Meg1985
Użytkownik-
Postów
681 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Meg1985
-
dream*, ja mam właśnie taką hard a sertrę zaczęłam brać 2 miesiące temu. Powiedziałam doktorowi, że mogę mu ulotkę przynieść, a on mi na to, że ulotki są dla pacjentów, żeby firmy farmaceutyczne mogły się wybronić w razie jakichś problemów, zażaleń, a to, co na prawdę lek robi jest dostępne tylko lekarzom i mają oni jakieś swoje portale, na które się logują żeby sprawdzić lek. Nie wiem zdziwiło mnie to, aż strach pomyśleć czego jeszcze szary, zwykły człowiek nie wie i co jest przed nim ukrywane...
-
Arhol, dobre, chryzantemy:)
-
donPedro ja też zaczynałam od dawki 50 mg. i potem stopniowo zwiększałam i to wydaje się logiczne. Po co od razu ładować w siebie 100 mg. skoro 50 może wystarczyć. Z tego co wiem i z tego co inni pisali, na danej dawce powinno się być z miesiąc żeby w pełni zobaczyć działanie leku. W moim przypadku tak było. Po miesiącu weszłam na 100 mg. a potem po 3 tyg. na 150 mg. Każda zmiana dawki niesie za sobą dość nieprzyjemne skutki, spadki nastroju, lęki, duże wahania nastroju, u niektórych pojawiają się myśli samobójcze, ale u mnie to nie miało miejsca. I co jest jeszcze najdziwniejsze, u mnie dopiero po 2 miesiącach od rozpoczęcia brania sertry, pojawiła się megaaaaaaaaaa duża biegunka trwająca prawie 2 tyg. Wcześniej tego nie było, a po wejściu na 150 mg. rozpętała się ogromna rewolucja jelitowa. Także przygotuj się, oczywiście nie musisz tego tak przechodzić i tego Ci życzę:)
-
bei, To jedź jak najszybciej do tego lekarza, to nic, że się wciśniesz, wystarczy zrobić to kulturalnie i " z klasą" i nikt nie będzie miał pretensji, tylko tam idź. Ja posłuchałam Twojej rady i byłam dziś u rodzinnego i było to na moją korzyść bo dał mi takie zaświadczenie, że mam biegunkę i mam to dać do Urzędu pracy to mnie nie wykreślą:) Jupi!!! jestem uratowana!
-
Teraz właśnie tego:)
-
lunatic, tylko, że u Ciebie, jak zwiększyłeś dawkę wszystko się nasiliło, a u mnie przez 2 miesiące, nic, ale to dosłownie nic, ani jednego objawu niepożądanego, wszystko było super, nawet się dziwiłam jak czytałam forum i ludzie pisali, ze przechodzą jakieś katorgi, a ja nawet nie poczułam, że biorę sertrę. Ale już drugi tydzień biegunka, nie chcę odstawiać sertry!
-
lunatic, też mi tak powiedziała kiedyś terapeutka, że terapia może trwać nawet 2 lata. To bardzo długo. Ale to wtedy, gdy spotkania z terapeutą odbywają się raz w tygodniu. Ale jest jeszcze coś innego. Są jeszcze takie terapie, które odbywają się codziennie po kilka godzin, zazwyczaj od 8.00 do 13.00 i od pn. do pt. i to są spotkania w grupach i ta terapia trwa 2 miesiące. Znam jedną osobę z nerwicą, której ta terapia bardzo pomogła. Może taka intensywna opcja byłaby dla Ciebie odpowiednia. Wiem, że ważne jest żeby doprowadzić terapię do końca, bo czasem jest tak, że w wyniku poruszania różnych kwestii życia osobistego, chorym się pogarsza i wtedy nie można przerwać terapii, tylko trzeba to przeczekać i dążyć do tego żeby było coraz lepiej. Rozumiem Cię bardzo dobrze, też jestem kilka lat po studiach i pracowałam już kilka lat, ale zarobki były tak niskie, że postanowiłam wyjechać z kraju, ale nerwica i depresja mi przeszkodziły.... -- 18 wrz 2014, 19:28 -- Ja mam za to taki problem, że już drugi tydzień mam biegunkę i jestem już tym wykończona. Kiedy to się może skończyć. Jem ryby, bo pisaliście, że omega 3 poprawia przyswajalność sertry, ale ja się obawiam, że może dojść do jakiejś perforacji jelit. Dziś mnie strasznie brzuch bolał. Czy to znaczy że nie mogę brać sertry? Przez 2 miesiące było wszystko dobrze....
-
lunatic, może właśnie terapia będzie najlepszym rozwiązaniem? długotrwałym ale najbardziej skutecznym, bo trwale może coś w Tobie zmieni, czegoś nauczy. A leki są dobre na przetrwanie jakiegoś okresu, ale nic nowego tak na prawdę nie wnoszą. Przestajesz brać i jesteś w czarnej dupie. Sama miałam szansę na terapię, ale dobrowolnie odmówiłam, wybierając leki. Chodziło mi o czas, wiem, że terapie to wielomiesięczny proces, ja nie chciałam tyle siedzieć w domu (bo wiązałoby się to z codziennym uczestniczeniem w zajęciach, codziennie kilka godzin, czyli trzeba byłoby nie pracować). Ja chciałam zacząć pracę, ale trochę się to przeciągnęło w czasie. Wiem, że kiedyś będę musiała odbyć terapię, bo mimo że biorę leki nie jest tak zupełnie ok. lunatic, pocieszę Cię, że też należę do grona bezroboli:) Pamiętaj, praca nie zając....a zdrowie jest tylko jedno.
