Skocz do zawartości
Nerwica.com

Evia

Użytkownik
  • Postów

    2 040
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Evia

  1. Evia

    ot

    Hah, ja co prawda nie chciałam popełnić samobójstwa, ale posunęłam się kiedyś do pewnej głupoty, której motywację raczej przemilczę, jednak efekt był taki, że nażarłam się strychniny, po której zaczęłam się dusić i zaraz potem ją zwróciłam, po czym jakby nigdy nic poszłam sobie do koleżanki
  2. Eh, to był chyba mój ulubiony aspekt szkoły
  3. patrz bo zaraz dostaniesz bana za te ciągłe, nowe tematy
  4. Evia

    ot

    Ej, ale o co chodzi? Mnie również przeraża wizja reinkarnacji
  5. No faktycznie epq-r czy też ta piątka może być bardziej rzetelna, jednak tam zazwyczaj są trzy wymiary (niski, średni i wysoki) i np 5 stenów może określać osobę w średnim wymiarze a 6 już w wysokim (chociaż różnica jest minimalna) MBTI nigdy też nie traktowałam dosłownie, bo zawsze brałam pod uwagę różne odchylenia i korelacje (podobnie jak w np ekstrawertyzmie) Ogólnie to uważam, że nikogo nie da się zaszufladkować do danych schematów, bo wystarczy tylko jeden, inny klocek, który będzie rzutował na całość Jednak w przypadku zakwalifikowania niektórych cech, można mieć jakieś tam rozeznanie. Nie da się zobaczyć całości, bo nawet jeśli uda się komuś przyporządkować do siebie wszystkie cechy, z dokładnością procentową, to i tak zawsze będą jakieś cechy/teorie, które nie zostały jeszcze odkryte.
  6. tak sobie teraz myślę, że kluczowe może być wyzbycie się nienawiści, które zakrzywia rzeczywistość mnie to zazwyczaj nie wkurza (rzadko) nie chcę żeby każdy widział świat w ten sam sposób co ja, bo wiem, że nie każdy mógłby to znieść. Wtedy rzeczywistość byłaby jeszcze gorsza niż jest aktualnie. Niech ludzie sobie żyją w wyidealizowanym świecie...
  7. No akurat ja nie jestem miłośniczką gore
  8. Pomimo rozbawienia spowodowanego Twoim żartem, zniesmaczyłam się, że może faktycznie do tego dojść
  9. Widzę, że pod tym względem również jesteśmy do siebie podobne... W takim razie może jednak Cię pocieszę, skoro pod kilkoma względami się ze sobą zgadzamy, to może w końcu dojdziesz do tego etapu, w którym ja jestem teraz Muszę przyznać, że miałam pewien okres czasu, że również trochę się zamartwiałam tą powierzchownością itd, ale ile czasu można biadolić nad tym samym bez żadnych efektów? Nie było innego wyjścia. Pogodziłam się z tym wszystkim
  10. Horoskopy to mnie wkurzają, a raczej ludzie, którzy w nie wierzą (o zgrozo jest ich dosyć wielu) Jestem spod ślimakowatego znaku zodiaku (chyba najgorsza łajza ) i jak ludzie mnie pytają o horoskop, którym mają zamiar się sugerować to nóż mi się otwiera w kieszeni Mam koleżankę, która się fascynowała astrologią, sprzeczałam się z nią na ten temat i w końcu zapytałam ją do jakiego znaku zodiaku by mnie przyporządkowała. Oczywiście jej odpowiedź zupełnie się nie pokrywała z rzeczywistością, kiedy dowiedziała się prawdy to bardzo się zdziwiła Niestety zaraz później zaczęła roztrząsać jakieś fazy księżyca itd i stwierdziła, że wszystko się zgadza
  11. TruchłoBoga, dokładnie, na wszystko wpływa wiele czynników I jeszcze odnośnie wiarygodności testów itd, to pomimo tego, że jestem ekstrawertykiem to w wielu testach wychodziło mi, że jestem intro (wszystko przez głupio skonstruowane pytania, generalizację itd) Nie wyklucza to jednak wiarygodności samej teorii czy też istnienia takich temperamentów.
