Skocz do zawartości
Nerwica.com

bittersweet

Użytkownik
  • Postów

    5 256
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bittersweet

  1. Według definicji to oni nigdy nie są źli. Jak ktoś nie odczuwa empatii to nie może być zły, bo nie czuje tego emocjonalnie, z ich perspektywy nie ma różnicy czy kogoś krzywdzą czy nie.Nie trzeba czuc czegoś emocjonalnie żeby wiedziec, że cos jest złe /no chyba ze ktos jest niepoczytalny/ ; psychopaci doskonale wiedzą, ze to co robią jest naganne, dlatego kłamia i się maskują.
  2. bittersweet

    ot

    maciey, z Twojego postu aż bije pozytywna, zdrowa energia, szacunek wobec siebie i kobiet
  3. Prawdopodobnie tak. Niedźwiedzie tak robią i nikt nie krzyczy że są złem. Niedzwiedzie nie sa zwierzętami stadnymi, czasami tylko zyja w grupie /para w okresie rui, albo matka z młodymi/ i nie robia tego po to, zeby się atakować.Psychopatom brak nawet tego najbardziej prymitywnego instynktu opiekuńczego, by chronić członków własnej rodziny, nie wspominajac już o społeczności.
  4. bittersweet

    ot

    tzw seks towarzyski ? nie o to cho, raczej o to, ze seks powinien wynikac z uczuć i chęci cieszenia sie sobą, a nie byc skutkiem lub warunkiem jakiegoś zobowiązania bo wtedy cala sprawa zaczyna trącic jakas dziwna umową handlową jak ja mu coś oddam / wianek , mój największy skarb!/ to on w zamian musi to i tamto / o co za cham , nie zrobił tego i jestem wykorzystana .../
  5. bittersweet

    ot

    Tajemniczy Pan, mozna podejsc do seksu jak do uzywania kogoś, wykorzystywania, ale mozna tez traktowac go jako okazję do wzajemnej bliskosci, poznania się, dawania sobie nawzajem przyjemnosci - i innych miłych rzeczy, które wstrętu raczej nie budzą....
  6. bittersweet

    ot

    że co ? sie nie dziwie, ze jestes zdołowany, bo masz mentalnośc i myślenie na poziomie moherowej babci weż sobie wsród takich poszukaj żony, może któras z nich jeszcze jest "niezużyta", bo przez ostatnie 80 lat czekała w czystosci na swój ideał
  7. Pewnie, papiez nie ma nic wspólnego z religią tak samo uchwała ws. KANONIZACJI nie ma nic wspólnego z religią, ani krzyz w sali posiedzień sejmu :'> a Świątynia Opatrznosci Bozej finansowana z państwowej kasy to tak naprawde muzeum jest Ogólnie nie mam nic do papy, popełniał błedy /ale kazdy popełnia/ za to zrobił dużo dobrego, wierzył w to co robił. Irytuje mnie tylko przegięcie, brak umiaru, jaki charakteryzuje w PL wszystko co związane z wiara katolicką. Po co kurwa jakas uchwała, kto chce niech swietuje i się cieszy, ze Polak bedzie świetym... ale nie, katole musza ostentacyjnie zaznaczać swój teren, pokazać ze mają większosc w sejmie, ze krzyża nikt nie zdejmie i TKM.. to zwykła arogancja, wynikajaca z poczucia siły; dlatego też budzi niechęć - przynajmniej moją, bo to samo pamiętam z czasów komuny - arogancje władzy.
  8. zujzuj, mówisz coraz dziwniej a co to w dniu beatyfikacji nie wolno sie wypowiadać ? nieprawomyslni mają gdzies zejsc do podziemia, ukrywac się ? a moze myślisz, że papa śledzi teraz naszą rozmowe zza chmurki i czuje się urażony, ze ktos mu nie bije pokłonów i nie spiewa hosanna ?
  9. taa, to "nasz święty" i jeśli ktos odwazy się go skrytykować, Polacy czuja sie osobiscie urażeni, ze ktos umniejsza ich narodowa "naszość", bo "nasz" to tez "mój" taka małpia miłość, na drugim miejscu po papie tak silnym afektem ciesza się co najwyżej dzieci i psy.
  10. carlosbueno, bo teraz każdy może się dowartościowac, ze jest ziomalem świetego
  11. Znajomy z Kanady opowiadał, ze jego szef był bardzo zainteresowany czy wziął kredyt - kiedy tak się stało, od razu zaczął mu stawiac wieksze wymagania w robocie i kazał zostawac po godzinach. Niekoniecznie, można tak skutecznie odcinac się od emocji, że manifestuja sie np jako dolegliwości psychosomatyczne, a nie świadome uczucia.
  12. Problem może być, ze wyglądasz na osobe niezależną, takze finansowo; wiekszosc osób pracuje bo musi i zrobi wszystko żeby prace utrzymac. Luzaka, który pracuje kiedy mu sie zachce, nikt nie potrzebuje. Uczyłam się kiedys pisać aplikacje o prace na szkoleniu i wszyscy zwracali mi uwage, ze w moich listach motywacyjnych brak "prośby" - prawie wszyscy w swoich podaniach wręcz błagali przyszłego pracodawce o przyjęcie na stanowisko. Dla mnie to mega głupie, ale ja nie przystaję do polskiej rzeczywistości. Podejrzewam bardziej to drugie, ale nie wiem, czy sobie to sama uswiadamiała. Wszystko mozna sobie samemu ładnie zracjonalizowac i wytłumaczyc, także własny oportunizm
  13. A gdyby zabijały członków własnego stada, bo są głodne, tez by było to usprawiedliwone ? A wgl jaki to jest zły człowiek a jaki dobry człowiek ?
  14. Ostatnio pracowałam z wredną osobą i nie mogłam jej chamstwa przełknąć - wkurwiałam sie, rzucałam, kłóciłam - a moja koleżanka z miejsca pracy miała wszystko w de. Wszystkie chamskie zagrywki i teksty olewała albo bagatelizowała, twierdzac, ze jej to nie rusza, nie zwraca na to uwagi i najwazniejsze to sie dobrze wyspać
  15. bittersweet

