Skocz do zawartości
Nerwica.com

deader

Użytkownik
  • Postów

    4 886
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez deader

  1. Przy lekarzach jest większa nagonka jak się przytrafia przyłapać jakiegoś "pod wpływem" niż w innych zawodach. Policjantów bardziej obsmarowują jak okazuje się że któryś uczestniczył w działalności przestępczej. Piłkarzy - jak przegrywają mecz celowo. Każdy zawód ma inny "czuły punkt". W przypadku księży to właśnie krzywdzenie dzieci, które powinni teoretycznie przecież przyuczać do życia "jak pan Bóg przykazał". Poza tym - bądźmy poważni. Państwo bez lekarzy? Państwo bez policji? Nie ma szans, nie ustoi. A bez religii? Sądzę że jednak ludzie by przeżyli...
  2. INTEL 1, pliz, separacja Państwa i Kościoła to pierwszy krok ku temu żeby ten drugi zaczął odzyskiwać zaufanie.
  3. deader

    Filmy i seriale

    U nas czy "zagramanicą"? Jak u nas to najpewniej dopiero wchodzi do ramówki. "Emitowany w stacji ABC od 30 września 2012 roku. 16 listopada 2012 r. ogłoszono koniec serialu z powodu niskiej oglądalności, serial zakończył się po 13-tu odcinkach pierwszego sezonu." No ale fajnie że "wooow" Też się cieszę, bo serial fajniutki. Trzeba się nacieszyć tym co nakręcili
  4. INTEL 1, może coś źle zrozumiałem, może uznałem z automatu że aż taka obrona Kościoła może wyjść z ust tylko człowieka wiary
  5. Reiben, Czemu " "..? Jako niewierzący, uważam że INTEL 1 mówi jak na człowieka wierzącego dość sensownie i niefanatycznie. Reiben nie korzystasz z gazet czy serwisów informacyjnych - to raz, że nie wiesz teoretycznie co w nich teraz pokazują, a dwa - skąd bierzesz informacje którymi kształtujesz swoją opinię?.. No bo zakładam, że nie z głowy sobie wymyśliłeś "jakie gówno leje się w kościele" tylko określasz to w ten sposób wnioski zebrane z iluś źródeł, nie? Skądś to musisz wiedzieć. A INTEL słusznie zauważa że w dzisiejszych czasach obiektywność informacji jest zawsze pod znakiem zapytania. Osobiście nie czytam papierowych "codzienniaków", nie wiem co piszą w RZ, GW czy NIE. Ale przechodząc koło kiosku w drodze do pracy widzę wystawkę i - serio, temat księży-pedofili jest teraz na topie. Ogólnie pojmowany "najazd na kościół" ma miejsce. Nie mówię przy okazji że sobie na taką nagonkę nie zasłużył, ale - trzeba uznać fakt, że takie teksty pojawiają się teraz nawet w najbardziej populistycznych brukowcach. Post INTELA jest za długi na szatkowanie cytatami, więc wygrzebię tylko jeden: Tu bym chciał ci powiedzieć, że ja jako niewierzący - podzielam ten pogląd, jasne! I podoba mi się - generalnie chrześcijaństwo w założeniach jest spoko: "nie rób drugieg w ch*ja", "nie dymaj cudzej żony", "nie kradnij", "nie zabijaj" - to są dobre "pomysły na życie" i jak najbardziej aktualne. "Ból dupy" powoduje jedna tylko jedyna kwestia: irytuje nas to, że nie chcecie przyznać że forma w jakiej to "sprzedajecie" jest przestarzała. Gdybyście tak zebrali się wreszcie w sobie i przyznali - ok, może trzeba pogodzić się z naukowymi faktami, przyznać że historyjki o nadnaturalnych zjawiskach spisane setki lat temu miały na celu przekazanie treści ludowi który jeszcze nie wiedział co to elektryczna szczoteczka do zębów - i po prostu żyć według wskazówek Jezusa... Bo jednak, INTEL, kościół jako instytycja - to przez lata miał trochę kłopotów w dziale