cyklopka
Użytkownik-
Postów
8 782 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez cyklopka
-
Za tydzień. Huehuehuehuehue. Niech jeszcze potęsknią gobliny.
-
Dlatego, że zaczęłam brać antywirusa na samym początku, a nie w widocznym stadium, to teraz żodyn by się nie domyślił, że to ospa. Żodyn. Tylko stan podgorączkowy mi przypomina, że to nie jest nagłe ozdrowienie
-
Davin, nie kliknę, bo nie lubię stand-upu Chodzi o to, żeby mi podrzucić jakieś zagadnienia, żebym miała na co odpisywać
-
No i właśnie ja chciałabym tutaj się zmierzyć z tą bajką. Bo jeśli oceniamy kobietę jako "łatwą" bądź "trudną do zdobycia", to znaczy, że mężczyzna musi wykonać questa, za którego nagrodą będzie jakaś gratyfikacja ze strony kobiety (seks, miłość, podziw, buziaczek w policzek, małżeństwo, co tam komu w danym momencie potrzebne) i trudność questa wartościuje kobietę. A jeśli kobieta chce być bohaterką własnej bajki i sama sobie brać takiego księciunia, to od razu jest "łatwa" (bo brak questa = za łatwo) albo zaborcza A mnie terapeutka mówi, że nie trzeba być facetem, żeby robić co się chce i mówić innym, czego się chce Ale koledzy z forum mówią, że to kolega powinien mnie zaprosić na herbatę, a nie ja jego #jagżyć
-
No to mamy imprezkę na forum, a ja się zbliżam do 5000 postów, pomożecie?
-
A ja jeszcze miecho dodaje i grzyby mun...i bez kapuchy O, to może lepsze, mniej bąków
-
Mi zaś moje życie kojarzy się z maluchem i wypadkiem. Dwoma właściwie wypadkami. A w ogóle miałam dzisiaj taką niewesołą refleksję, że gdyby nie dwa wypadki, w których ja sama nie brałam udziału, to moje życie byłoby zupełnie inne, tak inne, że nie mogę sobie tego nawet wyobrazić
-
Nie pamiętam dokładnie, chyba się marynuje octem i odrobiną cukru
-
Przyślą pocztą Chciałam się upodobnić do bohaterki z mojego avatara, tak po prostu, bez okazji
-
Robi się taką sieczkę z kapusty pekińskiej i warzyw w paseczki i zawija w taki cienki jak papier placek ryżowy.
-
kosmostrada, tanią, sztuczną, fioletową, będę mogła zrobić niskobudżetowy cosplay z mojego avatarka Potem mogę zrobić jeszcze niskobudżetowego Zoidberga, czerwone rękawice kuchenne, zwykła czerwona rękawiczka na pysk i piłeczka ping-pongowa na oczy
-
Raz zrobiłam sajgonki, ale takie letnie, bez smażenia, a i tak bąki były po nich bajeczne (Kapusta pekińska).
-
Davin, tak. na_leśnik, nie. Kupiłam perukę
-
To jest wielka zagadka ludzkości. Może to komunikat dla innych kotów/ludzi, albo tak podświadomie wyrażają to jak się czują
-
Kim/czym jestem i w co mam teraz wierzyć i komu?
cyklopka odpowiedział(a) na noszila temat w Schizofrenia
noszila, wiesz, jeśli chodzi o PTSD i fizyczne objawy to piszę a podstawie tylko tego co czytałam, bo akurat takich doświadczeń nie mam. A chodzisz do psychiatry prywatnie czy na NFZ. Bo na fundusz trzeba wpisać jakąś konkretną diagnozę w papiery, a prywatnie to lekarz może pracować na opisie objawów, nie musi ich dopasowywać do konkretnej jednostki chorobowej. -
Sigrun, sajgonki proszę
-
Pomarańczowe też były, oni je wybrali do uprawy i o tych innych kolorach na długo zapomniano. A teraz ludzi ciekawią takie rzeczy, to sobie przypomnieli. Właśnie skończyłam robić sałatkę warzywną słuchając Dream Theater. Same pomarańczowe marchewki. Podobno słowo kobieta ma pogardliwy źródłosłów, a baba to może być szanowana we wiosce za swoją wiedzę, również jak popatrzeć na znaczenie baba jako kształt z foremki albo jakaś duża figura zrobiona z czegoś to kojarzy mi się z takimi pradawnymi boginiami (Co ja dzisiaj z tymi ciekawostkami...) Kończę kawusię z fusami i jest szansa na to, że gra się ściągnie jeszcze dziś wieczorem
-
"Ach, kochany Augustynie, wszystko minie, minie, minie!"
-
A wiecie dlaczego tyle kolorów marchwi straciło na znaczeniu względem pomarańczowego? Bo to Holendrzy wyhodowali te pomarańczowe odmiany, a dla Holendrów pomarańczowy kolor to jak herb i hymn narodowy. Chciałabym kiedyś założyć prywatną szkołę, gdzie przedmiotami byłyby m.in. Wiedza o społeczeństwie cyklopów i Historia marchwi
-
Permanentne, okropne, uciążliwe zmęczenie od lat
cyklopka odpowiedział(a) na hazeleyes temat w Depresja i CHAD
Hmhmhm... Ja odstawiłam mleko nie ze względu na laktozę tylko na białka Ograniczenie produktów zbożowych daje efekty też nie ze względu na gluten tylko głównie gospodarkę węglowodanową. Skok cukru, a potem dość gwałtowny spadek. U mnie było tak, że jak kończyłam studia i miałam mało zajęć, albo dłuższe wakacje czy bardzo mało godzin w pracy, to byłam rano nieprzytomna, albo w ogóle się nie budziłam do południa. Teraz mam motywację, że muszę rano być punktualna, bo mi jedyny autobus odjedzie, w pacy jest bardzo dużo ludzi (głównie małych ludków), więc jest bardzo dużo bodźców, emocji, i przez to ja sama mam więcej energii. -
A myślałam, że będę grać w grę i mieć wszystko w nosie Dopiero zrestartowałam kompa i już idzie trochę szybciej We wtorek, jeśli dostanę godzinę od psychiatry, to mam wizytę, a jeśli nie, to i tak muszę wstąpić do biura, to od razu podjadę do empiku po płytę i bilet. W środę mam terapię. W czwartek jadę już na spotkanie z Sarsą i na koncert W piątek wraca szkoła weekendowa, w poniedziałek dopiero do roboty. Tak że stopniowa aktywizacja będzie Dzisiaj jeszcze 37,2*C. Nie biorę żadnych aspiryn, po prostu monitoruję jak organizm walczy.
-
JERZY62, nie chodzi mi o sam element seksualny ale o miejsca i osoby w snach detektywmonka
-
Aurora88, jeszcze dżem z marchewką zrób
-
JERZY62, już kiedyś tłumaczyłam, że nie śpię dobrze, bo jest różnie, a jak pośpię za długo, to też nie jest to dobry objaw. Chciałabym się kiedyś obudzić tak na prawdę wyspana, uśmiechnięta, pełna energii Dzisiaj się obudziłam z lękiem
-
Jestem chora, mam wolne, mogę odsypiać kiedy chcę Pole nie musi być rolne. Pole to przeszczeń otwarta. Pole jest na zewnącz. Pole jest na (nie)świeżym powieczu. Pole jest wszędzie. mirunia, kosmostrada, u mnie za oknem szaro bardzo. Trochę się niespokojna obudziłam, z jednej strony dlatego, że liczyłam, że mimo choroby dużo zrobię, a z drugiej atmosfera w domu. Też mam kawusię (pierwszą), tulam wszystkich