deader
Użytkownik-
Postów
4 886 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez deader
-
...i dostań resztę w monetach
-
Mam zmienne IP, nie wyśledzą mnie
-
Ale ja trochę nie o to pytam. Nie pytam czy prośba zostanie wysłuchana czy nie, tylko, hmm... Obrazowo ujmując: pytam czy prośba osoby niewierzącej, przekazana przez osoby wierzące, trafi w boskim departamencie do szufladki "do rozpatrzenia" czy od razu poleci do kosza bo została zainicjowana przez kogoś niewierzącego..? Myślałem że może jest na to jakaś "regułka" (jak wspominałem, dawno nie miałem do czynienia).
-
Jestem spod Wawy, i pracuję w drukarni, tak więc poszukam w sieci pdf-a i wykonam sobie własne, ekskluzywne, jedyne na świecie wydanie Pan Heller już nie żyje więc to chyba nie do końca piractwo
-
Uh, serio, aż tak źle..? Szkoda... Chyba paradoksalnie najlepszą ekranizacją Paragrafu pozostanie serial który nie jest ekranizacją Paragrafu, czyli M.A.S.H. "Bóg wie" - nie czytałem, niestety nie znam całej twórczości Hellera, oprócz obu "Paragrafów", "Coś się stało" i "Nie ma się z czego śmiać" czytałem jeszcze tylko "Namaluj to". Ale właśnie przez twój post od kilku minut "grzebię w Hellerze" na wikipedii i "Bóg wie" przykuł moją uwagę, najpewniej niedługo zdobędę i przeczytam
-
No ba, świetny pisarz. "Paragraf" najbardziej znany, ale chyba jeszcze bardziej cenię sobie "Coś się stało" - ciężka lektura, ale genialna... "Nie ma się z czego śmiać" też świetna. Od lat "zbieram" się do obejrzenia ekranizacji "Paragrafu", książka jest super, ale obawiam się jak wypadła przeniesiona na język filmu, Heller miał naprawdę specyficzny styl...
-
Siemanko :) Czyżby fan Paragrafu 22?
-
Maciek, jedno piwo nie powinno ci zaszkodzić. Przynajmniej u mnie nic złego się nie działo, nie działo się też nic strasznego jak dwa czy trzy razy zdarzyło się "zrobić flachę" z kumplami. A oprócz fluo biorę jeszcze kilka leków. Jeśli masz obawy z tym związane, a jednocześnie jak sam przyznajesz nie odczuwasz potrzeby ciągłego picia, to na twoim miejscu zrobiłbym tak: w weekend, kiedy nie zachodzi potrzeba koniecznego wstania rano do pracy w pełni formy, powiedzmy w piątek lub w sobotę - wieczorem wypij w domu jedno małe (0,33) piwo. Małe - ze względu na twoje obawy, w domu - ze względu na mniejsze ryzyko jakiejś nieprzyjemnej sytuacji gdyby u ciebie zaszła jakaś wyjątkowo mało prawdopodobna ostra reakcja na alkohol. Jeśli wypijesz sobie takie jedno małe piwo i nic ci nie będzie, to w następny weekend (bądź następnego dnia, jeżeli pierwszy "test" przeprowadzisz w piątek) wypij normalne piwo (0,5). Poobserwuj reakcję organizmu na alkohol, tak małe ilości nie powinny mieć żadnego niebezpiecznego wpływu na zdrowie, a jak się przekonasz że jest tak faktycznie, to ustal sobie "granicę spożycia", na przykład 2 piwa i staraj się jej nie przekraczać, oraz "bezpieczny przedział czasowy", czyli dni w które możesz sobie "pozwolić" na alkohol. Ja przykładowo staram się nie pić w tygodniu ani w niedziele, tak aby nie mieć przypadkiem problemów ze wstawaniem do pracy.
-
A ja mam takie pytanie do wierzących, całkowicie na serio, nie chodzi mi o żadne podchwytliwości czy prowokacje. Otóż: ja jestem niewierzący; ale zgodnie z zasadą "nie szkodzi spróbować" - wysłałem na tą stronę prośbę o modlitwę za chorą córkę szefa. I moje pytanie brzmi: czy poproszenie o taką modlitwę przez osobę niewierzącą "liczy się" u Boga czy nie? Bo mam jakieś takie mgliste wspomnienia (z aktywną wiarą naprawdę dawno nie miałem do czynienia) że modlitwa ma sens / zostanie wysłuchana, jeśli się wierzy - zarówno w istotę do której prośba jest skierowana, jak i w to że jest szansa na spełnienie przez nią skierowanej w ten sposób prośby. Myślę sobie więc - jeśli prośba została złożona przez osobę niewierzącą, ale "przekazana" przez wierzącą, to chyba w teorii powinna zachować "moc"? Czy się mylę?
