbojach, tak sie nie robi, kiedy chce sie stworzyc coś prawdziwego i stabilnego, moze jedynie jakby chciała sie przy kolezankach pochwalic, ale to tez niezbyt roztropne z biegiem czasu będzie Cię to dalej dręczyło, musisz wybrać mniejszy ból, albo być z nia i zadreczac sie jej przeszloscia, albo odejsc, słowa się rzekły, niełatwo je wygnać z psychiki
  15. Najlepiej chyba będzie jak skończysz tą znajomość, skoro Cię to dręczy, to poszukaj sobie takiej która będzie dojrzalsza emocjonalnie i takiej która będzie Ci odpowiadać. A skoro to lubi, to dodaj kolejny rozdział do jej historii życia i wróć do pierwszego zdania mojej wypowiedzi Pozdrawiam i zycze roztropnej decyzji
  16. Musisz jakoś przestać, bo zniszczysz życie sobie dziewczynie i jej partnerowi. Nie ma co pchać się z butami - brudnymi jak napisałeś w czyjeś szczęscie. Wiem, że to niełatwe się tak odkochać, ale w którąbyś strone nie poszedł i tak będzie źle. Ale lepiej samemu pocierpieć, niż sprawiać komuś przykrość.
  17. Jeśli chodzi o poważny związek to macie racje, cięzko się patrzy na dziewczyny z tak bujną przeszłością, kiedy samemu ma się całkiem inną percepcje świata. Chyba, że ktos chce dołozyc do tej bujnej przeszłości swój rozdział wtedy to inna sprawa a co do powyższego demota dirty true
  18. Don Kamillo

    Mirtazapina

    Jeśli depresja to nie chwilowe załamanie 2 tygodnie czy tam miesiąc, to nie jest lekko odkręcić ten stan rzeczy. Lekarze przeważnie mówią pacjentom że minimalny okres leczenia to 6 miesięcy, a np leki z grupy selektywnych ihibilatorów wychwytu zwrotnego serotoniny zaczynają działać dopiero po takim czasie, po którym Ty uznałaś że czas zakończyć leczenie. Ja na depresje farmakologicznie lecze się koło 8 miesiecy i mimo wyeliminowania wszystkich problemów dalej mam poważny problem. Na Twoim miejscu wybrałbym się do lekarza psychiatry, albo do psychologa, bo na tą chorobe lekarz rodzinny - nie wiem czy ma takie kompetencje oprócz wypisywania recept Pogrążyć się jest łatwo ale trudniej wydostać. Niestety to nie działa tak, że od razu jest pięknie, a nawet jeśli już dobrze się poczujesz trzeba schodzić z leków stopniowo i później brać coś na podtrzymkę.. Moim zdaniem za szybko zrezygnowałaś z leków i niestety to wredne choróbsko powróciło.. Wybierz się do odpowiedniego lekarza, przedstaw mu sytuacje a on na pewno coś poradzi. Musisz się niestety nastawić na to, że to nie są tabletki o działaniu cudotwórczym i na ich działanie trzeba często poczekać pewien okres czasu który zalezy od człowieka i problemów jego. Do tego dołączyć wizyty u psychologa, bo z autopsji wiem, że same leki to nie wszystko. Pozdrawiam
  19. Rozmawiasz z Nią o tym co Cię męczy ? Jeśli nie to chyba czas zacząć, a nie trzymać to w sobie. Każdy musi to przeżyć niestety. To całkiem normalne jak się człowiek mocno zakocha, po czasie to przechodzi, ale nie ma się czym przejmować.
  20. mógłby mieć cięzko taką znaleźć -- 05 lut 2015, 12:31 -- ja na Twoim miejscu dałbym sobie z nia spokój, ale zrobisz jak uważasz
  21. Człowieku daj sobie z nia spokój, bo nie jest Ciebie warta.. nie zakleszczaj się w tej matni, predzej czy później zaczniesz myśleć i kalkulować, a to doprowadzi Cię na skraj rozpaczy. Ja na Twoim miejscu dałbym sobie spokój, bo to jest nagorsze co człowiek może człowiekowi zrobić, zacząć wspominać o swoich byłych podbojach. A z tego co czytam, niezły z niej aparat.. w sumie nie zdziwiłbym sie gdyby po harcach porównala Cie do jakiegos byłego - na tym swiecie jest masa innych kobiet, ta bym sobie odpuscil
  22. Nie poddawaj się. Uwierz mi, że gdy się poddasz będziesz czuł się jeszcze gorzej. Pamiętaj, że gdy nie załatwisz tego problemu teraz to z każdą inną będzie tak samo. Jednak może lepiej byłoby gdybyś się przełamał i porozmawiał z psychologiem. Szkoda zdrowia na nerwy, wiem po sobie ze prowadza do powaznych powikłań. A Twoja dziewczyna sypiąc takimi tekstami jak w pierwszym zdaniu musi sobie zdawać sprawe, że to nie jest dobra droga. Trzym sie.
  23. papierosy odstawiłem - juz 8 dzien bez fajka ogolem to coca cola / pochodne i chyba tablety, ssri i nasenne.. to chyba wszystkie moje uzaleznienia
×