Ja mam dokładnie tak samo. Tyle, że biorę już 7 rok i obecnie dawkę 45 mg. Ale sobie chwalę Zespołu niespokojnych nóg nigdy nie miałam, mimo iż jestem raczej nerwowa baba
Słyszałam natomiast, że podobne działanie do mirtazapiny wykazuje trochę starsza od niej mianseryna. Może warto byłoby spróbować, podobno mechanizm działania jest podobny, ale zawsze to inna substancja czynna. Albo tak jak napisała Meg - zwiększyć dawkę mirty Nie ma co się męczyć i liczyć na cud - wiem, po sobie. Pozdrawiam serdecznie