-
MIANSERYNA (Deprexolet, Lerivon, Miansec, Miansegen)
deader odpowiedział(a) na Dydona temat w Leki przeciwdepresyjne
miko84, leki i ich dawki mam dodane przez lekarkę. Na własną rękę testowałem łykanie większej ilości mianseryny w pierwszym miesiącu stosowania, kilka razy spróbowałem 60 mg, raz w desperacji łyknąłem 150 mg. Wcale mnie bardziej nie uśpiło niż 30 mg... :/ Jestem chyba jakimś wyjątkowym przypadkiem... ...co rzuca nowe światło na moje "eksperymentowanie" Inna sprawa że od lekarki usłyszałem wersję odwrotną, mianowicie na początku łykać miałem rano 10 mg a wieczorem 30 mg, ponoć to mniejsza dawka miała działać pobudzająco, dawać "kopa". Nie zauważyłem niestety takiego efektu -
Ja co prawda jestem niewierzący, ale z ciekawości wszedłem na tą stronę i poczytałem o co ludzie proszą. Zaskoczyła mnie ilość ludzi proszących o uleczenie z przeróżnych dolegliwości psychicznych - co kilka wpisów można trafić na prośbę o wyleczenie z nerwicy, depresji czy alkoholizmu...
-
To jest odwieczny konflikt, obecny już od czasów kiedy nie lubiło się "tamtych z innej jaskini". Tego typu "niesnaski" zachodzą nie tylko na linii wieś-miasto, w mojej okolicy jest odwieczna "wojna" małe miasto kontra większe miasto, mniemam że pewnie w drugą stronę jest tak samo w przypadku duża wieś - mała wioska. Ci z większego skupiska zazdroszczą prostszego, mniej stresującego życia mieszkańców skupiska mniejszego, ci zaś zazdroszczą tym pierwszym większego nagromadzenia zdobyczy cywilizacyjnych i stylu życia. A najprostszy sposób na zduszenie nieco zazdrości to agresywna postawa wobec tych co "mają lepiej"... Uważam zresztą że to się tyczy większej ilości przeróżnych zależności, przykładowo obywatele nie znoszą rządzących, bo rządzący mają kasę, immunitety i rozgłos - rządzący nie znoszą obywateli bo ciągle czegoś chcą, nie śledzą ich brukowce, i tak dalej... Pracownicy nie znoszą szefów, szefowie pracowników, uczniowie nauczycieli - nauczyciele uczniów; nie ma na to rady chyba
-
MIANSERYNA (Deprexolet, Lerivon, Miansec, Miansegen)
deader odpowiedział(a) na Dydona temat w Leki przeciwdepresyjne
Jak miałem samą miansę jako usypiacz to też na mnie nie działała solo - a wcześniej nigdy się nie leczyłem farmakologicznie "na głowę". 30 mg wieczorem miałem brać, nie działało. Dopiero uzupełnienie tej dawki hydroksyzyną i prometazyną (po 50 mg) w miarę mnie usypia. -
Ktoś w temacie o alkoholu rekomendował film "Lot" z Denzelem Washingtonem. Właśnie obejrzałem i również mogę polecić - bardzo dobre kino. http://www.filmweb.pl/film/Lot-2012-627908# Nie sugerujcie się wypowiedziami filmwebowiczów, sporo ludzi chyba oczekiwało filmu katastroficznego/dochodzeniowego, tymczasem jest to raczej dramat obyczajowy, studium człowieka w bagnie alkoholizmu. Jak dla mnie - mocne 9/10.
-
[videoyoutube=CM6Yrg822zM][/videoyoutube] Nawet jeśli to ustawka, to nadal - ROTFL
-
Głupio opisana ostatnia opcja w ankiecie, miałem więcej niż 4 ale wiem dokładnie ile. Brakuje mi opcji "5 lub więcej" czy coś w tym stylu, i dopiero potem "tyle że nie pamiętam". Cóż, zaznaczam ostatnią skoro nie ma sensownej pasującej.
-
Luknąłem trailer i o ile lubię animowane filmy nie dla dzieci, to tego raczej nie obejrzę - nie zdzierżyłbym tej kreski i animacji rodem z flashowych internetowych produkcji, Jak coś mrocznego i krwawego to najwięcej w Japonii się znajdzie, ale z bliższych nam kulturowo klimatów - animowany "Spawn" był mega.
-
Mam to samo, moja mama też heh. Ciuchy aż sie walaja na podłoge z szafki, a jak przyjdzie co do czego, to nie mam się w co ubrać i zastanwiam sie co by dokupic nowego, co bedzie ładnie pasowało do reszty Zaryzykowałbym stwierdzenie że to żadne natręctwo tylko po prostu element bycia kobietą
-
MIANSERYNA (Deprexolet, Lerivon, Miansec, Miansegen)
deader odpowiedział(a) na Dydona temat w Leki przeciwdepresyjne
Daj znać jak działa, ciekawym, bo wczoraj po raz pierwszy od miesięcy łyknąłem miansę bez wspomagaczy i obudziłem się o 4:50 :/ -
Co cię nie zabije, to cię wzmocni - powiadają
-
Gusta, gusta...GTA IV faktycznie mimo mojej miłości do serii było przyznaję nudnawe najzwyczajniej, ale seria Saints Row jest dla mnie zbyt głupawa. Całe szczęście że GTA V odrobiła z nawiązką "grzechy" IV i jej dodatków - jest extra.
-
Hehe No cóż, wypisanie swej wściekłości tutaj pomaga się rozładować Coś może być w tym że nerwy mimo wszystko mam nie takie słabe i trochę silnej woli, nawet moja lekarka mi coś o tym napomknęła... Dla pocieszenia - nie wiem w jakim jesteś wieku, ale skoro piszesz o studiach to mniemam że niedaleko po 20-ce; po skończeniu ćwierćwiecza człowiek nabywa moim zdaniem automatycznej odporności na niektóre debilizmy świata i ludzi, bo doświadczenie, doświadczenie...