Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 621
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. Przeraziło mnie, że chcesz zostać OCENIONA. Naprawdę tego chcesz..? Ja wolałabym, aby terapeutka pomogła mi przepracować to, dlaczego jest, jak jest. Na czym polegają moje trudności. Empatyczne wczucie się i analiza. Jakby ktoś mnie oceniał, bądź na plus (usprawiedliwiał) bądź na minus (moralizował) to fatalnie bym się czuła. No i nic z tego nie wynika. Terapia to nie konfesjonał. Z tym ocenianiem to ja chyba wiem o co chodzi, sama miałam takie loty...jak ktoś ma problemy z samooceną i nie umie sam o sobie powiedzieć ....tak naprawdę nic....to ( ja tak miałam) doszło do tego że definiowałam siebie przez opinię innych ...... zawsze byłam przez kogoś ceniana i gdy nagle miałam przestać na to zwracać wagę znikałam, bo sama nie umiałam się określić..... okrutnie przykra sprawa powiem wam....
  2. 115 stron tematu o tym samym.......łączę.
  3. Ale da się być w związku z borderem, trzeba wiele cierpliwości i miłości ( przede wszystkim) ale nikt i nie powie, że to niemożliwe.
  4. linka

    Co teraz robisz?

    Wiecie jak to jest, jak kraść to miliony, jak pukać to królową - więc na fali posiadania krótkich włosów chciałam spróbować wszytskiego
  5. linka

    Co teraz robisz?

    Korba, a jest w ludzikach z forum
  6. linka

    Co teraz robisz?

