poem
Użytkownik-
Postów
1 202 -
Dołączył
Treść opublikowana przez poem
-
Ja nie czytam i nie oglądam informacji od dawna i nawet nie mam na to ochoty....
-
Najgorsze jest uczucie, że ja nie pamiętam. Nie wiem czy mama tak dużo pracowała ??? wiem, że się uczyła przez kilka lat jak byłyśmy małe.Pamiętam, że nas angażowała do jakiejś chałupniczej roboty, składanie czegoś tam, potem sprzedaż kosmetyków O.o
-
Jak sobie przypominam to do niedawna nawet nie zwracałam się do mamy "mamo". Moja matka do swojej, z tego co mówi, miała szacunek, słuchała się, a my, jej córki jesteśmy złe. Często porównuje nas z dziećmi koleżanek z pracy.
-
Ja wciąż nie wiem. Kiedyś to była dla mnie jakąś "osobą', nieokreśloną, nie pamiętam bliskości, czułości, jakiegokolwiek uczucia. Nigdy nie słyszałam "Kocham cię" poza sytuacjami po kłótni, coś w stylu "Przecież wiesz, że cię/was kocham" czasem w połączeniu "Przecież nosiłam cię pod sercem, chcę dla ciebie jak najlepiej". Na prawdę nie rozumiem tego uczucia.
-
nie wiem o co chodzi, raczy pan wytłumaczyć
-
Jak dla mnie - ten problem z piciem jest wynikiem innych problemów. Ale generalnie uważam, że terapia przydałaby się.
-
Ja często, chyba mimowolnie... zrzucam odpowiedzialność na innych ludzi albo jakieś sytuacje. Akurat ja - uciekam od samodzielnego podejmowania decyzji. Często szukam winy w moich rodzicach, w wychowaniu (czy też jego braku). Unikanie wynika z zaburzenia - i odwrotnie.
-
Cześć, piąteczka...
-
jaki mecz, nic nie wiem
-
Aż strach coś powiedzieć
-
Ja w tym wątku na forum po raz pierwszy przeczytałam taką definicję nerwicy natręctw i za do bardzo dziękuję
-
Halo, halo, pora ustalić coś konkretnie
-
mieszanka warzyw z patelni z makaronem i kotlet z ciecierzycy
-
Zastanawiam się (wiem, nie powinnam tego rozkminiać...) jak się czuje pedofil. Zawsze mi się wydawało, i chyba jestem w tym odosobniona, że taki człowiek cierpi z powodu tego co robi i kim jest. Na wikipedii natknęłam się na definicję pedofila wg której na pewno nim nie jestem, kurde aż się uśmiałam
-
Nie mogę się jakoś wybrać na terapię, a jak już gdzieś zadzwonię to nie ma miejsc... Może jutro spróbuję się dowiedzieć o terapię uzależnień, ale jakoś... nie do końca chcę.
-
Widzicie dla siebie jakieś szanse, by przestać zupełnie, na zawsze? Ja dla siebie nie... Próbowałam nie pić w domu z myślą o tym, że lepiej z kimś.
-
Uo, cały dzień cisza? Aż z wrażenia napiszę
-
Ja już się nie zastanawiam nad tym (ale widzę jakies podobieństwa swoje do ojca i to w tych najgorszych cechach) - ale myślę jak moja siostra da sobie radę z wychowaniem dziecka - bez ojca...
-
[videoyoutube=JA0UpVLoVhM][/videoyoutube]
-
hmm :] wątpię w swą kreatywność może nikt nigdy ode mnie nic nie zechce i coo?
-
Ja się zarejestrowałam :) po kilku dniach przemyśleń... Na razie otrzymałam jedną "ofertę" w odp. na moją "potrzebę", ale no... wolałabym najpierw coś dać, żeby nie być na minusie. Trochę się obawiam, że ze względu na miejsce zamieszkania właśnie nie bardzo mam szanse ;> Idea bardzo mi się podoba, zaczęłam zastanawiać się co można dać od siebie, co można zrobić dla kogoś.
-
Nie odczuwam Ja pamiętam jak wracał z pracy do domu i witało się tatusia, albo jak siedziałyśmy na kolanach tatusia (to ze zdjęć). Był zawsze bezradny i obojętny.
-
U mnie istnieje jakiś brak we we wzorcach moralnych, postępowania, zachowania w społeczeństwie. Nawet się jakoś tam "uśmiecham", myślę że każdy tak czasem ma, jakaś złość, negatywna opinia na temat czyjegoś wyglądu bądź zachowania bez możliwości wyrażenia tego.
-
U mnie nie były te myśli bardzo nasilone i jakoś udaje mi się... Staram się... Mówię "to nic" choć to obrzydliwe... Teraz, najczęściej w pracy, zdarza mi się myśleć o jakiejś wulgarnej odzywce do kogoś jakieś wyzwiska, mówienie "cześć" zamiast "dzień dobry" itp.