-
Postów
11 568 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
Już ci pisaliśmy na czacie KAŻDY lekarz psychiatra wypisze ci takie zaświadczenie jeśli faktycznie masz depresje, a prywatny wypisze nawet jeśli jej nie masz. warszawa-t11716-462.html - poszukaj sobie, 34 strony o lekarzach psychiatrach w warszawie.
-
Hmm, wiesz jak to jest, czasem brak apetytu to niestety objaw choroby....z drugiej strony zawsze był szczupły? Czy to się drastycznie pogorszyło? Lekarz nie zwracają uwagi bo jak widać nie jest jeszcze tak dramatycznie, a on się nie skarży na to. Hmm... ciężka sprawa, to może być objaw nerwicy/depresji jak i jakieś zaburzenia odżywiania.......najlepiej byłoby na ten temat z nim porozmawiać.......
-
elzbieta66, a czy twój brat chodzi na terapię? Bo to, że bierze Lerivon o niczym nie świadczy, lek może nie działać...... jest pod stałą kontrolą psychiatry?
-
aree1987, SSRI to nie narkotyki powodujące utratę kontroli nad własnym zachowaniem Właśnie dzięki nim nie robię rzeczy które działy się bez mojego udziału niemalże (lęki, ataki, uciekanie z miejsc zagrożenia) no i jak reszta jakoś nie zauważyłam tego aspektu skutków ubocznych SSRI u siebie.
-
No racja, a nie myślałaś o tym żeby zmienić leki? Na takie które nie będą powodować takich skutków ubocznych? Jadasz ryby, myślałam, że w ogóle zrezygnowałaś z mięsa.......więc jednak jakąś padlinę jadasz
-
Dla mnie związek to partnerstwo - pracują obie osoby, a gdy jedna nie może - druga strona przejmuje jej obowiązki. Nie istotne czy jest to mąż czy żona. Przekonanie, że to mężczyzna ma zapewnić kobiecie/rodzinie byt nigdy nie było zakorzenione w mojej psychice i nie jestem zwolenniczką takiego sposobu życia. Gorzej jeśli mężczyzna pracować nie może, jego żona dobrze sobie radzi w roli głównej utrzymującej rodziny - a facet sobie z tym nie radzi.... czuje się gorszy, niespełniony, wtedy trzeba się o pomoc zwrócić się do psychologa......
-
Gorianis, to kobieta musi się ogarnąć i iść do pracy.
-
Biorę fluoksetynę..... Lili-ana, a jesteś pewna, ze twoje problemy zdrowotne (fizyczne) nie są spowodowane tym, że wyeliminowałaś z jadłospisu niektóre składniki?
-
terapia-gestalt-t13457.html?hilit=gestalt Tu niezbyt obszerny temat o tej metodzie.......może popytaj tych osób na priv
-
hexon78, to świetnie, ze pozytywnie reagujesz na leki, czas "wkręcania" się tego typu substancji to 2-4 tygodnie, w tym czasie powinno wszystko się poprawiać - cierpliwości.
-
Ufff no to mam szczęście , moje jakoś nie spowodowały tych skutków ubocznych
-
Z tego co wiem eligojot studiuje stomatologię.
-
kwiatuszek89, to może czas się wybrać się do psychiatry i psychologa?
-
Hmm ja tych rzeczy używam/używałam na co dzień....nie wspominam o tym, że jemy mięsko z antybiotykami którymi faszerowane są zwierzęta hodowlane, warzywa i owoce modyfikowane genetycznie, żywność przetworzoną z chemikaliami itd itd........ leków nie bierze się tak sobie tylko wtedy gdy się jest chorym....trzeba niestety przyjąć to do wiadomości ...ile osób żyje z chorobami które wymagają podawania określonych substancji do końca życia ? Coś za coś .... ja po swoich antydepresantach nie mam żadnych skutków ubocznych więc jestem bardzo zadowolona.... oczywiście nie umniejszam tu roli psychoterapii bo jak wiadomo to ona ma eczyc - a leki stabilizować
-
No to muszę cię zawieść......tutaj nikt nie pomoże...możemy dodać otuchy wspierać, radzić - ale jeśli nie zaczniesz czegoś z tym robić, nic się w twoim życiu nie zmieni.....idź na trapię dziewczyno, bo się wykończysz.....a szkoda życia. Od samego czekania się jeszcze nikomu nie poprawiło niestety.....
