Ja się poddaję. Z moim rodzeństwem jest mi bardzo dobrze tutaj na świętach. Ale nie opuszczają mnie koszmary - ciągle śni mi się, że nawiedzają mnie demony i jestem potępiona. Czyli dokładnie to, co twierdzi moja mama. Mam obsesję na tym punkcie i zupełnie sobie nie radzę. A w tych snach jestem bardziej przerażona, niż potrafię to sobie wyobrazić w normalnym życiu.
Wczoraj, gdy przygotowywałam wigilię z siostrami, zdjęłam bluzkę, by było mi ciepło i zupełnie zapomniałam, że niedawno się pocięłam. I siostra zobaczyła moje pocięte ramię, tak strasznie mi było wstyd, ona zapytała co to, a ja nic nie odpowiedziałam, tylko szybko założyłam bluzkę z długim rękawem Ona nie miała tego widzieć, nie rozmawiam z rodziną o moich problemach z psychiką.