Skocz do zawartości
Nerwica.com

czarnobiała mery

Użytkownik
  • Postów

    4 680
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez czarnobiała mery

  1. Mam ochotę się pociąć, nikt mnie nie lubi, nikogo nie obchodzę
  2. Jestem potwornie zmęczona, nie tylko dzisiaj, ale w ogóle ostatnio codziennie. Pisanie tej książki to jakiś rok pracy, a ja nie wiem, jak chcę ją napisać w 3 miesiące. Byłam dziś w czytelni i przejrzałam kilkaset egzemplarzy czasopism, i tak jest ostatnio codziennie. Teraz wklepuję materiały do kompa.
  3. No cel mam i mam nadzieję, że wytrwam w postanowieniu. Koniec z kupowaniem ciuchów na allegro
  4. Myślę, że to moja sprawa, na co wydaję pieniądze. Nie stać mnie na terapię, bo zbieram na mieszkanie.
  5. Kalebx3, książka jest naukowa, a tematyki na forum nie będę zdradzać, bo chciałabym tu zostać anonimowa.
  6. odpoczywam, jem czereśnie
  7. Ja dziś większość dnia spędziłam w bibliotece, pisząc moją książkę. A potem pojechałam do banku i założyłam sobie lokatę, a część pieniędzy zainwestowałam w obligacje. Stwierdziłam, że to jest jedyny sposób, żeby ich nie wydawać, bo jak mam na koncie, to potrafię wszystko wydać (niezależnie od tego, ile mam). Mam nadzieję, że dzięki lokatom trochę zaoszczędzę.
  8. pizza ze szpinakiem i fetą własnej roboty
  9. Vett, współczuję, nie możesz się jakoś od niej odciąć, zamknąć w pokoju?
  10. Benzo nic nie pomogło, jestem wykończona psychicznie i wiem, kto te komentarze pisze. Mój były tak bardzo mnie nienawidzi, że przy każdej okazji próbuje się na mnie wyżywać psychicznie. Ja już nie wyrabiam, on wie, jak ja takie rzeczy znoszę. Znalazłam żyletkę i i tak mi to nie pomogło, co zrobiłam. Jestem wykończona tym, co się dzieje. A on ma przepotężną radość, że cierpię przez niego, bo to psychopata, cham i prostak, nie znam drugiego takiego zdemoralizowanego człowieka i nie wierzę, jak mogłam chcieć mu wybaczyć.
  11. U nas tak nie ma, są tylko psychologowie, którzy prowadzą terapię i trzeba czekać na swoją kolej.
  12. Zapisałam się potem też w drugiej przychodni, ale też jeszcze nikt nie dzwonił Nie mam pojęcia, gdzie mam znaleźć psychologa, który nie prowadzi terapii.
  13. nienormalna21, od 1,5 roku czekam na psychoterapię, nie stać mnie prywatnie
  14. A ja nie mam specjalisty Ta osoba dalej pisze poniżające mnie komentarze na moim blogu, ale po prostu je kasuję, bo nie mam ochoty tego więcej czytać, może jej się znudzi kiedyś...
  15. nienormalna21, autorka wiadomości pw zacytowała moją wypowiedź: , więc to nie było jak się już pocięłam. A to znaczy, że jak się potnę, to nie mogę napisać, jak mi źle?
  16. Monar, też mi się tak wydaje, ale niektórzy ludzie kompletnie nie mają wyczucia i piszą bez zupełnej empatii, próbując w kimś wywołać poczucie winy.
  17. słonko1, dziękuję:* Monar, jedna osoba z tego forum napisała mi dzisiaj pw, że to jest moja wina, że inni się tutaj tną, bo moimi postami nakręcam innych i powinnam się poczuć winna tego, że piszę w tym dziale to, co piszę.
  18. Monar, Vett, dziękuję dziewczyny:* Macie rację, że to jakiś idiota, tylko problem jest taki, że ja się przejmuję nawet idiotami -- 27 cze 2013, 09:47 -- Właśnie ktoś mi napisał, że nie mam pisać w tym wątku, jak jest źle i jak chce się pociąć. Bo teraz to moja wina, że ktoś inny się przeze mnie pociął Ja już nie wyrabiam, muszę być naprawdę beznadziejna, skoro tylu ludzi pisze do mnie w taki sposób. I to chyba prawda, że powinnam nie istnieć.
  19. Monar, żyletki nie znalazłam, ale i tak się pocięłam. Ktoś napisał na moim blogu w komentarzu, że powinnam nie istnieć, że to jest tragiczne, że takie osoby jak ja istnieją! I się załamałam, bo faktycznie, to jest tragiczne Książkę mi się dobrze pisało, do czasu jak nie przeczytałam o tym, jak bezsensowne jest moje tutaj trwanie na ziemi. Jestem zdołowana, już myślałam, że było dobrze, ale wszystko się rozwaliło
  20. szukam żyletki i nie mogę znaleźć jest źle.
  21. Monar, wiem, bo ja w podobnych warunkach mieszkałam w akademiku. W sumie to dobrze, że nie będziesz sama. Myślałam, że niezbyt dobrze się czujesz u siebie w domu i w tym sensie pisałam, że odżyjesz, nie będziesz pod kontrolą rodziców, usamodzielnisz się. Trzymam kciuki, żebyś się dostała na te studia.
×