Skocz do zawartości
Nerwica.com

cyklopka

Użytkownik
  • Postów

    8 782
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez cyklopka

  1. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Sigrun, ale ja jestem romantyczna inaczej A Davin mówił, że na moim miejscu to facet powinien zaprosić na herbatę, a w ogóle po co mi on
  2. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Sigrun, po co numer, widzimy się prawie codziennie
  3. cyklopka

    Spamowa wyspa

    na_leśnik, lubię, jak człowiek od razu wie, o co chodzi. Sigrun, a skąd, tak bez przyczyny w czasie pracy z pytaniem wyskakiwać? Ale rozdarł się na mój widok, to chyba dobrze Aurora88, ciekawa metoda Ja w jednym poradniku przeczytałam, że jak nadchodzi depresja trzeba mieć w zanadrzu coś, co jest tak wesołe, fajne i pozytywne, że uchroni przed dołem. Np. śmieszne filmiki, piosenki, dobry obiad. U mnie to zdecydowanie krewetki, zwłaszcza jako postać animowana, debiutancka płyta Krzysia Respondka, jeszcze grywało się w starych Heroesów i czytywało Pilipiuka. Dlatego tak często wspominam o tym, bo tak dużo zawdzięczam. A jak mi się nie chce iść do pracy, bo się boję opinii klienta/pracodawcy to podśpiewuję "Wielką miłość do babci klozetowej" z repertuaru Big Cyca. Też pomaga.
  4. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Podobno zawsze trzecia klasa robi jasełka, postanowiłam ich nauczyć ambitnej kolędy po angielsku dla ocieplenia wizerunku :) Właściwie to jedna zwrotka po angielsku i ta sama zwrotka po łacinie
  5. cyklopka

    Spamowa wyspa

    filip133, ach, ta wrażliwość fanów polskiego alternatywnego rocka platek rozy, nie Włoch Jeszcze ciemniejszy Zosia_89, polecamy się kosmostrada, na obcym miejscu śpię dokładnie tak samo. Natomiast co do obcych toalet to mogę opowiedzieć żart sytuacyjny, jeśli was temat nie obrzydza
  6. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Tego drugiego mogę odstąpić na aukcję charytatywną, bo zainteresowanie ze strony koleżanek jest Typ ciemny, śródziemnomorski, wysoki, szczupły, w okularach, krótka broda, dobrze wychowany, włada czterema językami, szybko uczy się polskiego. Komu? Komu? Dzieci mnie wytulały, "Pani, pani, pani...!", mój ulubiony goblin jest dumny, że chorowaliśmy na to samo
  7. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Little Red Fox, filip133, dzień dobry wieczór. acherontia-styx, ja mam dalej krewetki na przedramieniu, więc jesteśmy dobrane. Płateczkowa, o pretensjach personelu medycznego to można by książki pisać. Odpoczywasz? mirunia, kosmostrada, czyli mówicie, że Lubienie przez niego przemawia, niekoniecznie się tylko droczy? Chociaż jedno z drugim nieraz współistnieje. I na śmierć zapomniałam o "Aminku egipskim" (skojarzyło mi się imię z surowcem roślinnym, więc tak mówię), w sensie student-wolontariusz z wymiany zagranicznej, przed moją chorobą go nie było tydzień, więc myślałam, że uciekł przed goblinami albo ogólnie z tej rasistowskiej dzielnicy, ale jednak jest i też się cieszy na mój widok. Jutro może przyjść dyrektor do mnie na zajęcia, trochę peniam. W praktyce krzywdy mi nie zrobi, ale zawsze jakoś głupio. Aurora88, dlatego gobliny, bo jak sobie wyobrażam, że jestem Królem Goblinów i mam totalną kontrolę nad swoim magicznym królestwem, to się trochę pewniej czuję. Taka technika mentalna JERZY62, przez Macierewicza moja mama lęków dostała, a miała dość długo depresję bez nerwicy. W ogóle nieśmiesznie.
  8. cyklopka