-
MIRTAZAPINA (Auromirta ORO, Mirtagen, Mirtor, Mirzaten, Remirta ORO)
Meg1985 odpowiedział(a) na yoan22 temat w Leki przeciwdepresyjne
czarnobiała mery, a nie próbowałaś zwiększyć dawkę? -
MIRTAZAPINA (Auromirta ORO, Mirtagen, Mirtor, Mirzaten, Remirta ORO)
Meg1985 odpowiedział(a) na yoan22 temat w Leki przeciwdepresyjne
Patryk29, tkanka tłuszczowa również, może woda też, bo czasem widzę, że mam palce u rąk spuchnięte... -- 17 wrz 2014, 16:18 -- czarnobiała mery, a ile czasu brałaś, że już nie działa? -
MIRTAZAPINA (Auromirta ORO, Mirtagen, Mirtor, Mirzaten, Remirta ORO)
Meg1985 odpowiedział(a) na yoan22 temat w Leki przeciwdepresyjne
Anna P., dziękuję, mam nadzieję, że uda się zgubić chociaż trochę, dziś idę biegać Pozdrawiam! -
MIRTAZAPINA (Auromirta ORO, Mirtagen, Mirtor, Mirzaten, Remirta ORO)
Meg1985 odpowiedział(a) na yoan22 temat w Leki przeciwdepresyjne
Anna P., nie, nie mam jakiegoś wilczego apetytu, nawet mam czasem wrażenie, że jem na prawdę niewiele, ale jakoś waga wzrosła. Może mam trochę większą ochotę na słodycze i potrafię ich zjeść na prawdę dużo jak się nie kontroluję. Obecnie tak się wystraszyłam, że od poniedziałku nie jem słodyczy i zobaczymy, czy waga choć trochę drgnie w kierunku dolnym. Nie jest dobrze, bo mam tylko 166 cm. wzrostu, a waga pokazuje 77 kg. To bardzo dużo. Jeszcze nigdy tyle nie ważyłam... -
MIRTAZAPINA (Auromirta ORO, Mirtagen, Mirtor, Mirzaten, Remirta ORO)
Meg1985 odpowiedział(a) na yoan22 temat w Leki przeciwdepresyjne
Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że po mircie niestety zaczynam tyć. Dopóki się ruszałam, to nie było źle, ale ostatnio nie robię nic, a jem tak jak do tej pory i widzę, że kilka kilo mi przybyło. A już myślałam, że mirta mnie nie rusza -
mio85, na temat wpływu na noradrenalinę niech się mądrzy wypowiedzą, ja mogę tylko dodać od siebie, że biorę od 2 miesięcy Setaloft. I chęci do działania są, tylko nie wiem czy odwagi wystarczy. Generalnie lek za nas niczego nie załatwi, to my musimy zmienić nasze postępowanie, oczywiście jeśli tego od siebie wymagamy. Lek dodaje odwagi, jest to super lek dla ludzi nieśmiałych, bo pozwala na otwartość w stosunku do drugiego człowieka, to jest moja opinia. Ale spotkałam się też ze zdaniem, że w żadnym wypadku nie jest to lek na fobię społeczną. Według mnie jest to lek wart uwagi i gdybym miała ocenić, czy żałuję, że zaczęłam go brać, to z jak największą szczerością mogę powiedzieć: nie, nie żałuję.
-
Co sądzicie o medycynie naturalnej, ziołach?
Meg1985 odpowiedział(a) na Minesweeper94 temat w Medycyna niekonwencjonalna
Fajnie jak ktoś stosuje leczenie ziołami i mu to pomaga. Też swego czasu kupowałam tabletki uspokajające z Labofarmu i muszę powiedzieć, że trochę wyciszały. Kupowałam też Persen, piłam melisę itp. Ale muszę wyznać, że tylko i wyłącznie w lekkich stanach nerwicowych tego typu leki mogą komukolwiek pomóc. Wiem, bo jestem tego idealnym przykładem. Dopóki stres był na tyle mały, że mogłam nad nim panować, to kupowałam te wszystkie ziołowe cuda, jednak, gdy zauważyłam, że przyjmuję 3 razy większe dawki niż zaleca producent, a i tak nie mogę zasnąć albo budzę się po 3 godz. snu i do rana leżę, nie mogąc ponownie zasnąć....w takim przypadku zioła nie pomogą. Albo leki (antydepresanty) albo psychoterapia, a najlepiej jedno i drugie. I nikt mi nie powie, że melisa coś zdziała. -
Piękne zdjęcia, 1. i 3. rewelacja!!