zmienny, nie piję alko. Źle reaguje na niego przy tych lekach, które biorę. To moje 3 spotkanie dopiero.
Pytanie, co będę robił w tym pociągu dzisiaj. Trzeba będzie jakąś gazetę kupić na dworcu.
No liczę, że będzie fajnie, tym bardziej że postanowiłem poprowadzić tzw. normalne życie. Bez jakiś paradygmatów, po prostu codzienność. Zobaczymy co wyjdzie. Póki co jest ok.
Raczej nie da się, kat zawsze potrzebuje ofiar, więc chętnie zabawi się z tobą w gierkę, pod tytułem: "miłość". Oczywiście z miłością to nie ma wiele wspólnego.
freya, właśnie wydawało ci się. Kiedy ktoś jest szczęśliwy to mu się nie wydaje. Też się łudziłem. Jeśli szczęście to intensywność przeżyć to dzisiaj jestem trochę szczęśliwy.