Skocz do zawartości
Nerwica.com

monk.2000

Użytkownik
  • Postów

    8 648
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez monk.2000

  1. Spacer po moim mieście w tę mroźną pogodę.
  2. Ja przeżyłem przed zachorowaniem 16 lat zwariowanego życia, w sensie pozytywnym zwariowanego. Ale wszystko to odeszło. Jeśli chodzi o późniejsze życie to widzę że nie ma czego żałować. Bo co mi po tym teraz gdy mam 23 lata, że miałem udane dzieciństwo? Jedyna radość to ta którą właśnie się przeżywa. Nic mi po tamtych latach teraz, mogę co najwyżej powspominać.
  3. Żyć pełnią życia. Wypełniać swoje przeznaczenie.
  4. Wstać, obejrzeć urywkami trzeciego Batmana, porozmawiać z mamą.
  5. Ja też mam tę grę. Szkoda, że nie mogę was teleportować do mojego pokoju. Ktoś przyniósłby jakąś przekąskę, ja puściłbym muzykę ze Spotify i by było wesoło.
  6. monk.2000

    Strach

    Mnie szkoła też wykańczała. I tu się pojawia pytanie, na ile problem jest ze szkołą, a na ile ze mną, że się nie dostosowuję. Na jedną sprawę można z tylu różnych punktów widzenia patrzeć, że sam się gubię. Co przychodzi myśl to obiecuje, że wie jak jest. A potem przychodzi kolejna i przekreśla "dokonania" poprzedniej. No ale ty jesteś smutna, nie wiem jak pomóc. Moje siedmioletnie doświadczenie i tak jest bezsilne wobec własnych problemów. Czasem myślę, że rozgryzłem co jest nietak, a po chwili i tak klapa. Nie wiem na jakim jesteś etapie? Ja na początku chłonąłem wszelkie rady jak gąbka, przeglądałem książki psychologiczne, łapałem rady psychologa, pytałem ludzi, sam wyciągałem wnioski. Potem się nagromadziło wiele teorii, a i tak zero przełożenia na życie. A ty? Szukasz odpowiedzi jak sobie pomóc? Długo to trwa?
  7. Widzę, że administrator ma święto. Wszystkiego najlepszego i żebyś dobiła do 50 000 postów.
  8. monk.2000

    Czy masz?

    Mało mam. Czy masz pomysł na życie?
  9. monk.2000

    Wkurza mnie:

    Że ciągle myślę o chorobie, zamiast po prostu żyć.
  10. monk.2000

    Lanser wita

    A może masz przysenny paraliż, jest coś takiego. Że człowiek jest jeszcze przytomny, ale ciało ogarnia paraliż tak jakby spał. Chodzi o to, że jest to potrzebne, żeby człowiek nie spadł z łózka, jak będzie miał sen o bieganiu np. Ale czasem może to świadomie dopaść, poszukaj coś o tym, może ma jakiś związek to.
  11. monk.2000

    Czy masz?

    LATEK1962, nie mam ochoty, choć miałem możliwość. Czy masz w domu jakieś kadzidełka, zapachy?
  12. W sumie to jeszcze nic, ale mam pozytywne nastawienie, to kto wie jak się potoczy.
  13. Cześć. Dzisiaj bardziej optymistycznie nastawiony, chociaż może niepotrzebnie na poważne tematy w łóżku rozmyślałem i taki sztywniak trochę jestem teraz. Mama pojechała do pracy, a ja czekam aż kot wróci do domu.
  14. monk.2000

    Pora sie przywitać

    Cześć. Będzie dobrze. No bo jak inaczej ma być? Hehe, z takich pocieszających mądrości w stylu gimnazjalnych "złotych myśli" dawno wyrosłem, ale faktem jest, że odpowiednio zinterpretowane można podciągnąć pod mające sens.
  15. monk.2000

    Trzy pytania

    1. Z orzechami, mleczna, biała, w sumie wszystko jedno, byle nie jakaś owocowa. 2. Smurfna tradycja. 3. TAK. Dlatego postanowiłem odpowiedzieć. 1. Co lubisz pić? 2. Czy znasz kogoś kto liczy w "starych pieniądzach"? 3. Dlaczego lubisz swoją babcie?
  16. Trzeba by zrobić badanie rynku, kto komu odpisuje i w jakiej ilości. Wtedy byśmy odkryli rządzące tym prawidłowości. A od tego krok, do zbudowania swojego wizerunku w siedzi, by bić rekordy klikalności.
  17. monk.2000

    Co teraz robisz?

    Aurora92, też tak robiłem dzisiaj. Tyle, że miałem posklejane od nałożenia gumy do włosów, która to spowodowała. Nawet przyjemne, tylko że ja idę niedługo do fryzjera, więc na jedno wychodzi.
  18. Luktar, napisz drugi tom "Prawo przyciąganie, jego wpływ na losy człowieka". Będziesz miała bestseller i wizytę w Oprah Show gratis.
  19. W sumie rzadko słyszę pozytywne opinie o sobie. Jakoś nie rozpaczam, bo też nie jestem fanem emanowania miłością jak na dniach otwartych na werbunku do sekty. Miło być pochwalonym, ale i tak najmilsze jest docenienie, bo wtedy wiemy że pochwała jest podparta jakimś faktem. No i też jest motywacja do dalszego pozytywnego działania.
  20. monk.2000

    Czy masz?

    Tak. Tadeusz Dobrzański. Rysunek Techniczny. Czy masz lęk przed kosmitami?
  21. Widzicie, ja jestem w potrzebie, napisałem całkiem długi post, sam się dość często udzielam, a też nie dostałem odpowiedzi. Zdarza się, trzeba po prostu wyrosnąć z syndromu jedynaka. Też bym czasem chciał, żeby świat się kręcił wkoło mnie, a wystarczy wyjść na ulicę, żeby dostrzec, że ludzie i tak idą gdzie chcą, a ja jestem punkcikiem na który zerkają, żeby nie spowodować kolizji, więc wiele dla nich się nie różnię od drzewa czy kupy na chodniku.
  22. Cześć, chciałbym się zapisać do nerwicowego klubu, gdzie warunkiem przystąpienia jest zmęczenie życiem. Można się dołączyć? Spędziłem trochę czasu wśród jak to mówi Kestrel, normalsów i mam dość, bo widzę że nie pasuję i zmęczyło mnie udawanie, choć przyznam co raz lepiej mi to wychodzi.
  23. Też bym chciał taki monitor pod choinkę. Tylko że czytałem ostatnio o technologii 4K i bym wolał na zapas mieć taki właśnie.
  24. L.E., ślę pocieszacza. Nie ma bata, musisz zastosować jeden z opracowanych sposobów. Na pewno jakieś tam już wykształciłaś. U mnie jak jest już całkiem źle to się kładę i myślę co mi przychodzi do głowy. To daje trochę odpocząć mózgowi, który ciągle jest poddawany tresurze, gdy coś robimy. Ale też do czasu, niepożytkowany umysł potrafi dawać okropne poczucie pustki, które żąda by zaspokoić jakąś treścią.
×