Ostatnio obejrzałam film "Ocean strachu 2" - Grupa przyjaciół wypływa jachtem w ocean. Gdy wskakują do wody, by popływać, orientują się, że zapomnieli rozłożyć drabinkę zaburtową. Co za idioci, bezmyślnie wskoczyli ze statku do oceanu i nie pomyśleli jak wejdą z powrotem na statek.
Ja mam 42 lata i jestem dziewicą, straciłam najlepsze lata mojego życia, nigdy nie byłam w związku, nie podobają mi się mężczyźni a nawet jeśli jakimś cudem jakiś by mi się spodobał to nie chciałabym uprawiać z nim seksu, jestem aseksualna, mogę obejść się bez seksu.
Ja kiedyś miałam dysmorfofobię, miałam obsesję na punkcie swojego wyglądu, przeglądałam się we wszystkich lustrach, ale robiłam to z obrzydzeniem, uważałam się za najbrzydszą osobę na świecie. Teraz chodzę do psychiatry, mam dobrze dobrane leki i czuję się lepiej.
Ja nigdy nie miałam myśli samobójczych, ale rozumiem takich ludzi, którzy chcą umrzeć, nie chcą cierpieć a śmierć daje ulgę w cierpieniu, po śmierci nie ma żadnych zmartwień.