Skocz do zawartości
Nerwica.com

bittersweet

Użytkownik
  • Postów

    5 256
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bittersweet

  1. Raksza, to supcio, ze masz mozliwość zarobienia kasy to pierwszy krok do samodzielności. Jestes pełnoletnia, zawsze możesz po prostu trzasnąc drzwiami za sobą i sie wyniesć, jesli tylko będziesz miała za co się utrzymać. Pocieszajace jest to, że bodajże do 24 roku życia dopóki sie uczysz rodzice mają obowiązek alimentacyjny. Najlepiej zasiegnij info w tej sprawie, są miejsca gdzie można zasiegnąc darmowej porady prawnej /np biura poselskie organizuja cos takiego/. Przygotuj sobie jakies opcje, zebyś nie czuła sie całkowicie bezradna.
  2. Raksza, jesli jest tak trudno, spróbuj go ponaciskać ojca. Powiedz, że ma się uspokoić, inaczej załozysz sprawę o znęcanie. Nagrywaj go na komórkę. Pogadaj z matką, z pedagogiem szkolnym - może w technikum jest internat ? a moze pomieszkiwanie u babci ? W każdym razie spróbuj jakiegos sposobu, albo kilku na raz, zanim ta cała sytuacja Cię wykończy.
  3. Szokuje mnie postawa Twoich rodziców wygląda na to, że jakis kuzyn jest ważniejszy niz własna córka rozmawiałas z nimi o tym ? Ja mam regularnie sen, ze mój dom jest cały ruchomy, piętro kręci sie wokół własnej osi, schody sa jak z gumy, poręcze zapadają itd. Interpretacja wydaje mi się oczywista - nie potrafię stworzyć nic stabilnego.
  4. No jak kłamiesz w jakims temacie, to widac coś jest nie halo. Może dlatego sie przyczepił do tego.
  5. czarny25, tak w większości modelki wygladają - o co Ci chodzi właściwie ?
  6. Mihau, dziwny ten psychiatra, czy jest facet co się nie masturbuje ? po co on się o to pyta ? Btw, jestes niepełnoletni, że Ci zdaje pytania przez TY a nie PAN ?
  7. Raksza, co robisz ? chcesz studiowac, pracować ? studia dają Ci opcję akademik, praca - kasę na wynajęcie czegoś... przeciez i tak musisz się wynieść z domu prędzej czy później, jak długo chcesz mieszkac z rodzicami ?
  8. Mihau, moze drążył ten temat bo zauwazył, że nie chcesz o tym mówić ? na zasadzie - pacjent unika tematu, więc cos sie pod tym kryje
  9. Mysle ze dobry pomysł na diete to zupy, nie trzeba mięcha, ja przed wlaniem wody podsmazam warzywa na oleju i to daje smak. Zdrowe i tanie, na wodzie z warzywami sie nie utyje zamaist makaronu albo pyrów zagęszczac mozna drobna kaszą albo drobnymi płatkami owsianymi.
  10. Raksza, Twój ojciec ma jakis poważny problem psychiczny, który wyładowuje na Tobie. Myslisz, że jest to związane z Twoim wiekiem, moze potrafił Cie zaaceptowac jako dziecko, ale nie jako młoda kobietę ? Ojca nie odkręcisz, moja rada, wynieś się z domu, zanim Cie zniszczy psychicznie.
  11. Gulasz z cielęciny, makaron, marchewka z groszkiem
  12. ramoneskaeska, niestety Kochana, znam ten ból który przechodzisz. Mam tendencje do uzależniania się od partnerów, a tez łatwa we współzyciu nie jestem, i wszystko sie zwykle kończyło z wielkim hukiem Takie rozstanie przypomina odwyk i z czasem wypracowałam pewne zasady jak go przejść : pełny detoks - żadnych kontaktów, rozmów, pamiatek, robienie sobie nadzieji... trzeba przyznac przed sobą, że to koniec. Dopóki tego nie zrobisz, nie odetniesz sie od ex całkowicie. Dalej, czasami "odwyk" trwa kilka miesięcy i niewiele mozna zaradzić. Ja staram sie ten czas jakos sensownie wykorzystać, mimo że jest strasznie cięzko. Ale przeciez mozna pracowac, uprawiac sport, itd. skoncentrowac sie na działaniach, a nie na rozmyslaniach o byłym. Spoko, wszystko mija z czasem.
  13. W naszym kraju panuje niestety przekonanie Bóg=KK=wiara, te trzy słowa uzywane sa jako synonimy. Dlatego ciezko ogólnie dyskutować z ludźmi na tematy religijne, bo z trudem odrózniaja te trzy pojęcia od siebie. Oczywiscie jest to skutek długoletniej propagandy KK, gdzie kazda próba nieuczestnictwa w obrządkach religinych komentowana jest jako "wyrzeknięcie sie Boga". Po prostu w ujęciu katolickim Bóg i Kosciól to jedno / nawet jesli w teorii je odrózniają/ i z czasem takie podejscie przenikneło do powszechnego myślenia.
  14. Ja ogólnie lubie starszych, młodszych to bardziej rekreacyjnie
  15. człowiek nerwica, a pływanie ? a cholesterol to chyba zła dieta, za duzo tłuszczy zwierzecych ?
  16. anonus, wie co dobre lepsze dojrzałe gruszeczki niz zielone jabłuszka
  17. Saiga, jakbym ja była tak wybredna jak Ty, to bym z pragnienia uschła
  18. Aranjani, pewnie że mozna sie objeść w czasie postu, szczególnie wirtualnie A Saige namawiam tylko do picia wody, wszyscy twierdza, że to zdrowe i dobrze wpływa na urodę
  19. Aranjani, he he , w domu bede za 2 tydnie to chyba już post wtedy / ale pączkami sie z Tobą podzielę i tak / Saiga, a co Ci przeszkadza ze to męzatki ? żeby napić sie wody nie musisz wskakiwac do rzeki
  20. Aranjani, hejka chyba jak wróce do domu to sama napiekę takich złocistych, puchatych pączusiów mniam
  21. Siemka wszystkim ale nadajecie o tych pączkach, az mi ślinka cieknie
  22. depas, ja próbuję wszystkiego co sie da... terapia, prochy, relaksacja, hipnoza, regresja, afirmacja... i codzienna walka, robienie tego, czego sie boje, zeby przezwyciężać lęki. W jedną metode nie wierzę.
  23. depas, ale chyba nie ma leku na zaburzenie osobowości... one łagodza tylko objawy.
  24. tahela, jak zaczniemy sie oceniac na tym forum to nikt nie bedzie szczerze mówił o sobie każdemu można łatke przyczepić.... mi sie tez dużo rzeczy nie podoba, ale ja też na pewno sie nie podobam wielu osobom, trzeba sie tolerować. Albo opcja ignoruj
×