Hmm,patrząc na społeczeństwo,wydaje mi się jednak normalnym że oglądamy się za kimś w wieku 18-20 wzwyż... niekoniecznie do "lansu",owszem zdarza się,ale też nie generalizowałbym że tyczy się to wszystkich,wiadomo,często jest się durniem w tym wieku,ale to jakby..."prawo" takowego,by nabrać doświadczenia,czy mądrości/dojrzałości,pierw jednak trzeba się ubabrać w tym bagnie zwanym "relacje",to że się kogoś szuka,nie znaczy że od razu się chce bachorlandii,ślubu i reszty stuffu,tylko chyba potrzeba by mieć kogoś bliższego...i tyczy się to raczej każdego, w różnym wieku,nie widzę sensu odmawiania komuś "poczucia osamotnienia" czy obaw,że nikogo nie pozna,w żywocie różnie bywa i różnie się układa.
Wiadomo,samym lękiem też żyć nie można,czy desperacją,bo to skończy się faktycznie obawianym scenariuszem,ale takowy opt zawsze jest możliwy,nawet jeśli mało,ale jednak.
Ale so komu..