-
Postów
11 621 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
Ja się dziwię, e Ty nigdy nie trafiłaś do psychologa....matko boska....piszesz, że nie wiesz skąd to się bierze - jesteś chora, jak widać nic nie zostało wyleczone. Piszesz, że mieszkasz w chorym domu - sama się nie leczysz - więc niby skąd masz wiedzieć jak się zakochać? Jak to jest w normalnym związku... nie masz przykład więc nie wiesz, człowiek nie rodzi się z takimi umiejętnościami .... Szybko, szybko do dobrego terapeuty .....
-
Ale zdrowit właśnie można kupić w markecie...poza tym żeby wyrobić dzienną normę musiałbyś wypić chyba z 5 tabletek dziennie Wiesz, lekarze rożnie rzeczy mówią bo przyjaźnią się z przedstawicielami farmaceutycznymi
-
Podroby być może nie są za zdrowe ( no wiadomo tłustawe dość itd) ale są za to smaczne...tak samo jak wszelakie przetwory z nich ....generalnie obrzydza mnie maksymalnie krew i, fakt, czerniny nie tknę - ale kaszanka z grilla ........ Wątróbkę też bardzo lubię - ale z racji tego, że jest to poniekąd oczyszczalnia ścieków i całego syfu w organizmie właściciela - jadam rzadko, serduszka i żołądki uwielbiam - tylko trzeba umieć je zrobić. Mówi się, ze podroby to dania biedoty - a w takiej Francji jakieś grasice, jakieś Foie gras itd - płaci się za to kupę kasy ..... Natomiast co jest ciekawe nie jadam wieprzowiny ........no śmierdzi mi i nie tykam, jedynie karczek z grilla, ewentualnie schabowy ( u kogoś na obiedzie proszonym) .... i tu zgadzam się z Juliusem
-
Thazek, obawiam się, ze te tableteczki rozpuszczalne ze zdrowitu to możesz pić i pić i pić i kompletnie nic nie dadzą
-
łooł, to jakieś bakteryjne paskudztwo ....... no współczuję, ja choroby gardła przechodzę bardzo źle...zawsze gorączka, derealka, osłabienie.....
-
Michuj, uuu a byłeś u lekarza z tym?
-
macqer, a skąd wziąłeś te leki? Z magicznej szafeczki? Bioparox jest lekiem na receptę, co więcej wycofanym już z aptek - więc w ogóle nie radziłabym brać, inne leki na receptę - przy wypisywaniu pytasz się lekarza czy można, a co do leków bez recepty - czytaj ulotki od wszytskich tam powinno pisać lub pytaj się farmaceuty w aptece.
-
onanek, ale wiesz co innego jak mówisz sobie że jestem ok, akceptuję siebie, kocham to co am, jestem sobą i to lubię - a co innego jestem najpiękniejsza na świecie
-
[videoyoutube=Eu0jNxWb5JI][/videoyoutube] Zajebista cała płyta - czysta brudna prawda.....genialna....
-
No nie żartuj .......
-
No czytanie o zupełnie anonimowych osobach, zapewne w internecie to faktycznie bardzo solidne źródło wiedzy .... No ale - twoja sprawa
-
Ritka7x, pierwsze puchną zawsze kończyny dolne...bo woda pozostaje tam a nie leci sobie do twarzy, do góry wbrew grawitacji......... Poza tym, szukasz tych objawów u siebie i je znajdujesz, to już kolejny lek który powoduje, ze puchnie ci twarz ...... a przy hipochondrycznych zapędach ludzi z zaburzeniami to wiesz .... Przy zatrzymaniu moczu to ja bym się raczej o nerki bała a nie o jakieś puchnięcie twarzy....... poza tym, przypominam, zrobiło się gorąco, mniej siusiamy więcej pocimy
-
onanek, Być może nie jest to "lek" na nerwicę czy depresję....ale moim zdaniem potrafi pomóc. Nie wiem jak jest z wmawianiem sobie piękna - bo to generalnie mnie mało interesuje, ale często powtarzałam sobie, że np. dziś będzie dobry dzień, dziś stanie się coś fajnego, dziś dam radę zrobić to czy tamto, dziś jestem spokojna, przed egzaminem taka autosugestia i ćwiczenia oddechowe pomagają opanować stres, przed snem autosugestia pomaga się rozluźnić i usypiać. Piszę o swoich doświadczeniach.