    Spamowa wyspa

    platek rozy, no nie było to wyznanie czy coś , ale jednak bardzo emocjonalnie... Poleż teraz za mnie, bo muszę jechać do klientki, a mało nie zaspałam, teraz wciągam wafle, bo po drzemce popołudniowej koszmarnie spada mi cukier. Pani mi da kawusię. (W szkole koleżanki mi całą wypiły, a specjalnie do Almy po nią jechałam).
  9. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Platek rozy, ja się peniam, że dyrektor przyjdzie do mnie pewnie jutro na wizytację i że obiecałam dwa wywiady napisać, a nie bardzo mam kiedy. To chyba ty tym bardziej masz moralne prawo fikać ze strachu. Se leż i nie rób nic, bo ci się należy. Selerzenie nie jest złe. Albo ja poleżę za ciebie. Mamie mojej wróciły objawy lękowe, wydawało jej się, że kot zniknął z pokoju, no i coś z Macierewiczem... A mnie się dzisiaj śnił Respondek, ale w moim przypadku to nic nie znaczy, w sumie standard Kosmostrada, byłam w pracy, trochę osłabiona, nie mam siły latać za goblinami i krzyczeć. "Ciocia" była na wizytacji, niby tam ewaluowała, ale też mnie trochę odciążyła. W. jak mnie tylko zobaczył, rozdarł się na cały korytarz "O, PACZ, KTO POWRÓCIŁ DO ŚWIATA ŻYWYCH " Później jeszcze chwilę gadaliśmy jak rozdzielaliśmy gobliny na zajęcia pozalekcyjne, bo się zapytał czym aby zdrowa już, ale w sumie nie ważna treść rozmowy, tylko że cały czas był zacieszony, jakby było z czego. Nowa osobo, rozgość się na Spamowej
  10. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Purpurowy, ale ciekawe jak wyglądała by kultura i sztuka, gdybyśmy mieli tylko jedno oko Muszę się spakować na jutro, niczego nie zapomnieć, najbardziej stresujący element pracy, przygotowywanie wieczorem, żeby rano dać radę się ogarnąć. Leki zażyte, może 1 odcinek mi się jeszcze należy. Myślicie chwalić się oparzeniem? Wyjdę na nieogara kulinarnego, ale można by pocałować, żeby nie bolało, c'nie?
  11. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Od razu zróbmy przedszkole i szkołę, będziemy uczyć wiedzy o społeczeństwie cyklopów i historii marchwi. Mam na oku fajnego WF-istę Speaking of, trochę trema przed jutrzejszym powrotem do szkoły
  12. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Niech jedną z nich będzie Pepsi
  13. cyklopka

    Spamowa wyspa

    mirunia, widzę ciemne blizny na całe życie Nie rozdrapałam bąbla, należą mi się pochwały Little Red Fox, cześć! platek rozy, wrzuciłam karteczkę w twojej intencji Sigrun, królik mdły, nie lubię, cielęciny też. Albo jakdojade zgłupiało z powodu święta w środę, albo nie mam autobusu Rozkłady jazdy w tym mieście chyba powinny mieć adnotację "propozycja podania". Jutro pierwszy raz od ponad dwóch tygodni mam być 7:25 na przystanku. Poniedziałeczek, więc pewnie będę na dyżurze z W. Bilans "chce mi się jechać do pracy" vs. "nie chce mi się jechać do pracy" wychodzi na zero.
  14. cyklopka

    Spamowa wyspa

    bonsai, tja, humoru, kiedy ja piszę samą smutną prawdę. Ale to naprawdę i na pewno to mi się rypie koszmarnie, na jednym forum dowartościowałam jedną literówką 3 osoby mirunia, marazm niedzielny, ciężka dolegliwość, wyleczyła mnie szkoła weekendowa. Nie wiem, jak daleko mieszkasz, ale może halny? Mnie też dzisiaj Gufka bolała, ale i tak byłam zachwycona pogodą, bo jasno i ciepło Yyy, a te przebarwienia po oparzeniu to mi zejdą, czy będę miała ciemne blizny i trzeba będzie wytatuować na nich krewetki, żeby to jakoś wyglądało? Właśnie znalazłam informację na stronce organizującej eventy, że można sobie zamówić Respondka samego albo z kabaretem na prywatną imprezę. Bo nie jest ważne czy się w ogóle planuje wesele, ani kiedy, ani z kim, ważne jest żeby mieć program rozrywkowy na najwyższym poziomie i o.
  15. cyklopka