    Dostęp do broni

    dokładnie tak, sama znam przypadki 2 osób postrzelonych w pijanym widzie z wiatrówki /jedna w twarz/, strach się bać, gdyby pod ręka było cos groźniejszego. Zresztą byle wiejski głupek bierze sobie teraz wiatrówke i idzie na spacer, strzelając do wszystkiego, co się rusza - kotów, ptaków i nic takiemu gnojowi nie można potem udowodnić.
  16. Czarna_Tęcza, nie dołuj się swoimi postepkami jako nastolatki, w tym wieku trudno o racjonalne myślenie. Teraz juz byś się tak nie zachowała, prawda ? no własnie, nie ma sensu sie obwiniać o to, że kiedys byłas niedojrzała, na tym własnie polega dorastanie, że z osoby niedojrzałej, infantylnej, bezmyslnej stajemy się dorosłymi i odpowiedzialnymi osobami /przynajmniej niektórzy Nie obawiaj się, ze ktos Cie rozpozna, wtedy sam musiałby sie zdemaskowac jako konsument pornografii dzieciej, i mogłabyś narobic mu niezłych kłopotów. Więc spox, szczególnie że pod względem wyglądu tez juz jestes kims innym. Omów temat na terapii, wiem że Tobie wydaje sie straszny, ale pomyśl, że tery są przygotowywani do zmierzenia się z pacjentami którzy sa ofiarami gwałtów, kazirodztwa, czasami tez sprawcami tych czynów... muszą miec grubą skórę, potrafia się zdystansować do sprawy.
  17. bittersweet

    ot

    Reiben, zaprawa na pajeczyne, co tam juz narosła gdybys miał gest, to juz bys składał na zapowiedzi i zerwał ten kwiatuszek zgodnie z prawem boskim
  18. bittersweet

    ot

    ano, i jak tu byc uczciwym w takich czasach... ciężko, zamiast wesprzeć pauline992 w dziewictwie, śmiech, ruchanie w kościele i kubki z kuchni
  19. bittersweet

    ot

    to co opisujesz to manipulacja i egoizm poza tym chyba każdy wie, ze istnieją środowiska zaciętych katolików, którzy odmawiaja sobie seksu przed slubem i tam tez sobie mozna poszukac przyszłego męża. Ja widze w autorce jakies dziwne rozdwojenie, chciałaby byc aseksualna az do ślubu, jednoczesnie wiąże się z kimś, kto żąda seksu. Do tego jej partner jest chyba dość prostacki pod tym względem, skoro mu nie przeszkadza, że ona czasami przysypia podczas zaspokojania go dalej, tak wazny dla Pauliny992 slub jest tematem tabu /?/ pełno takich niekonsekwencji, nasza autorka zupełnie coś innego by chciała, a coś innego robi; jest manipulowana, ale i sama manipuluje i ustawia się w roli ofiary.
  20. anonimek777, to ze rodzice sie miedzy soba nie dogaduja, to ich problem nie Twój - to oni powinni go rozwiazac dla Twojego dobra. Niech ojciec pogada z mamą albo wystapi do sądu o prawo do widzeń z Tobą, czy jest pozbawiony praw rodzicielskich ? płaci na Ciebie alimenty ? Ojciec powinien rozwiązac tę sytuacje oficjalnie, zamiast spotykac sie z Toba po cichu. Swoją drogą jeśłi zalezy Ci na kontaktach z nim, to je podtrzymuj, wytłumacz mamie /np w formie listu do niej/ ze spotkania z tatą nie maja wpływu na wasze wspólne stosunki, że relacja matka-córka jest jedyna na swiecie, i nic jej nie zastąpi... byc może mama jest zazdrosna, albo czuje się zagrożóna, szczególnie jesli robicie cos z jej plecami.
  21. bittersweet

    ot

    tez mi się tak wydaje, ale nie widze w tym nic złego - sama tak patrze na fajnych facetów. Nie uwazam, że atrakcyjnośc pod tym wzgledem miałaby wykluczac szacunek, sympatię, przyjaźń, wzajemne porozumienie, miłość, czy tez inne pozytywne odczucia.
  22. bittersweet