PR... Ruch ludzi którzy postanowili oddawać cześć jednemu bóstwu, w ciągu kilku stuleci rozwinął się w instytucję ściśle związanym z państwem, przecież skąd termin "dziesięcina"..? U mnie w pracy jest sporo osób wierzących i większość z nich nie jest zadowolona z tego co się dzieje w polskim Kościele. Wracając do cytatu - najlepsze jest to, że nie musimy być chrześcijanami, ani tym bardzej należeć do jakiegokolwiek ruchu religijnego - i jednocześnie zdecydowanie sprzeciwiać się islamizacji. Zapewniam cię, jest mnóstwo niewierzących którzy islamu u nas nie chcą. I jak przyjdzie to po prostu powiemy "nie" - nie mieszając w to żadnej instytucji religijnej. Powołamy się właśnie na historię, na historię naszej cywilizacji. Jest ona odmienna niż tamta, i tamtej my nie chcemy :) Tak więc nie potrzeba Kościoła, żeby zebrał ludzi i nimi pokierował - chodzi o ideę, to idea musi być wystarczająco porywająca i przyciągająca ludzi. Dużo więcej będzie pożytku z czasu spędzonego przez wierzących nie na przypominaniu że Kościół upada, co z przypominania że zmierza ku nam niebezpieczeństwo i na walkę z nim trzeba być gotowym.
  6. Słuchajcie, ja niestety biolchemii nie kojarzę aż tak dobrze, a suche opisy z wiki nie zastąpią ludzkiej relacji - jeśli możecie, bom ciekaw, powiedzcie proszę jakie to uczucie, jak "brzmi" "wyczuwanie blokowania dopaminy"..? Po czym to poznajecie?
  7. Za nic, bo przecież: [videoyoutube=kfH1hxvAN30][/videoyoutube]
  8. No, a żeby podkreślić swoją przynależność partyjną to trzeba odśpiewać swoją wariację na temat "łubudubu, łubudubu, niech nam żyje, prezes naszego klubu" a nie malowanki wręczać sekretarzowi partii
  9. Trąci to branżą reklamową - a tam trzeba wyjątkowo dobrze dobierać słowa
  10. Mi dzisiaj matka powiedziała że w Watykanie to teraz pewnie srają po gaciach ze strachu i walą głową w mur że wybrali takiego postępowca. Nawet na mnie, niewierzącym, gościu robi pozytywne wrażenie, nie to co jego poprzednik - Imperator
  11. Komendant go zatrudnił, komendant odpowiada za przyjęcie do pracy osoby na tyle niestabilnej emocjonalnie że kogoś bezpodstawnie postrzeliła. Poza tym twój argument jest inwalidą - gdyby nagle coraz częściej dochodziły do ludzi wiadomości o kolejnych bezsensownych postrzeleniach popełnionych przez policję, gdyby nagle okazało się że co tydzień jakaś gazeta może dać na okładkę artykuł o lokalnym policjancie który kogoś postrzelił - to JAK NAJBARDZIEJ wypadałoby się przyjrzeć działaniu instytucji której członkowie powszechnie bezsensownie strzelają do ludzi!!!! Jeden ksiądz pedofil - ok, zdarza się. Trzech ksieży pedofili - no, bywa. Dziesiątki księży pedofili - COŚ TU JEST K*WA NIE TAK!
  12. deader

    Kącik gracza

    szajs, Profesor Xavier's Ultimate wheelchair championship 2014 jest duużo lepszy Eeee, zobaczycie, najlepsze to będzie jak Capcom zrobi crossover tych gier
  13. deader

    Kącik gracza

    Reiben, Painkiller mi się nie podoba jakoś straszliwie (ani pierwszy ani ostatnie), ta gra (SW) ujęła mnie tylko jednym mechanizmem, wspomnianym już ciachaniem. Gdyby nie było katany w grze, to deinstalacja nastąpiłaby po 5 minutach pewnie Co do "polecenia przez krytykę" to często w ten sposób ostatnio dorywałem się do rzeczy które mi dawały jakąś frajdę, niż jak ogół się czymś zgodnie zachwytywał...
  14. deader