    Spamowa wyspa

    No super Widzisz, warto z nami gadać o dziewczynach, bo dużo o nich wiemy Ja tuliłam Sarsę, więc też sobie daję plus w kategorii zjednywania ludzi i wyrażania emocji Dobry pomysł z kawusią, zaraz Sobie zaleję
  16. cyklopka

    Spamowa wyspa

    bonsai, ja nikomu na forum nigdy nie zwracałam uwagi na pisownię, tylko na gramatykę albo dobór słów Polskie razem-czy-osobno oraz podwójne litery w językach obcych to są jedyne rzeczy, których nie widzę. Czasem się upilnuję sama, a jak umknie, to już nie znajdę. Kiedyś rozmawiałam z kolegą na GG, chciałam się wygadać, a on zignorował to co pisałam i kazał mi się wytłumaczyć z dwóch ortów. Od tej pory nie wierzę w przyjaźń między kobietą a mężczyzną.
  17. cyklopka

    Spamowa wyspa

    na_leśnik, przywieź tulipanka albo chociaż marchew Dobranoc, Wyspiarze! (Uwielbiam to zdjęcie, ulubiony poet ).
  18. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Ale ja bym wolała mieć kontrolę Bo wewnętrzne dziecko mówi, bądź grubę, to przestaną cię krytykować i być rozczarowani. A aparat fotograficzny mówi, nie ciesz się tak, bo ci się podgardle robi na zdjęciach. A Avengersi mówią, idź na siłkę Z jednej strony wiem, że i tak jestem trochę za duża, żeby mnie faceci nosili na rękach, więc właściwie mogłabym spokojnie dorobić 10 kilo i zostać superbohaterką, gdyby nie to, że mi idzie wyłącznie w brzuch. No ale nie mam w tym sezonie czasu, ani na siłkę, ani na zdrowe gotowanie. Poza tym mam zakaz smażenia "w tym domu". No i tak zjadam co jest kiedy mam czas Na przykład teraz batona zamiast kolacji, kierując się instynktem, bo sensu brak.
  19. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Sigrun, dzieci lubią psy A tekst jest do wykorzystania na W. On przecież tak lubi siedzieć w pracy platek rozy, czasy były takie, że wstyd z chudym dzieckiem się pokazać, bo ktoś pomyśli, że nie dbajo! A co do jedzenia w trybie "połknięte czy niepołknięte, pogryzione czy niepogryzione, ładuj następne" to nawyki po tacie, który nie ma super manier przy stole no i problemy z zębami. kosmostrada, wyrzucać z talerza to by się bała, dlatego wszystko do twarzy, a potem wypluć Czasem to mi się jeszcze nieraz śni, że nie mogę wypluć jedzenia, bo nie ma końca. I w ogóle nie wiem, czy chcę być grubsza czy chudsza teraz
  20. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Najpierw balsamem do ust takim tłustym i ładnym, teraz jałowy plaster. Ja właśnie miałam genialny plan przerzucenia się z klasyka na bas, bo jedno i drugie palcmi, ale kupiłam za ciężki (fizycznie) instrument (za to ręcznie zdobiony) i od dłuższego czasu bezskutecznie próbuję go opchnąć za tyle, ile dałam... Wstępnie mam dyżur w świetlicy jako osoba nieobchodząca sylwestra "Może jak dzieci pójdą, to wpadniesz z Piccolo i krewetkami...?" Ja nawet nie zastanawiałam się, czy mi smakuje czy nie, tylko czy po zupie dam radę przełknąć całe drugie. Nie mogę jak mnie dobiło jak siedziałam nad talerzem i przyszła jakaś osoba, może starsza kuzynka czy nowa sąsiadka i tatuś się chwali mną: "Ona nie grymasi w ogóle! Wszystko je, tylko powoli." A ona na to: "O, to dobrze, teraz się tyle o tym mówi, że trzeba jeść powoli, bo tak zdrowo!" Tak, tylko to jedzenie powoli podobno polega na tym, że długo się żuje pojedyncze małe kęsy, a nie wpycha się w siebie ile się może, a potem siedzi godzinę z zatkaną buzią, bo się już nie może.
  21. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Zosia_89, mam 5 oparzeń na przedramieniu i bąbel na dłoni, już zakleiłam, żeby nie rozwalić go. Jestem głupia. Na jedno poparzenie przypadają 2-3 jadalne prażynki Sigrun, u was codziennie przyjęcie Nigdy nie przestanę być jego dobrą koleżanką z pracy image się nie popisał> Ja powinnam sama najpierw uporządkować swoje sprawy, a nie próbować kogokolwiek w to wciągać
  22. cyklopka