-
Ritka7x, Ty masz fobię....fobię powiadam....a powietrze nie zatrzymuje ci wody w organizmie? Poza tym to nie twarz pierwsza puchnie tylko z racji grawitacji nogi.......
-
Poprawiłam tytuł, obejdzie się bez przekleństw.
-
Eee tam.......http://kwejk.pl/obrazek/92576,smoking%20is%20sexy
-
Właśnie uświadomiłam sobie, że w chwili obecnej ...to najdłuższy czas kiedy funkcjonuję prawidłowo bez leków - od kiedy choruję ....... leki odstawiłam w listopadzie....jakoś...... to już ponad pół roku, były dwa nawroty...chwilowe załamania powiedziałabym, dałam radę.......kocham moją terapeutkę, zajebiście zacząć dzień od takich konkluzji
-
esprit, Ty leki zmieniłeś? Albo odstawiłeś czy coś? Bo masz takie falowe wahania..... Proszę ładnie o zmianę podpisu, tyle razy było mówione - nie bluzgamy w podpisach, na dodatek twój jest pogrubiony i powiększony..... Ok, nerwica wpływa na wszystko .....tylko, na Boga, piszmy kiedy mamy coś do powiedzenia a nie kiedy na się nudzi i piszemy cokolwiek bo forum to nie kosz ....... no i został jeszcze temat CO TERAZ ROBISZ
-
Podpisuję się pod tym, a jako że mam Forte to jedna
-
Po raz kolejny, widać, e niewiele się na tym znasz... Porównujesz hydro do benzodiazepin a na koniec dajesz zioła. To, że na ciebie hydro nie działało nie znaczy, że nie działa na nikogo więc darować sobie możesz Ty. Lorafen to bardzo uzależniająca i silnie działająca benzodiazepina. Po kiego pakować się w taki syf skro można spróbować czegoś innego? Jak ktoś idzie do baru coś wypić to dajesz mu setkę spirytusu ( i tak chce się napić - a tak będzie szybciej i efekt pewny) czy dałbyś mu piwo/drinka ...... Nie no skąd:
-
Hmmm a to dziwne pytanie...dość skomplikowane - jak chcesz żeby twój mózg, po odstawieniu leków działał zupełnie tak jak przed ich braniem - to po co je bierzesz? Leki przywracają prawidłową biochemię w mózgu - i jest świetnie jeśli po ich odstawieniu taki stan już zostaje, nie wraca t co było. Niestety farmakoterapia ma to do siebie, że działa wtedy kiedy leki się zażywa a przestaje działaś po ich odstawieniu - wtedy jest delikatnie mówiąc ... kupa. Więc tak naprawdę najlepszym wyjściem jest d leków dobrać terapię której skutek jest długofalowy. Natomiast nie bardzo wiem czego się boisz? Że staniesz się kimś innym? Zmieni ci się charakter? Teraz jesteś prawdopodobnie kim innym - bo choroba bardzo zmienia. Jeśli zaś boisz się tzw. zwarzywienia - to bez lęku, leki nie powinien mieć takiego działania i jeśli coś takieg występuje - zmienia się go.
-
on23, Specjalnie dla ciebie, kurs zapoznawczy: regulamin-forum-oraz-polityka-prywatno-ci-t6614.html
-
Wkurza mnie, że pewien promotor zarządził sobie obronę na 16 czerwca...przed sesją...i z tego powodu mamy 3 czerwca jeden egzamin na który nie mam kiedy się uczyć...bo poprawiam właśnie pracę mgr. a ten egzamin to kobyła i w ogóle..... a miał być 10 czerwca i byłoby tak fajnie....FUCK FUCK FUCK FUCK!!!!