    ot

    Paulina992, zrozumiałam z pewnym trudem, ze dla Ciebie seks przed ślubem oznacza brak szacunku i że dziewictwo oddasz dopiero po slubie. Masz prawo do takiej postawy i powiedz to swojemu chłopakowi. Jesli mu tego nie mówisz, a sama sie zmuszasz do zaspokajania go, okazujesz brak szacunku sobie, bo zakłamujesz swój zwiazek, nie jestes szczera wobec partnera. Co do Twoich uwag odnosnie robienia lodów i świecenia biustem, niektóre kobiety robią to, bo lubią, a nie dlatego że faceci je wykorzystują.
  23. dzieki Ci Panie Deaderze, że jednak niektóre rzeczy nam jeszcze wolno kiedy swiatli Mężczyźni dysponujacy wiekszymi mózgami nam na to pozwolą najabrdziej jestem wdzięczna za zgode na nie-ruchanie, niezwłocznie z tego skorzystam w ciagu nastepnych 5 minut
  24. każdy zdrowy samiec lubi/woli młode dupki. pakowanie się za młodu w dożywotni związek to IMHO nieporozumienie, szczególnie dla facetahalo, nieprawda, znam takich co nie zadaliby się z duzo młodszymi, zarówno chodzi tu o facetów jak i kobietki. Imho zalezy to od podejścia do seksu - jesli jest uzupełnieniem związku partnerskiego, zakłada porozumienie na poziomie charakterów, poziomów intelektualnych, doświadczeń. Trudno to osiągnac z osobą duzo młodszą. Co do zdrady - dla mnie zdradę definiuje to, co boli partnera. Kazdego może boleć coś innego, jeden bedzie postrzegał ogladanie porno jako zdrade, ktoś inny numerek, jeszcze dla kogos trzeciego najgorsza będzie zdrada emocjonalna, nie fizyczna.
  25. Kika7, a jak można molestowac dziecko, bic, poniżac... a takie rzeczy tez się zdarzają. Przemawia przez Ciebie rozgoryczenie i rozżalenie.. jako córka i siostra dużo z siebie dawałaś, a nikt tego nie docenił. Prawdopodobnie od poczatku grałas w rodzinie rolę "posłusznego niewolnika" - nie skarżyłas sie, przyjmowałas każde narzucone Ci zadanie i wykonywałas je, w dodatku dobrze - więc można było Ci zrzucac na głowę dalsze obowiązki, nie przejmujac się Twoimi odczuciami..... bo w końcu, niezaleznie jak byłas traktowana, i tak lojalnie wykonywałas swoje zobowiązania. I tak zostało do tej pory. Niezaleznie jak podle sie zachowa rodzina, czujesz sie zobowiazana wobec nich - bo to Twoi bliscy. Pozwalasz im na to, więc z tego korzystają... Nie stawiasz im żadnych wymagań wobec siebie, dlatego nic z siebie nie dają. Podejrzewam, ze dla nich to norma , ze stoisz w tle na podorędziu, wszystko im wybaczasz. Pewnie nawet tego nie rejestrują, bo do takiej postawy ich przyzwyczaiłaś. Podejrzewam, ze boisz sia zaczac stawiac granice bo moze dojśc wtedy do całkowitego rozłamu miedzy wami - rodzice i rodzeństwo wprost Cie oleją, a to byłoby dla Ciebie b bolesne. Dlatego cały czas pudrujesz rodzinnego trupa i starasz się jakos o utrzymanie dobrych stosunków. Okłamujesz samą siebie, z tego co piszesz nic dla nich nie znaczysz. Wygryzienie Ciebie /osoby chronicznie chorej ! / ze spadku, świadczy o tym jednoznacznie. Na Twoim miejscu zastanowiłabym sie, Czy masz ochote ciagnąc ta farsę dalej, czy kończysz z tym. Jesli chcesz funkcjonowac rzeczywiscie jako siostra i córka, wymagaj, by zaczeto Cię stosownie traktować: po pierwsze, sprawa spadku. Poproś wszystkich na rozmowe i wyjasnij, że jestes tak samo córka jak inne i nalezy Ci sie czesc majatku po rodzicach. Ciekawe, jak się wytłumaczą na Twoim miejscu zażądałbym ponownego podziału majątku , uwzgledniajac Ciebie. Dalej, nie narzucaj się ze swoją obecnościa - po co odwiedzasz rodziców, jesli nie interesuja sie Toba ani Twoimi sprawami ? po co dajesz prezent siostrze z okazji imienin, na które Cie nie zaprosiła ? po co szukasz kontaktu z ludźmi, którzy zlewają Cie, gdy leżysz chora w szpitalu ? Toksyczny zwiazek mozna rozpoznac po proporcji negatywnych emocji wobec pozytywnych. Jakie emocje przynosza Ci relacje z rodzicami i rodzeństwem? czy rodzina to krewniacy, czy ludzie którzy sie wspieraja i kochają ? odpowiedz sobie SZCZERZE na powyzsze pytania i wyciagnij wnioski
×