    Spamowa wyspa

    kosmostrada, herbatki ziołowe i energia gwiezdna z Alfa Centauri Na pewno nie bas? Bo mam Zosia_89, tak mi się wydaje. Ale to raczej moje fantazje niż wiedza rzeczy przyszłych. W końcu tyle jest dziewczyn młodszych ode mnie, zdrowszych, bardziej wygimnastykowanych, ogarniętych i przede wszystkim samodzielnych
  23. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Akurat parę stron temu (wczoraj) rozkminiałam, jak to się w ogóle zaczęło Dwa tygodnie byłam na zwolnieniu, może się stęsknił? Bo ja tak
  24. cyklopka

    Spamowa wyspa

    W sensie, ogólnie to w standardzie się mówi "na dworze" plus są te przyjemne regionalizmy "na polu", "na placu", ale "na dworzu" to mi się jawi jako najzwyklejszy błąd gramatyczny Nawet mi FireFox podkreśla wężykiem. Jeszcze można mówić "na zewnącz" i "na powieczu" Wyprowadzka nie rozwiązuje problemów, bo musiałabym i tak kuchnię przebudować, żeby móc smażyć, z wentylacją i w ogóle. I jak bym sama była w mieszkaniu, to też bym się pewnie poparzyła tym olejem. A problem zostaje, punkt a) branie wszystkiego do siebie, bo przepraszam, że nie będę przepraszać, że ja przypaliłam swoje prażynki, a nie był to sabotaż, żeby komuś zrobić przykrość spalenizną i zepsuć efekty sprzątania Bo koś nie lubi zapachu spalonego oleju. A ja nie lubię piosenek z reklam i seriali, i jakoś nikt mnie z tego tytułu nie przeprasza. Punkt b) dlaczego mi w dzieciństwie tak rzadko odpuszczano, że musiałam siedzieć nad talerzem godzinami nie mogąc przełknąć i wierząc święcie, że nie mam prawa dostawać zbyt często tego, co mi się zdarzało jeść z przyjemnością. Dobra, kończę z jedzeniem w takim razie
  25. cyklopka

    Spamowa wyspa

    Nie mów tak A basu nie chce, bo mam na zbyciu Spóźniłam się do szkoły, bo przywrócili tramwaje, ale jeżdżą inaczej niż na rozkładzie, jak normalnie dochodzę do szkoły marszobiegiem poniżej 20 min, tak na idąc na przystanek 5 minut, czekając 10, albo nie doczekawszy wcale i gorzej na tym wychodzę, ale siły nie miałam. Mam pourywane notatki, bo przysypiałam. Natomiast zajęcia praktyczne już chyba dobrze, co jest trudnego w zrobieniu kropli do nosa? Wiecie jak smakuje gliceryna? Wróciłam do domu, była tylko zupa i surówka, pomyślałam, odsmażę krewetki w cieście, a okazało się, że to były prażynki. Nie mam za bardzo warunków do głębokiego smażenia, trochę się rozpędziłam i pierwsza transza bardziej zjarana niż mniej Ta niewielka liczba prażynek, które się usmażyły prawidłowo była pyszna, tylko ociekała tłuszczem, bo nie miałam jak odcedzić. No i mam awanturę i dożywotni zakaz smażenia. A jak chciałam zlać patelnię do zlewu, to zaczęło się rzucać na całą kuchnię i mam oparzoną rękę, przedramię w czterech punktach i dopiero teraz zauważyłam bąbel na grzbiecie nasady kciuka. Nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi, nikt mnie nie szanuje, nigdy mi nie było wolno jeść tego co lubię
×