Skocz do zawartości
Nerwica.com

Little Red Fox

Użytkownik
  • Postów

    7 707
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Little Red Fox

  1. póki co na myśleniu się kończy. Boję się reakcji innych, gdyby zobaczali blizny..
  2. staram się dzielnie odganiać te myśli. Kilka lat temu miałam problemy z harataniem sobie nadgartków lub nóg, gdy brakowało miejsca lub wolałam wybrać jakieś bardziej dyskretne miejsce. Teraz to wróciło, mam chęć na przyjemny ból. Więc pewnie na kolejne urodziny "sprezentuję" sobie nowy tatuaż
  3. Od kilku dni kusi mnie "zabawa" żyletką, ale póki co nadal walczę z tymi myślami
  4. Haha nieskromnie muszę się przyznać, że kucharka ze mnie całkiem niezła gotowanie i pieczenie od zawsze sprawia mi wiele radości, a jedzenie - jeszcze WIĘCEJ!
  5. pierwszy raz je robiłam, więc mam nadzieję, że okażą się jadalne
  6. ja mam uczucie zatkanych zatok, a właściwie to się z nim budzę i w ciągu dnia mi to w miarę szybko mija. Sama nie wiem czy to przez lek, czy przez moje ogólne problemy z zatokami
  7. smażony makaron chow mein z warzywami w sosie słodko-pikatnym
  8. kasiątko, tak spędziłam ostatnie lato, chcę powtórki!
  9. na daleką wycieczkę, nocowanie pod namiotem, górskie wędrówki, na lato
  10. Mika9999, też tak mam, ale u mnie występują ogromne wahania nastrojów plus stany lękowe, plus kompulsywne zachowania, plus epizody depresyjne. Potrafi być przez kilka dni dobrze, nawet bardzo dobrze - stan euforii i wielka motywacja do działania, a nagle złapie mnie jakiś dół lub nieokreślone lęki. Jednak biorę esci niecały miesiąc, więc na poprawę muszę pewnie jeszcze poczekać, plus psychoterapia oczywiście - staram się nada sobą pracować.
  11. pingwin75, bierz leki, jak Ci kazał lekarz, ja bym sama nie zwiększała sobie dawki. Ja mam rano sucho w ustach i zatkany nos (zastanawiam się czy to przez moje chore zatoki, czy leki - na szczęście szybko mi to w ciągu dnia przechodzi). Ogólnie od kąd biorę psychotropy mam bardzo, bardzo dziwne sny
  12. jankowy, mdłości, zawroty głowy, momentami nasilone lęki, osłabienie, uczucie dezorientacji i wzmożony apetyt
  13. Po dwutygodniowym spokoju w nocy znowu "złapał" mnie atak. Obudziłam się z dziwnym uczuciem niepokoju, a po chwili zrobiło mi się okropnie gorąco i duszno. Otworzyłam szybko okno, wypiłam kilka łyków wody i nagle pojawiły się zawroty głowy z mdłościami, więc prędko do łazienki, bo zaraz z pewnością zwrócę kolację (co oczywiście i tak nie nastąpiło). Po chwili stwierdziłam, że to nic innego jak tylko moja płatająca psikusy nerwica, więc z powrotem położyłam się do łóżka. Uczucie niepokoju się powoli nasilało, a serce wcale nie zwalniało. Mimo wszystko postanowiłam zamknąć oczy i za dużo o tym nie myśleć, starając się ponownie zasnąć. Obudziłam się rano, jakby nic się tej nocy nie wydarzyło.
  14. to TEN dzień, podczas którego nienawidzę swojej kobiecości. Na dodatek boję się wziąć cokolwiek przeciwbólowego, bo nie wiem jak lek będzie reagować razem z escitalopramem
  15. Ja potrafię przed wyjściem z domu lub pójściem spać stać przed drzwiami i macać je przez kilka minut, żeby upewnić się czy są dobrze zamknięte. Czasem się wracam i sprawdzam jeszcze raz i jeszcze raz, po kilka razy. Nigdy się nie zastanawiałam nad tym, że może to być w pewnym sensie natręctwo, które może się kwalifikować do leczenia. Wiem doskonale, że drzwi są zamknięte, ale to silniejsze ode mnie
  16. to ja wrócę do swojego pikselowego świata w minecraftcie
  17. Widok mojego żebrzącego kota, który na widok deski do krojenia i noża zerwał się na równe łapy i przybiegł w mgnieniu oka, zaczął się ocierać i przeraźliwie miauczeć. Nie rozczarował go fakt, że zamiast smakowitych kąsków przekrawałam swoje tabletki, żeby przygotować sobie "zapas połówek" na kilka dni. Rozbawiła mnie również jego "mina" na słowa koty nie ćpają
  18. Ja jestem w trakcie czytania "Złodziejki książek" Markusa Zusaka, kolejne do przeczytania mam "Pachnidło" Patricka Süskinda, za które zabieram się od kilku ładnych lat. Zwykle czytam fantastykę, jednak ostatnio wzięła mnie ochota na zupełnie inne "klimaty". "Złodziejkę książek" polecam, ale ostrzegam że momentami książka jest dość przygnębiająca
  19. Nieprzyjemne skutki uboczne znikły całkowicie Nadal biorę 5 mg esci, bo podobno mój organizm dosyć mocno zareagował na minimalną dawkę leku. Atak, który miałam na początku leczenia należał chyba do jednych z gorszych w moim życiu. Mimo wszystko, nie miałam ataku od dwóch tygodni. Esci biorę krótko, ale mój narzeczony widzi już zmiany, o ile to możliwe...
  20. Już prawie dwa tygodnie sypiam dobrze bez żadnych "wspomagaczy". Czasem łapie mnie tuż przed zaśnięciem uczucie niepokoju i serce niebezpiecznie przyśpiesza, boję się wtedy że znowu nie będę mogła spać do rana, a nagle budzę się kilka godzin później. Oby tak zostało
  21. mój wzmożony apetyt po esci, przez który jestem odkurzaczem do jedzenia (chcę przytyć, ale mimo wszystko - irytujące uczucie wiecznie pustego brzucha). Tak poza tym brak pracy, zima, niskie ciśnienie i mało światła
×