Skocz do zawartości
Nerwica.com

deader

Użytkownik
  • Postów

    4 886
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez deader

  1. deader

    Co teraz robisz?

    Tjaaa... W dodatku tworzony przez żydomasoński konglomerat aby kontrolować liczebność światowej populacji, bo określone partie słodzików zawierają dodatkowe porcje raka i AIDS... Poza tym jaką mam alternatywę - dożyć do emerytury i umrzeć z głodu? To ja już wolę się powoli wykończyć słodką kawą
  2. deader

    Co teraz robisz?

    Eksperymentuję ze słodzeniem hybrydowym kawy, tj. jedna łyżka cukru plus jedna tabletka słodzika.
  3. deader

    Kącik gracza

    Yup Jedna z moich ulubionych, do dziś fajnie sobie zrobić z kumplami czasem "turniej" w Sega Rally
  4. deader

    Kącik gracza

    A mało to emulatorów jest? Swego czasu odświeżałem sobie wspomnienia z mojej prehistorii gier. Lepiej zostawić te wspomnienia w spokoju, bo można sobie je zniszczyć. Nope, nie dla mnie. Konsole to moje hobby, uwielbiam starocie, mam całkiem niezłą nerd-stację i właśnie właściwie jedyne czego mi brakuje do "pełni szczęścia" to Megadrive i Pegasus; Megadrive mało u nas był popularny, za to Pegasusów było mnóstwo. Może ktoś ma niepotrzebny? Może ktoś sprawi że mój "ołtarzyk oldskulu" będzie kompletny..? Mam emulatory Pegasusa nawet na te konsole które już stoją pod TV, ale to nie to samo co samemu wdusić kartridż w trzeszczącą, plastikową obudowę... Dla mnie to trochę jak z winylami sprawa, można bez problemu ściągnąć mp3 z sieci, ale o ile lepiej "smakuje" mi odegrane z czarnego krążka... Więc oznajmiam że mój gameroom z podziękowaniem przyjmie wszelki oldskulowy złom który u kogoś niepotrzebnie zalega
  5. deader

    Marihuana

    Raz w tygodniu jeden drink? Ueee, co to za picie Ja bym się nie przejmował. Walnij sobie kiedyś kielona w "bezpiecznym środowisku" i zobacz jak reagujesz. Umrzeć nie umrzesz
  6. deader

    Kącik gracza

    Właśnie rozważam kupno abonamentu ps+ jak mi sprzęt wróci z naprawy. Pamiętam że kiedyś można się było dzielić grami pomiędzy użytkownikami, wie ktoś czy to nadal funkcjonuje? Ostatnie wieści jakie o tym pamiętam, to że ograniczono możliwość dzielenia się do 2 użytkowników. I czy na gry z abonamentu ps+ też to działa? A, i mam też pytanie-ogłoszenie: ma ktoś walającego się po strychu, niepotrzebnego Pegasusa??
  7. Hmm, nie, powód..? Chyba nie powód, to złe określenie. Mi by bardziej pasowało - "wzorzec".
  8. Jestem w rozterce, bo z jednej strony wydaje mi się to jakimś ekstremum, a z drugiej... nie trzeba nawet telewizji: od billboardów na ulicach po pierdółki typu gazetka Biedronki - "atakują" nas wyphotoshopowane manekiny.
  9. No pewnie, a zamiast jeść miodu - żuć pszczoły
  10. Ludzie, pomóżta, czy ten gif jest z jakiegoś filmu wzięty? ktoś kojarzy?
  11. [videoyoutube=4FDSdg09df8][/videoyoutube]
  12. Dla mnie gra nie warta świeczki - nie wiem ile wynoszą renty, ale chyba podobnie do emerytur, a już dawno sobie uświadomiłem po przeliczeniu ile mi będą wypłacali na starość, że na moim nagrobku będzie widniało "przeżył lat 67"... No, chyba że jakiś debil jeszcze bardziej podniesie poprzeczkę :/ Ja bym najchętniej nie pracował bo świat jest zbyt ciekawy i interesujący żeby marnować życie na pracowanie zamiast jego poznawania. Niestety realia są takie że nie jest mi pisane życie, tylko tak zwana egzystencja.
  13. NieznanySprawca, to wegetarianie nawet TAKIEGO mięsa nie tykają??
  14. Nie, ale o mało nie popłakałem się ze śmiechu po przeczytaniu tego Na swoje usprawiedliwienie mogę dodać że jak "Król lew" wjechał do kin to miałem już 10 lat i byłem już po seansie "Parku Jurajskiego", z którego mam dużo silniejsze "traumatyczne wspomnienia" "Pojedziemy na film", mówili... "O dinozaurach będzie", mówili... Za to wyłem jak syrena dziecięciem będąc przy "Land Before Time"
  15. Ależ, jakie "za nic"? Jestem porąbany jak drewno na opał A gdyby to nie wystarczyło, to odpowiedniej grubości koperta wszystko załatwi
  16. Nie bój się - jak już wszystkie zwierzątka, drzewka i płody zostaną wzięte pod ochronę, to przyjdzie pora na bojkot leków, papierosów, alkoholu, pierdzenia i najpewniej na końcu nawet oddychania - w końcu nikt nie dowiódł że tlen nie ma uczuć, może za każdym haustem powietrza dokonujesz okrutnego holokaustu miliardów tycich atomów, zbyt małych abyśmy mogli dostrzec i zrozumieć ich cierpienie... Innymi słowy - od kiedy nastąpił względny dobrobyt, to zawsze znajdzie się ktoś komu się w d... poprzewracało, uczepi się jakiejś głupiej idei z nudów i jeszcze wciągnie w to innych. Piszę "od kiedy nastąpił względny dobrobyt", bo o wegetarianizmie nikomu się nie śniło jeszcze 100 lat temu, kiedy ludzie żarli wszystko co było pod ręką żeby nie umrzeć z głodu, i nikt nie będzie myślał o jakichś tam prawach zwierząt jak wybuchnie wojna i nie będzie co szamać. Teraz mamy więcej jedzenia niż jesteśmy w stanie pożreć to i "wymyślanki" się zaczynają.
  17. A mnie to tam nie przeszkadza, nawet jak z moich podatków idzie "na ciebie" miesięcznie jakiś ułamek grosza to - na zdrowie i smacznego Sam bym poszedł załatwić sobie jakieś papiery na rentę i w d... miałbym społeczną nieakceptację. Tyle że mam zbyt wysokie wymagania odnośnie życia, nie sądzę żeby mi przyznali rentę w takiej wysokości jak obecnie pensję, więc wolę się pomęczyć w robocie...
  18. deader