  12. Ja o tym myślę, a raczej myślałam bo już tego nie roztrząsam i się nie zamartwiam nie powiedziałabym, wielu z nich ma ogromne problemy ze znalezieniem dziewczyny pomimo młodego wieku czy też niezłego wyglądu Skoro nic nie możesz zrobić to jedynym wyjściem jest pogodzić się z tym faktem i znaleźć sobie coś innego Nie tylko Ty żyjesz w tym całym schemacie Są jeszcze gorsze rzeczy, których możesz nie być świadoma Nie zmienia to faktu, że życie toczy się dalej i nie ma innego wyjścia jak dostosowanie się
  13. Tylko, że do cech ekstrawertyka przypisuje się jeszcze np optymizm, chęć aprobaty społeczeństwa, nonsensowny dowcip itd (u introwertyka odwrotnie) wtedy zaczyna się robić miszmasz No ale kto tu mówi o testach? Tym bardziej o testach internetowych, bo nawet te testy opracowane przez sztab osób i przeprowadzone przez specjalistę mogą być nierzetelne. Zarówno mbti, socjonika, NEO-PI-R, epq-r itd polegają na przyporządkowaniu poszczególnych cech do danej osoby, można to zrobić na podstawie testów, podstawie subiektywnej i podstawie postronnej. Nie możesz zaprzeczyć istnienia wymiarów, które są w mbti. Tak samo logicznym faktem jest to, że ludzie mają różne nachylenia ku każdej cesze Jedynie do czego można mieć wątpliwości, to do sposobu pozyskiwania tych informacji, jednak myślałam, że powyżej wyraziłam się jasno w tej kwestii. Wcale nie uważam, że testy są jednoznaczne Poza tym uważam, że nawet gdyby mi ktoś teraz ponownie zrobił epq-r to mogłabym mieć inny wynik niż x lat temu
  14. Myślę, że istnieje bardzo mało (o ile w ogóle istnieją) w 100% wiarygodne testy, jednak określić typ można przecież też na inne sposoby. Co do wielkiej 5, to miałam robiony ten test i nie widzę specjalnych różnic. Określał on moje poszczególne cechy. Ektrawersję, ugodowość, neurotyzm, sumienność i otwartość na doświadczenia. W obydwu przypadkach polega to na określeniu, nachylenia jednego albo drugiego (lub środka) Poza tym to jeśli chodzi o ekstrawersję i introwersję, to w ogóle są to dla mnie dziwne pojęcia, w szczególności wtedy kiedy zacznie się wnikać w cechy określające te typy, wtedy faktycznie mogą istnieć problemy z określeniem się, jednak ja bym była bardziej skłonna do określenia tych typów na zasadzie pozyskiwanie energii z zewnątrz-ekstra, z wewnątrz-intro Wtedy już łatwiej można to ogarnąć.
  15. No akurat w tym przypadku sprawa jest jasna
  16. Czyli na podstawie tego można wysnuć wniosek, że Twoje pragnienia są irracjonalne tylko, że nie każdy jakoś się tym zamartwia Zawsze zakładałam to, że z czasem pogorszenia się mojego wyglądu, jego zainteresowanie/zakochanie będzie spadać, oczywiście będzie z tym się wiązało jego zachowanie w stosunku do mnie, jednak ja nie obawiam się samotności, nie obawiam się, że mnie zostawi i nie pozwolę sobie, żeby się np na mnie wydzierał w sklepie czy też wylewał swoje frustracje, sama mogę odejść. Poza tym to tak samo jak on, ja również mogę się oglądać za młodszymi. Przecież to działa w dwie strony. Nie musi jednak tak być, że pomimo naszego wyglądu to wszytsko się rozleci, jeśli będziemy mieć do siebie szacunek i będziemy dla siebie z jakichś względów potrzebni, to związek będzie trwał nadal.