    Kącik gracza

    Słyszałem i aż za bardzo nie chcę się za dużo dowiadywać żeby się zbyt nie napalać Też za dzieciaka przekatowałem Flashbacka, dziesiątki razy. EDIT: Lol, to już wyszło Sprawdzam http://www.computerandvideogames.com/424281/reviews/review-flashback-remake-is-no-big-leap-review/
  15. deader

    Kącik gracza

    Muszę ci Reiben podziękowac, bo Shadow Warrior okazał się zajebisty Na tyle że oderwał mnie od GTA na kilka godzin I ciekawostka swego rodzaju, chyba pokazująca na czym polegają różnice w postrzeganiu tej czy tamtej gry między nami - gram sobie w tego SW wspomniane już kilka godzin, gram na kompie z ustawieniai grafiki w większości ustawionymi na "średnie" i na directX 9, więc szału nie ma; fabuła - jakaś tam jestm, ale przyznam się że przeklikuję, po pierwszym dialogu z beznadziejnym dubbingiem jaki usłyszałem uznałem że i tak nie obchodzi mnie o co chodzi z historią w tej grze. Natomiast gram z zajebistym bananem na mordzie, bo rozgrywka jest super zrobiona. Jest prostacka - gra to seria obszarów na których wypadaja na ciebie demony lub ludzie w iości X, połączone krótkimi korytarzykami. Spluwy w grze - nie powalają, mimo możliwości ulepszeń to nie są spluwy z oryginalnego SW (tak samo jak levele), ale - katana!! Katany właściwie, bo ma się do dyspozycji kilka. Walka kataną w tej grze jest mistrzowska - mocno kojarzy mi się z systemem z Dead Island, ale jeszcze bardziej urozmaicony. Sprawdziłem też jak się gra myszą - w odróżnieniu od DI, gdzie analogowa walka była dostępna tylko na padzie, tak w SW też myszą można walczyć "analogowym" stylem, tj. samemu decydować o kącie cięcia kataną przeciwnika, który "rozkraja" się zgodnie z tym ruchem. Masakra, rzeź, gore, zajebioza!!! Ten jeden element sprawia że od gry nie mogę się po prostu oderwać bo strasznie fajnie niszy popracowego wkurwa :) Mogłoby tylko być więcej ludzi-przeciwników, zamiast dziwnych demonów, ale... nadal zajebioza.
  16. W ten sposób powstały najlepsze dzieła komiksowe, z niedawnych chociażby The Walking Dead.
  17. [videoyoutube=CtgYY7dhTyE][/videoyoutube]
  18. OK, ale mówię, z mojej perspektywy to właśnie tak wygląda: jeśli wygrał wyścig a był na dopalaczach, czego nie wykryto przed biegiem, to podwójnie zwycięża. To tak jakby był konkurs malarzy i jeden przed startem łyknąłby LSD - jeśliby wygrał, to na dwóch płaszczyznach - malowania i oszukiwania
  19. Dla mnie to jest nieco zabawna kwestia. Wszelkie zawody są po to, żeby jakiś samiec mógł pokazać innym samcom że są słabi. Jeśli jest od nich szybszy - to jest lepszy. Jeśli jeszt szybszy dzięki dopingowi którego nie wykryli - to jest podwójnie lepszy
  20. deader

    Zmęczony życiem....

    Wizyta u proktologa też niby wstydliwa - a do zniesienia
  21. Nie wiedziałem że na Księżyc polecieli nakoksowani No żeby dąć w tą trąbkę trzeba parę mieć. California Rocket Fuel?
  22. Pisanie. Zawsze możesz tworzyć scenariusze do komiksów i współpracować z kilkoma rysownikami co zaowocuje dziełami o różnych stylach, a oprócz tego będziesz mógł pisać czy to książkę czy artykuły do gazety (najpewniejsze z wymienionych źródło utrzymana).
×