    Wkurza mnie:

    Kurrrr... jeszcze godzinę temu się cieszyłem że tak blisko do wolności, a już widzę że sąsiedni dział szykuje się do nadgodzin. Więc i ja muszę przesiedzieć nadgodziny żeby nie było że wychodzę wcześniej od nich. A jako że nie mam nic do roboty, to będą to całkowicie zmarnowane nadgodziny. Jajebię... A żeby im się drukarka roz*ebała...
  19. deader

    Pod Trzeźwym Aniołem

    Heehee, skąd ja to znam Z rozstawaniem się z niepotrzebnymi rzeczami mam "problem" do dzisiaj, na szczęście co prawda nie jest to jeszcze poziom "zbieraczy", nie tonę w niepotrzebnych śmieciach, ale na przykład jak koczy mi się kawa to ciężko mi przychodzi wyrzucenie słoika, bo mam poczucie że "jeszcze się do czegoś przyda"... Z ciuchami na szczęście nie mam problemów bo pod tym względem jestem minimalistą A ze "śmietkami" poradziłem sobie w ten sposób że przy każdym biurku w domu mam postawiony mały kosz na śmieci i regularnie wywalam, na biurku zawsze mam pusto
  20. deader

    Pod Trzeźwym Aniołem

    U mnie wygląda to tak że nie znoszę "chaosu" w mieszkaniu, czyli: walających się ciuchów, krzywo poustawianych książek, niepozmywanych naczyń porozkładanych po całym mieszkaniu - tego typu porządek. Bo już na przykład kurz mi nie przeszkadza za bardzo, odkurzanie podłogi raz na tydzień-dwa wystarczy, a czyszczenie kurzu z półek itp. to może dwa razy do roku, tak "na codzień" wystarczy jak raz na miesiąc zgarnę kurz z ekranów i generalnie sprzętów elektronicznych w domu
  21. deader

    Pod Trzeźwym Aniołem

    :) to się chwali Hehe, a dodam że mieszkam sam tak więc teoretycznie - wolność i swoboda, mógłbym tonąć w śmieciach i brudnych ciuchach
  22. deader

    Pod Trzeźwym Aniołem

    jak zabiją to kto odda długi? Szczerze mówiąc to ten "światek" jest mi zupełnie obcy, ale coś się obiło o uszy że potrafią tak niektórzy skończyć jako "przykład" dla innych zadłużonych. [videoyoutube=JsUH8llvTZo][/videoyoutube] Gdzieś tak od 4 minuty zaczyna się wywiad z młodymi chłopaczkami, jeden z nich mówi że za tydzień będzie martwy bo ma dług 15 tys. rubli (około 1,5 tys PLN) i nie ma z czego spłacić więc go zabiją. Co prawda sprawa tyczy się nie hazardu ale narkotyków, ale - dług to dług... Owszem, to nie reguła, ja muszę mieć porządek w mieszkaniu
×