-
Postów
8 648 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez monk.2000
-
Niecierpliwy. Skąd ty znasz tyle żartów o kupach ?
-
Wiedziałem, że od razu zyskam sympatię. Proszę:
-
Witam. Każdemu stawiam piwo. Znajdzie moją hojność.
-
Co organizujecie ? Jakaś komuna?
-
Saiga, Indiana Jones
-
Snejana, cześć. Jak tam szynszyl?
-
chojrakowa, żyję. Puls w normie, czynności biologiczne stabilne. Psychika: unormowana.
-
anonus, może być. Gadam z paroma osobami przez internet. Wyjątkowo obficie obrodziło rozmówcami dzisiaj.
-
Cześć, nie próbuję się połapać o co chodzi w tym wątku, także co tam?
-
Saiga, moja wina.
-
virgo21, [videoyoutube=O0pJaiv2BRo][/videoyoutube] Nawet mogę więcej zrobić. Uwaga +18 drastyczne. -- 17 sty 2013, 18:24 -- Żeby nie było, że jakiś agresywny jestem. Sam nie raz bym do takiego kwasu się wrzucił, jak źle się czuję.
-
Cześć, jak leci? Ja gadam przez internet i oglądam koncert.
-
Ale się zleciało starej wiary. Proponuję wytrwałym użytkownikom przyznawać jakieś honorowe rangi, żeby nie uciekali.
-
Jak najbardziej popieram L.E., oraz pozostałych 2 przedmówców. Chociaż odnośnie lolków nie jestem pewien, niektórzy się schizują po tym środku i lądują tu na forum.
-
Aranjani, orzech laskowy Też nie przepadam za alkoholami, ale ten orzech to nawet był. -- 17 sty 2013, 14:58 -- Bianka78, jeśli tak sprawiasz sprawę, to mam dwa koty
-
Cześć, ja nie mam brata ani siostry.. ani dziewczyny, ani kolegów.. ale mam kota, rybki oraz, psa. Jak w tej piosence. A tak na prawdę to mam tylko kota.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
monk.2000 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
halenore, ostatnio byłem chory dość dawno temu, ale miło wspominam bo grałem w Tomb Raidera w piżamie cały czas i jakoś przeszło w końcu. -
Niesprawiedliwość na tym świecie.
-
Saraid, pewnie to że przez długi czas udawałem że wszystko jest w porządku i w końcu się złamałem, nie mogłem dużej robić przed sobą pozorów. Trochę się podołuję, potem stwierdzę że to nic nie daje i na nowo zacznę żyć "jakby nigdy nic". Mam tak raz na parę miesięcy.
-
Saraid, ja już lekko mam powyżej uszu tych wszystkich mądrości. Czuję się jakbym znał wszystkie hasła motywacyjne, a pożytku z tego żadnego. Głównie mętlik w głowie. Lepiej już chyba mi by się żyło bez tych wszystkich wzniosłych haseł. Sorki, że narzekam, ale rzeczywiście coś ostatnio gorzej ze mną.
-
Saraid, następnym razem napiszę 7 przywitań i 7 pożegnać i na tydzień będzie spokój z rutyną. Czemu to życie musi być takie strasznie nudne, nie znajduję żadnego wytłumaczenia.
-
Saiga, komp jest dobry jako maszyna do hibernacji. Włączasz, zapominasz o probleamach, godzina do godziny i trzeba iść spać. Wiadomo sen w większości przypadku ogranicza cierpienie, bo się nie jest zbyt świadomym. Nie zdążysz się skapnąć a już 85 lat i do grobu. No i życie odhaczone.
-
Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA
monk.2000 odpowiedział(a) na Prometeus temat w Kroki do wolności
Medytacja to taka rzecz o której się mało mówi, bo zasady są proste: nie gadaj tylko medytuj. A mi się wydaje, że sprzeczność jest tylko pozorna, bo można myśleć o tym jak medytować i po co oraz uprawiać medytacje. Coś w stylu idziesz to mistrza zen, pytasz się jakie jest znaczenie zen a on nic nie mówi i to jest jego odpowiedź. Myślicie że co jest istotniejsze w tym całym procesie: cisza w głowie, która daje jakieś odetchnienie od myśli, czy bardziej skupienie które powoduje że jesteśmy mniej zagubieni i bardziej wiemy co się dzieje? Może za jakiś czas się dowiem na własnym przypadku, ale chciałbym wiedzieć jakie jest wasze podejście. LATEK50, odnośnie praktykowania to ja mam tak że jak godzinę sobie posiedzę to więcej już nie wycisnę z tego w ciągu dnia, wtedy np. siadam do komputera i studiuję teorię. Nawet w tradycji jest tak że się medytuje oraz studiuje dharmę, czyli naukę-teorie, robi koany, ma się jakiegoś mistrza, itd. Także podsumowując, teoria też jest ważna moim zdaniem. -
Psychoterapia grupowa - jak po niej jest?
monk.2000 odpowiedział(a) na nobody88 temat w Psychoterapia
Nie uczęszczałem na tego typu terapię, ale LucP84 ma rację, jak komuś brakuje towarzystwa to coś się może zmienić. Odnośnie możliwości wyleczenia się to chciałbym żeby to było takie proste. Myślę, że u wielu osób to po prostu próba zrobienia coś z sytuacją daje siłę.