Evia
Użytkownik-
Postów
2 040 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Evia
-
khaleesi, dokładnie, no ale koleżanki i tak były tym poruszone Może to właśnie za ich sprawą tak to zapamiętałam
-
Było kilka takich filmików, więc może widzialysmy inne. Oglądałam to z koleżankami i wszystkie zwrocilysmy na to uwagę, one dodatkowo się zbulwersowaly tym faktem Chociaż tak naprawdę, to myślę, że ta czynność nie koniecznie była celowa, pewnie złapał ją za to co się nasunęło jako pierwsze i była to akurat cycka.
-
Też to widziałam i muszę przyznać, że najbardziej mnie zniesmaczylo zlapanie trupa za cyckę Reszty nawet jakoś specjalnie nie zapamiętałam...
-
Ja bym raczej radziła udać się w kierunku określenia swojego typu mbti. Co prawda w moim przypadku mało mi to dało, bo jedynie się potwierdziło, że nadaję się do wszystkiego i niczego... No ale może Ty będziesz jakimś bardziej konkretnym typem
-
istnieje taka możliwość ale druga również hah, próbowałam sobie to podobnie tłumaczyć, bo skoro nie będę żyła to przecież nie powinno mnie to obchodzić jednak myślę, że wpływ ma to, że znam go teraz, myślę, że lepiej by było jakby mnie dorwał jakiś nekrofil, który nie znał mnie za życia Poza tym aby go uszczęśliwić to musiałbyś umrzeć za młodu, bo są to rzadsze okazy w jego dorobku
-
acherontia-styx, często to się wiąże z agresją czy raczej był to indywidualny wybryk?
-
Zanim wybierzesz nową branżę to radziłabym najpierw zorientować się do czego masz predyspozycję, bo bez nich, nawet jeśli się wyszkolisz w "rozsądnym" kierunku to nic Ci zapewne nie da
-
Nie wiem czy on gada z trupami (w sumie to nie zdziwiłoby mnie to) ale jak wkręci się w gadkę o nich, to ma wręcz maślane oczy... Akurat nie przypominam sobie nic konkretnego co mówił, jednak raczej tu chodzi o sposób mówienia a nie treść merytoryczną. Ten mój kolega mówił, że to zbok, ale również chyba nigdy nie miał dowodów na jego domniemaną nekrofilię, zresztą zbokiem jest pewnie również pod innymi względami W sumie to kolega sporo opowiadał na ten temat, ale szczerze mówiąc to jakoś nie specjalnie się w to wsłuchiwałam, bo jak już wcześniej wspominałam to mieliśmy już dosyć tego ciągłego gadania o trupach. acherontia-styx, a jaka była przyczyna zgonu? Tzn co spowodowało taką reakcję organizmu?
-
Myślę, że on zanim tam nie trafił to nie był nekrofilem Tzn nie jestem też pewna czy jest nim teraz, ale w "rozczulający" sposób mówi o trupach... Poza tym nie jest też chyba za bardzo wybredny... Co się z nim stało przed śmiercią?
-
tak samo jak każdy inny nałóg
-
ja tam czasem wolę już iść do pracy niż siedzieć w domu i się wkurzać, że bezproduktywnie spędzam czas np siedząc cały dzień przed komputerem poza tym dziś jest piątek, więc dopiero jutro powinniście się wkurzać na sobotę
-
Hah, bo istnieje w kinematografii pewna nisza, której nie odnajdziesz nawet na filmwebie Czasem widziałam jak w telewizji leciały jakieś totalne gnioty (chyba na pulsie mają takie perełki ) po czym chciałam to sprawdzić w necie co wiązało się z bezowocnymi poszukiwaniami
-
To już wolę chlać razem żeby się przytłumić i odrealnić, poprzez co nie będę się przynajmniej wkurzać. Czasem lepiej zejść do tego samego poziomu... Co do poprzedniej dyskusji odnośnie głębi rozmów. Również uważam, że alkohol nie ma tu nic do rzeczy. Mało tego, to niektórych alkohol właśnie skłania do refleksji a może raczej do uzewnętrznienia się, zwierzenia... Na trzeźwo nieraz nie mają na to odwagi
-
Wiem, że opłaty nie są obowiązkowe, jednak istnieje duże prawdopodobieństwo, że zaczęłabym trwonić kasę. Tym bardziej jeśli to wygląda tak jak wygląda
-
[videoyoutube=CUOlc_j4rMA&list=PLAB88CF3B8B281FBE&index=3][/videoyoutube]
-
Może to nie stereotyp ale raczej przesąd, jednak strasznie mnie wkurza - to że ktoś ma mocną lub słabą rękę w polewaniu wódki
-
Nie wiem, ale chodzą takie domysły... Może to tylko nasza wyobraźnia ale może coś w tym jest...
-
Znam osoby, które pracują i pracowały w takich miejscach. Jeden z nich to mój dosyć dobry kolega. Do pracy z trupami załapał się będąc jeszcze szczylem, potrzebował kasy i nie miał zbyt wielu perspektyw a wizja dobrych zarobków przezwyciężyła. Ta praca wiązała się z obciążeniem psychicznym, przez cały czas o tym gadał (nie mogliśmy już tego słuchać) po jakimś czasie pojawiły się też koszmary senne, które nie dawały mu spokoju. Po jakimś roku zrezygnował z tego zajęcia. Drugiego znajomego nie znam się tak dobrze jak tego pierwszego (więcej z opowiadań niż osobiście). Pracuje już tam pewnie z 10 lat, i wiem jedno... W żadnym razie nie chciałabym po śmierci do niego trafić Chciałam się przed tym ustrzec i mówiłam o tym moim bliskim ale oni chyba myślą, że sobie z tego żartuję
-
Czyli pająk powinien zacząć żywić się jagodami ponieważ polujac wykorzystuje sieć
-
Z życia, gdy nerwy się we mnie kumulują to mam ochotę przywiązać kogoś do stołu i zacząć kroić niczym Dexter I właśnie dlatego nie powinno się tłumić negatywnych emocji. Moja koleżanka dobrze twierdziła mówiąc, że najbardziej powinno się obawiać tych cichych i spokojnych...
-
nie
-
A nie lepiej właśnie palić teraz, żeby nie dożyć starości? Z takim założeniem na pewno bym jej dożyła, a nawet jeśli nie, to byłabym przedwcześnie pomarszczona... Zresztą moje koleżanki, które nie zerwały z nałogiem już teraz nie wyglądają najlepiej...
-
Nie palę już parę ładnych lat, jednak jeśli uda mi się dożyć starości to znów powrócę do nałogu Teraz trzyma mnie w ryzach jedynie strach przed zniszczoną cerą i zmarszczkami
-
może właśnie tego obawia się Twoja dziewczyna, tego że się wszystkiego boisz i nie sprostasz w obliczu jej znajomych/rodziny
-
Hmm, nie uważam abym sobie samej zaprzeczyła, bo tak jak pisałam powyżej to uważam, że niektóre z tych lęków są nieadekwatne do sytuacji, więc można nazwać je wydziwianiem. Uważam, że osoba, która osiągnęła już pełnoletność powinna umieć już temu sprostać, lub przynajmniej zacząć próbować. No może w przypadku podwójnego związku taki lęk byłby racjonalny, jednak w pozostałych nie koniecznie