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
linka odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
Kaseina, zgadzam się z tobą całkowicie. Dlatego często nie umiem odpowiedzieć na pytania które zadają mi inni "na jaką konkretnie terapię chodzisz? " a ja nie mam pojęcia, bo ciężko określić mi typ tej terapii, ona jest podpasowana pode mnie, moje dysfunkcje, pod przepracowywanie moich konkretnych problemów...nie ogranicza się do diagnozy postawionej przez psychiatrę nie powiedział mi tez konkretnie nad jakim zaburzeniem będziemy pracować, tylko o częściach składowych...lęki, złości, nieprawidłowe reakcje sytuacyjne itd. etien, hmmm ja bym na twoim miejscu zasięgnęła opinii innego terapeuty - bo diagnoza, że ma się osobowość Borderline(nie cechy bordera) to dość poważna sprawa -
Co ma do tego prokrastynacja??
-
Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)
linka odpowiedział(a) na atrucha temat w Zaburzenia osobowości
etien, może terapeutka się myli? W końcu nie jest wszystkowiedząca....po ilu sesjach powiedziała ci że masz Borderline? W ogóle powiedziała ci, ze masz osobowość Borderline, czy cechy Borderline? -
etien, nikt cie nie poucza tylko odsyłamy zgodnie z twoim życzeniem tam gdzie jak najszybciej zdobędziesz wiarygodne informacje. Nie oczekuj, ze ktoś za ciebie będzie teraz wertował książki i skanował ci tekst
-
Nie wiem jaka to terapia - poprostu terapia - idąc do psychologa na pierwszym spotkaniu było takie wywąchiwanie się, później ustaliłyśmy cele - co bym chciała uzyskać na tej terapii, co by mnie satysfakcjonowało. Na każdym następnym spotkaniu dostawałam multum tabelek do wypełniania, w związku z moimi uczuciami, myślami automatycznymi, objawami z ciała, poziomem lęku stresu, miałam założyć zeszyt w którym będę planować następny dzień i na koniec wpisywać co udało mi się wykonać z tego planu, i na każdym spotkaniu była analiza moich zachowań i myśli. Czasem odwołanie się do mojego dzieciństwa. W tej chwili ustąpiła duża ilość somatyzacji - ustaliłam co powoduje mój lęk i jak z tym żyć, uczę się powoli perswazji nierzeczywistych myśli, nie pokrywających się z rzeczywistością. Szukam dowodów na poparcie moich negatywnych myśli i lęków....no takie tam.
-
Nie bardzo wiem co napisać? Jak przebiega terapia? Czy co....?
-
JAK MAM PRZEKONAC MOJE SZCZESCIE DO SLUBU?
linka odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
madzik87, ja np jestem dopiero 8 lat ze swoim chłopakiem i nawet jeszcze nie planujemy ślubu Moim zdaniem, nie da się nikogo przekonać, zmusić do ślubu - skoro go nie chce spytaj się go dlaczego? Dla ciebie jest to ważne, ale musisz się liczyć z jego zdaniem.....a jeśli jest chory, to się jakoś nie dziwię, że mu małżeństwo, śluby i wesela nie w głowie.....każdy chciałby żeby to był szczęśliwy dzień w życiu a przy nerwicy i depresji nic nie cieszy i wszystko budzi lęki. Może idźcie razem do psychologa? Twój chłopak jakoś się leczy?