  17. Myślę, że ludziom nie tyle zmieniała się osobowość, co sami nie byli się w stanie określić, tzn byli dosyć przezroczyści i w zależności od dnia, sytuacji itd ich postawa się zmieniała Jednak takie cechy jak ekstrawersja, introwersja (chociaż można być ambiwertykiem) istnieje Podobnie jak można być osobą, która ma większą skłonność do stałości lub zmienności, kierowania się sercem czy rozumem itd, i czasem faktycznie ulega to zmianie (no ale po 5 tygodniach nie powinno) Jeśli chodzi o mnie to potrafię określić co jest mi bliższe. Są też osoby, które są zawsze pośrodku, które są zawsze zależne i czasem nachylenie tych cech ulega zmianie w zależności od czegokolwiek. O podobnych zależnościach mówi też wielka piątka Na jakiej zasadzie określano typy tych osób ? Na podstawie testów, subiektywnej ocenie czy też może postronnej, przez specjalistę? A może wszystko razem?
  18. Pytanie brzmiało "dlaczego to jest takie ważne?" Więc ta odpowiedź nadal nic nie wnosi jeśli nie spróbowałaś żyć innymi priorytetami, to skąd wiesz, że Twoje życie nie będzie bardziej satysfakcjonujące? Mam
  19. nie wiem, dla każdego będzie to coś innego niektórzy odnajdują jakieś pasje, inni poświęcają się pracy, szukają wrażeń itd No i właśnie uważam, że odpowiedzenie sobie na te pytanie byłoby dosyć istotne. Dlaczego atrakcyjność jest Twoim priorytetem, jakie cele się za tym kryją? Jeśli będziesz znała odpowiedź, to wybrnięcie z tego stanu będzie łatwiejsze Poza tym powiem Ci, że uważam tak jak Ty, tzn że nasza wizualna prezencja, jest najważniejsza w odbiorze przez społeczeństwo. Nie ma co się łudzić, że jest inaczej, chociaż w sumie niektórym idealizacja pomaga... Ale i bez tego da się żyć.
  20. Po 30,40 a nawet 50 nadal będziesz atrakcyjna dla 70, 80 latków Dlatego też przydałoby się znaleźć w życiu coś, czemu mogłabyś się poświęcić, co odwróciłoby uwagę od zamartwiania się nad poczuciem atrakcyjności wobec innych
  21. No akurat mnie nie dziwi, że do danego typu pasuje wiele zawodów, w końcu nie jesteśmy przeznaczeni tylko do jednej rzeczy. Oczywiście nie można się sugerować niczym na 100%, bo nie ma 100% jednakowych typów, jednak jeśli człowiek dowie się czy jest np ekstrawertykiem czy intro, jaki ma model obserwacji, czy jest może pragmatykiem itd to wtedy selekcja byłaby na pewno łatwiejsza. Np w moim przypadku po utwierdzeniu się w przekonaniu, że wykazuję się niską sumiennością, to wiem, że nie nadaję się np na programistę. W sumie to w ogóle się chyba nie nadaję do porządnych zawodów Mi się nie zmienił po 5 latach Wiele zależy od sposobu badań i od tego co się chce udowodnić
  22. (wybacz autorko ) A tak na poważnie, to uważam, że nawet jeśli jesteś brzydka, to i tak masz szansę, ponieważ jakby nie było to jesteś sporo młodsza co w zdecydowanym stopniu podnosi Twoje szanse. Młodość jest bardzo dużym wyznacznikiem atrakcyjności, starym dziadom często odbiera wtedy mózg. Jednak nie radziłabym w to brnąć, choćby nawet z tego względu, że nie bez przyczyn do niego uczęszczasz, więc nie dziwi mnie wcale, że mogłaś się zauroczyć kimś kto pozornie wyciągnął do Ciebie dłoń. Taka relacja na pewno nie byłaby zdrowa
×