Skocz do zawartości
Nerwica.com

Indifference1

Użytkownik
  • Postów

    1 694
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Indifference1

  1. Odrzucać myśli. Hmm. Następnym razem jak przyjdą a będę sama w domu... to nie wiem jak to się skończy
  2. To wszystko brzmi tak nierealnie... Szkoła w poniedziałek? Nawet nie wiem czy do niej dotrę ;/ Boję się, że jutro się obudzę i dopadnie mnie TE uczucie-pogodzenie się ze śmiercią. Boję się, że nawet jeszcze dzisiaj mnie dopadnie. Muszę się czymś zająć, włączę sobie serial
  3. Tylko jak mam przeżyć do tych studiów? To brzmi w ogóle aż śmiesznie dla mnie w tym momencie. W kryzysowym momencie dzisiaj byłam w 100% przekonana, że się zabiję w ciągu nawet nie paru dni a godzin. Na szczęście pogadałam z pewną osobą z forum i kryzys minął. Tylko na jak długo? Jeśli TO uczucie wróci to nie wiem co ze mną będzie
  4. Chcę kogoś przy sobie. Tylko tyle. I przytulić się. Tak mało a dla mnie nieosiągalne.
  5. Siedzę i płaczę. Słucham muzyki która przez kilka dni poprawiała mi humor a teraz... teraz wydaje się strasznie smutna. Boże kochany, w życiu nie czułam się tak źle. Na prawdę nigdy w życiu nie chciałam umrzeć tak jak teraz. Chyba w końcu do mnie dotarło co się stało...
  6. abstrakcyjna, u mnie nie pojawia się nikt nowy, nigdy. Może na studiach, w październiku. A co ja niby mam robić do tego czasu? Przede mną najdłuższe wakacje w życiu a spędzę je samotnie w domu. Mam jakiś cień nadziei, że może jednak ten przyjaciel się odezwie, przeprosi. Ale co jak nie? Powinno to do mnie do porządku dotrzeć ŻE TO JUŻ KONIEC. Boże...
  7. abstrakcyjna, no i po co? To i tak nie przywróci mi przyjaciela ani wszystkich innych których straciłam już wcześniej. Jedyne czego teraz chcę to umrzeć
  8. abstrakcyjna, wiesz zawsze mówiłam, że jak on mnie zostawi i będą całkiem sama to pójdę ten pierwszy raz do psychiatry bo totalnie zwariuję. I co teraz?
  9. Poczekać... tylko ile? Przyjaźniliśmy się ponad 5 lat. 5 lat! Jak ja mam się pozbierać? Nigdy nie byłam w takiej sytuacji żeby nikogo przy sobie nie mieć.
  10. abstrakcyjna, jaki ma sens ciągłe kłócenie się i godzenie? Bardzo bym tego chciała ale tym razem to nie wyjdzie. Zachował się jak skończony dupek i tym razem tego nie daruję, nie chcę dawać się tak traktować. Żebym ja beczała w kącie a on tańczył z innymi laskami?... To dopiero 2 dni jak się nie odzywamy i już się czuję tak tragicznie źle, tak tęsknie... To chore Tak chcę iść na studia ale w tym momencie jakoś nawet nie chce mi się o tym myśleć. -- 01 lut 2014, 17:08 -- Conessa, już nie musisz zaglądać do jęczarni, napisałam wyżej o co mniej więcej poszło
  11. Conessa, akurat ja nie mam możliwości poznania kogoś nowego U mnie jest tak że z mnóstwa znajomych kilka lat temu co chwilę ktoś odchodził... I teraz nastąpił moment krytyczny bo nie mam już nikogo. Jak tu niby kogoś poznać siedząc w domu? Zresztą... ja nawet nie chcę nikogo poznawać. Nikt nie będzie chciał się ze mną zaprzyjaźnić. I dlatego tak bardzo żałuję tego przyjaciela. Wie o mnie totalnie wszystko i chyba to akceptował. Nie wiem co się w takim razie stało... Mam siebie dość
  12. abstrakcyjna, i masz diagnozę? Leczysz się? Ja nie mówię, że coś mam a czegoś nie i nie mam raczej zamiaru iść do psychiatry się diagnozować, może kiedyś A że jak mówię najbliżej mi, moim zdaniem, do borderline to się tu czasem wypowiem jeśli to nie problem
  13. abstrakcyjna, sama nie wiem szczerze mówiąc. Na pewno najbliżej mi do borderline ale mam dopiero 19 lat więc podobno wszystko może się jeszcze zmienić i oby tak było
  14. abstrakcyjna, a to ja jestem introwertyczką stuprocentową. Tego jednego akurat jestem pewna
  15. Tak w ogóle to każdy border jest taki towarzyski jak to nasza sympatyczna koleżanka opowiada czy może być border-introweryk?
  16. Wolę być sama niż z taką świnią jaką jesteś ty Poza tym, nie rozumiem dlaczego masz jakieś dziwne wyobrażenie, że głupi=samotny.
  17. jolie12, zaletę? Nie widzę tutaj żadnej zalety a głupotę
  18. jolie12, twoim zdaniem jak ktoś nie widzi nic fajnego w zdradach i wierzy w miłość mało wie o życiu? Też coś chcesz od życia? Jakoś ja marzę o tym żeby mieć do kogo się przytulić i obejrzeć wspólnie wieczorem film a nie żeby przeruchać kolesia w kiblu na dyskotece. Współczuje ci. Poza tym robisz wszystko na co masz ochotę i zwalasz na borderline. Wydaje mi się, że to zaburzenie które powinno się leczyć a nie wymówka
  19. jolie12, pewnie cie zostawi... i to chyba dobrze dla niego. Wybacz, że to mówię. Ja nie mam nikogo chociaż nigdy bym nie pomyślała, żeby zdradzić czy być z kimś tylko dla pieniędzy. Świat jest popier...
  20. Conessa, słońca już nie będzie. Jak ktoś odchodził zawsze miałam przyjaciela. Teraz nawet jego już nie będzie. Kuźwa zawsze tak się tego bałam! Wiem, że nie dam sobie sama rady. Piszę to i płaczę. To była ostatnia osoba...
×