    Wróciłam od fryzjera...i prawą stronę mam na 4 mm
  7. Sabaidee, wiesz skoro nie są razem, to nie ma prawa wymagać wierności.... Mówią, ze dwa razy do tej samej rzeki....itd, ale życie różnie się układa - nic nie jest czarne i białe, a Ty tak satwiasz sprawę Ja też tutaj popieram Pinkii,
  8. Zły człowiek, słuchaj to że jesteś zły i zawiedziony nie daje ci absolutnie żadnego prawa, żeby obraża tu ludzi - to bardzo chamskie...... Jeśli ją kochasz i naprawdę chcesz jej pomóc to idź do psychologa - niech ci wytłumaczy na czym polega ta choroba, jak jej pomagać itd...... Bo jak czytam coś takiego : to brzmi jak już być na niej krzyżyk postawił.... jesteś zły nie dlatego, ze ją kochasz ale dlatego, ze śmiała cię tak zostawić bez słowa..... takie mam wrażenie. Pół roku to niedużo, sam zastanów się czy chcesz pakować się w związek z chorą osobą, trzeba być świadomym tego, że leczenie jest długie i trudne - ale jak najbardziej jest szansa na pełne zdrowie. Oczywiście, wychodzę z założenia, ze jak się kocha to choroba nie jest aż taką przeszkodą.....
  9. Ja też specjalnie nie widzę potrzeby terapii ....jesteś młody, wiele osób w moim otoczeniu w tym wieku nie miało chłopaka/dziewczyny, nie było to nic dziwnego ani nikomu nie przeszkadzało....na wszytsko przyjdzie czas. Być może jak kilka osób pisało potrzeba ci na razie przyjaciela, przyjaciółka....
  10. ewaryst7, mnie to nie dziwi - jeśli matka jest toksyczna to wychodzi tak a nie inaczej. Jak czegoś nie zrobisz zostaniesz bez żony za to z mamusią Jak radzi rober6666, mówić, mówić mówić - już wszystko jest bardzo zagmatwane, nic złego stać się nie może......
  11. Ja np. pierwszy raz w życiu, a sama piję i mam pijących znajomych spotykam się z takim podejściem, że kogoś może dziwić że ktoś nie pije bo mu nie smakuje, albo uważa, że dana osoba powinna się dopasować pod względem picia do towarzystwa.....dlatego dla mnie to dziwne. Moim zdaniem jakikolwiek powód dla niepicia alkoholu jest dobry bo alkohol to trucizna i tyle.
  12. Hajduczek, no właśnie krzywdzą, bo jeśli z powodu tego, że ktoś nie pije, bo mu nie smakuje, zostaje oceniony jako niepoważny i dziecinny to już coś nie halo - prawda? Ale dlaczego ktokolwiek miałby się zmuszać do czegoś czego nie lubi? Ja tego zrozumieć nie potrafię - bo jak pisałam jestem asertywna i cenię asertywność u innych....tyle z mojej strony .
  13. Się nie ma co pytać, bo tak naparzacie że internet nie nadąża
  14. No widzisz, ty zjesz, ty wypijesz a ja nauczyłam się asertywności - uważam, ze pomimo, ze nie cierpię pogrzebów czy ślubów - wypada na nie iść, owszem z szacunku dla innych osób, ale nikomu nic się nie stanie jeśli ja dziś nie wypiję piwa, nie zjem tego czy tego - to tylko i wyłącznie moja prywatna sprawa. Jeśli przez to, że ktoś nie chce się z tobą napić uznajesz że jest dziecinny - to gratuluję "umiejętności poprawnej socjalizacji".
  15. marcja, ale w ogóle co ty porównujesz jakieś wycieczki do obowiązku picia wódy?? Bo trzeba albo należy, a jak cię poczęstuję heroiną to też weźmiesz jak cię zaprowadzę do meliny gdzie wszyscy ćpają.....co to za idiotyczna logika..... nie potrafię tego zrozumieć. Nie lubię alkoholu, cebuli, szprotek i szpinaku - nie jem i tyle. Co to innych obchodzi? Co w tym dziecinnego?
  16. Eeee ja bym z 2mg nie ryzykowała, zaczęła choć od 1 mg ......
  17. Najbardziej to drapie jak nim chłop przejedzie po jakiejś wrażliwej części ciała Boże, mój M. ma taki twardy zarost na brodzie, że można marchewkę ścierać.....
  18. marcja, ale dlaczego miałaby to robić i zmuszać się do wypicia czegokolwiek? Nie rozumiem tego.... Znaczy, żeby nie było, ja dobrego whisky ...jakiegoś Chivasa z Colą albo rumu z sokiem ananasowym mogę wypić hektolitry.....
  19. Mad_Scientist, co Ty mi tu ciotkę wikipedię polecasz chciałam co by mi ktoś łopatologicznie powiedział Boże jaki człowiek jest za murzynami, dostałam nowy telefon i nie bardzo umiem się nim obsługiwać...muszę czytać instrukcję....jaki wstyd....ehhh...
  20. Dobra jestem Rozkmina dnia, co znaczy że telefon ma androida i w czym on jest lepszy niż taki bez androida?
  21. marcja, No jak komuś nie smakuje to chyba nie smakuje .... co w tym dziwnego? Ludzie nie jadają sera, pomidorów i cebuli bo im nie smakuje.....
  22. rober6666, ja się lubię sprzeczać - sporo można się w ten sposób nauczyć o innych i o sobie i w ogóle ciekawych rzeczy Wszystkie przypadki są indywidualne i zgadzam się, jednemu pomoże puknięcie takiej córy Koryntu a innemu może to przysporzyć większych lęków, bo wiesz, np. skoro nie stanął na wysokości zadania ( kocham ten eufemizm ) przy prostytutce to przy zwykłej dziewczynie może się bardziej spinać....choć z drugiej strony taka dama ma doświadczenie - i może bać się przy niej głupio wypaść ( jakkolwiek to brzmi, przypomina mi dialog z Chłopaki nie płaczą - " nie wiem czy byłbym w typie takiej prostytutki" ), albo w sumie, skoro dałem radę z taką profesjonalistką to ze "zwykłą" dziewczyną pójdzie jeszcze lepiej
×