-
Postów
34 884 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Arhol
-
Gdyby działały,byłaby armia truposzów z ich mającymi setki lat,claymorami D: Nic nie jest bardziej demotywujące,jak banda trupów z ich starymi mieczami D: Każdy koniecznie z nabitym na miecz noworodkiem,jak się bawić,to się bawić.
-
ożywmy tego trupa D:
-
[videoyoutube=EDrOriKrV3g][/videoyoutube]
-
-
Milczenie owiec.
-
Dafu..... a nie,w sumie wszystko jest logiczne,keep scrollin.
-
I tam skończymy jako ścierwo i pożywka dla robali,albo kupa prochu w chvjowym dzbanku który zostanie potem użyty jako wkład do kuwety dla kota. W najlepszym wypadku nobody cares.
-
W jakim wieku Wasze objawy stały się zauważalne?
Arhol odpowiedział(a) na Psychoanalepsja_SS temat w Psychologia
Jako że w kwestii przeszłości mam sporą "wyrwę" pamięciową,czy raczej wiele "wyrw" i nie pamiętam szczególnie,dosyć "późno" się wszystko "aktywowało",jeśli dobrze kojarzę było to jakieś 3 lata temu,któregoś listopadowego dnia. Czyli w wieku 18. -
A może.. ?
-
Chu*owy ! Tzn,już zacząć projekt,czy co : D? I co w końcu będzie,czy jeszcze nie wiesz?
-
A to 10,20,30 czy 400 lat temu ludzie się nie króliczyli ? Wydaje mi się że można,ale tylko i wyłącznie w przypadku jeśli obie strony są jednostkami całkowicie aseksualnymi . To po 30 meteor spada,koniec żywota czy wut? Nie w tym świecie,żywocie,to nie disneyland Zmienić chopa ! Jeśli funkcje seksualne masz w normie,czy ewentualny partner też,to któremuś się kiedyś "zachce" cudów nima,tak samo może dojść do "zgrzytu" w przypadku jednostki aseksualnej. Pierw rozwiąż tą kwestię,potem rozważaj ewentualne relacje. Może patrzę na to zbyt czarno-biało,ale musisz się określić,albo wykluczasz całkowicie tą sferę życia,albo nie i pozwalasz jej tam jakoś zaistnieć. Szansa trafienia na kogoś,kto "ewentualnie" się odmieni i będzie ileś lat nie zainteresowany tą sferą życia,ale przy tym wierny i w razie czego,powiedzmy po iluś tam latach "chętny",bo tobie się odmieni...wynosi 0%. Albo "normalny" hetero,albo aseksualny,tudzież opcja właśnie otwartego związku.
-
Współczuję straty jednej z najbliższych osób,przede wszystkim przydałaby się przerwa od codzienności - pracy/szkoły/whatever, i wsparcie od rodziny,tego typu "rany" tylko czas może trochę zaleczyć,mimo wszystko jednak nigdy tak do końca nie zniknie. Jeśli będzie trzeba,to na jakąś terapię,ale przede wszystkim - spokój i wsparcie od innych. Ewentualnie w drugą stronę,czyli rzucić się w wir zajęć/pracy,by nie myśleć,rozważać,nie pielęgnować w sobie poczucia winy,wyrzutów sumienia i reszty. Tak naprawdę moim zdaniem nie ma na to złotej recepty..każdy pewnie przechodzi to inaczej i ma inny sposób by jakoś przetrzymać ten czas,rozwiązanie gorsze lub lepsze pewnie przyjdzie "samo"
-
Po moim zdezintegrowanym trupie albo po spaleniu serwerowni...pókim żyw - temat będzie egzystował D:
-
[videoyoutube=eZT5xPM3THI][/videoyoutube]
-
ożywiam D: ?
-
Z ojcem którąś z kolei z jego partnerek (10? 14?) i bratem Gdzie bym wolał? Kiedyś trzeba będzie do własnej groty się wynieść.
-
ómarłoo : O ?
-
17.11.14 rok- zaczynam wszystko na nowo
Arhol odpowiedział(a) na nowoodrodzony temat w Kroki do wolności
Porwanie się z motyką na słońce szefie,za dużo wron naraz chciałeś złapać za ogon,spier*** wszystkie. Nie tędy droga,stopniowo niestety trzeba. Terapia też by się przydała,ale to już mocno opcjonalna kwestia. -
Pewnie na fejsbuku siedzą gdzie hobbi dupy bajeruje.
-
dobra leberka nie jest zua. Hello heretics D:
-
Jak mniemam,ta opcja działa podobnie,co rządowy system do liczenia głosów.
-
Czyj to problem? Patrzenie na inne kobiety
Arhol odpowiedział(a) na FrutaProhibida temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Chorobliwą zazdrość,zrytą samoocenę. Nie wiem co spowodowało u ciebie,aż taki brak zaufania do ludzi,czy co ogólnie spowodowało takie zachowanie,jakie zdarzenia się przyczyniły do tego. Ale wybacz mi szczerość,takie reagowanie jest niestety...chore,zupełnie nieadekwatne do sytuacji. Ok,gdyby lampił się pół godziny,komplementował czy cholera co wyczyniał,każdy może się zdenerwować czy poczuć lekko zazdrosnym,wtedy może należy lekko zwrócić uwagę,że ci się to nie podoba,ale nie urządzać afer o taką..wybacz bzdurę. Zalecałbym pójść do dobrego terapeuty/tki,bo inaczej rozwalisz sobie kolejny związek,raniąc siebie i swojego partnera.