cyklopka
Użytkownik-
Postów
8 782 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez cyklopka
-
Cześć Ahma i chłopaki
-
Tajest! Tyle że nie świętujemy, bo wszyscy w pracy, na uczelni, na maturach... Ale muszę się zalogować do gry odebrać droida gratis
-
Wróciłam z terapii, w sumie same takie zachęty były, żeby śpiewać, tańczyć, proponować ludziom wyjścia/wyjazdy. No i analiza, że jeżeli wcześniej miałam obawy co do wychodzenia do ludzi i akceptacji z ich strony, to związek z kimś, kto nie ma znajomych i komu się nie chce ruszyć z krzesła jakoś do tego pasował
-
To też już zaczyna być jakiś archetyp, bo koleżanka pisze książkę w takich klimatach, że z lodówki można było się dostać na Księżyc.
-
Powinnam zacząć pisać te książki o cyklopach, tylko fabuły dalej brak. Ale pomysł z teatrem cieni jest genialny. Nie zwracajcie uwagi, głośno myślę.
-
Na razie mnie interesuje, czemu często mówię, że nie chcę do kina, nawet jak chcę. Strasznie głupi temat na sesję, ale z głupich tematów często ciekawa analiza jest, to czegoś się dowiem. Albo terapeutka ode mnie się czegoś nauczy, np. pojęcia "friendzone" Sprawa robienia porządków w domu wypadnie z tej sesji, bo się terma w zlewozmywaku zepsuła i teraz myjemy naczynia w wannie, i nic się nie zanosi na zmiany. Przysięgam.
-
kosmostrada, kiedyś dużo słuchałam Rammsteina. Jak miałam 16 lat poczułam nagłą potrzebę posłuchania czegoś cięższego. Ale potem przeszłam na bardziej melodyjny metal. Ten kawałek b. lubiłam: [videoyoutube=OMGqI9Oafgs][/videoyoutube] Coś tu dzisiaj cicho...? Mam tremę przed jutrem, bo muszę zadzwonić w parę miejsc się dopytać, a mam zwykle duży odrzut od wydzwaniania do firm, zaśpiewać piosenkę klientowi i jeszcze napisać do kolegi jak najdelikatniej, czy to kino aby aktualne, odcinając się od mojego wcześniejszego i zupełnie nieuzasadnionego braku entuzjazmu Chyba się pogimnastykuję (nie jest to dobra pora, ale lepsza taka niż żadna) i narysuję sobie mandalę, bo jestem niespokojna No i muszę poćwiczyć tę cholerną piosenkę Jeszcze mi się zaczyna wydawać, że ktoś kiedyś wygoogla moje posty po sytuacjach, do których się odnoszę
-
[videoyoutube=FH8lu5OYdpk][/videoyoutube] Musiałam Mnie już zakochanie nie grozi, bo po pierwsze się pilnuję, a po drugie leki mi utrzymują neuroprzekaźniki na stabilnych poziomach i urojeń mam mniej Niemniej jednak potrzeba kontaktu, bliskości istnieje. Skorzystam z tego, że jutro mam terapię i przyjrzymy się śmiesznemu przejęzyczeniu, i mam nadzieję zobaczę, czy powinnam je odkręcić
-
Czasem po prostu wsiadam w busa do Katowic... Pod koniec maja jadę z kolegą na koncert do Czech, prawdopodobnie bus do Cieszyna, a potem jesteśmy już zdani na łaskę i niełaskę króla Czech, jakie trasy nam wytyczy
-
Kiedyś się umówimy na plener, no bo co w końcu, kurczę blade
-
A jak mam za dużo życia, to zawsze się mogę schować w książce albo grze, gdzie prawdziwe życie nie ma prawa wstępu. Mnie pędzelek tak łaskocze, że namalowałabym sobie węża plamistego Teraz się uczę obrysowywać oko cieniem, nie tylko kredką.
-
platek rozy, :* Pewnie chciałam ci coś jeszcze napisać, ale się spieszyłam Dobra, jestem, smuty mi przeszły, po prostu grałam sobie w grę i rozmyślałam o artykułach, które bym chciała napisać. Nie mogę jeszcze ruszyć z blogiem, bo czekam aż mi udostępnią hosting (miał być gratis, kurczę blade, już do nich pisałam i mam nadzieję, że po weekendzie mi się wytłumaczą), ale już mogę sobie zacząć sobie planować co nieco. No i wracam do grania, bo mi dobrze idzie, jestem na końcówce scenariusza z moją pierwsza postacią
-
jasaw, kosmostrada, mirunia, cześć! Dzisiaj rano smutłam strasznie i się niepokoiłam, teraz samo przeszło. Życzę wam tego samego, jak was co złapie. detektywmonk, to wrzucaj od razu zdjęcia, to też poznamy te gatunki.
-
kosmostrada, ja zamiast popcornu mam pieczywo chrupkie z kiełbasą Taki akurat spoko nawyk mi został z byłych związków, zagryzanie wędlin przed telewizorem, bo to nie są takie puste kalorie jak chrupki czy coś. No ale dzisiaj endorfinki opadły i mi się wydaje, że nikt nie ma dla mnie czasu i ludziom d. zawracam na internecie. A miałam mieć taki fajny dzień dla siebie
-
Kobietki, tulę i masuję :* Ja oglądając trochę robiłam ćwiczeń, bo zaczęłam ćwiczenia na brzuch, a jak siedzę przed TV to się trochę rozciągam, bo to proste, wystarczy siedzieć w odpowiedniej pozycji. Jestem bardzo zmęczona wprowadzaniem pozytywnych zmian w swoim życiu, więc teraz siedzę przed TV z kiełbasą, też trochę zdołowałam przy tej pogodzie.
-
Ja już wciągnęłam czekoladki. Później sobie zrobię kanapunie z pieczywa chrupkiego i nic mi nie będzie W ogóle śniły mi się dzisiaj lody, tak że muszę kiedyś zrobić, z mleka kokosowego, sojowego i świeżych owoców. Tylko muszę znaleźć najbardziej wiarygodną metodę. Myślę, że radę dam. Może nie dziś, nie jutro, ale kiedyś dam radę No i wysłałam koledze, co tam mu wysłać miałam. Nie pogadaliśmy za wiele, ale przyjął do wiadomości, a ja jestem bohaterką we własnym domu, że się odważyłam. Bo ja mam straszny lęk przed odrzuceniem, że jak tylko ktoś zobaczy, że się nim interesuję, to mi każe sp!#^dalać. A w ogóle to nie chcę ciągnąć znajomości przez internet z osobami mieszkającymi w tym samym mieście, tylko szybko coś planować i mieć okazję rozmawiać w jednej rzeczywistości.
-
Jabłka, czekoladki, kiełbasa (Taki mam plan na dzisiaj).
-
bonsai, to mnie posłuchaj, bo kiedy odstawiłam kawę, na prawdę lepiej śpię
-
bonsai, ja nawet jak piłam kawę w ciągu dnia, wcale nie późno, to i tak siedziałam jak głupia po nocy
-
To ja chyba zbożową z mlekiem kokosowym, bo odwyk I odpalam maraton serialowy
-
Znam gościa, który od tego zaczynał, a teraz ma firmę robiącą kostiumy dla larpowców i innych miłośników skórzanych zbroi.
-
Dla mnie aktor przestaje być aktorem w momencie, kiedy zaczyna reklamować bank.
-
Wszystkie 4 odcinki? TAK
-
Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz No, może za jakieś 6,5 roku się umówimy O, Gra o tron się ściąga
-
Davin, aż tak dobrze to się jeszcze nie znamy