-
Postów
8 648 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez monk.2000
-
Prekariat - PWN Znalazłem taką książkę na PWN. Myślałem, że można by przeczytać. Z pewnością mnie dotyczy. Nie mam większych szans niż pracę na śmieciówce, albo za granicą. Czuję się niepewny. Chciałbym pracować, ale na godnych warunkach. No i czuję się zdradzony, powtarzano mi o tym jaka ważna jest edukacja, a teraz będąc dość wyedukowanym, mimo że nie mam skończonych studiów nie mogę znaleźć sensownego zajęcia. Jak nie zdobędę renty, to pozostaje szukać każdej pracy, byle były jakieś złotówki. Nawet nie myślę o luksusach i kokosach, ważniejsze jest przetrwanie.
-
Nie jestem, za rok będę miał egzamin.
-
Infinity, cześć. Uczysz się informatyki? Może chcesz coś razem skrobnąć z tej dziedziny? Ja ostatnio odpuściłem, bo to widać nawet na moim awatarze i opisie jak to na mnie wpłynęło.
-
Lubię analogi, ale jednak cyfrowość jest nieunikniona. Co sądzisz o rozbudowanych kalkulatorach, których nie można wnosić na maturę?
-
buka, pewnie jakieś kwantowe. Będziesz mógł zobaczyć każdy atom. Nikt nic nie będzie nagrywał, bo wszystko się będzie nagrywało w jednej nagrywarce rzeczywistości. Matce wszystkich kamer i bibliotek Czy lubisz podcasty?
-
Ciekawe pytanie. Miałbym w końcu kogoś podobnego do mnie. Mogłoby to być rozwijające doświadczenie. Czy inteligenta lodówka to coś co chciałbyś w domu?
-
Bym robił lepiej zarabianie na utrzymanie. Czy lubisz bić rekordy w grach, po to by kogoś dogonić i zobaczyć siebie na High Score?
-
Tylko plakaty. Czy masz ulubiony gatunek herbaty? W sensie: gun powder, keemun, earl gray.
-
Uznany neurochirurg ogłosił, że Niebo istnieje
monk.2000 odpowiedział(a) na Vitalia temat w Socjologia
harlancoben, rozbawiłaś mnie. planB, w rytmie twojego awatara. -
harlancoben, tutaj się zgodzę. Nie będziemy się przecież rozwodzić na temat bodźców rozwoju dziecka i temu jak mu zapewnić najlepsze warunki do rozwoju. Bo wiele ludzi tym się interesuje, jest trochę książek na ten temat, kierunki studiów, rady ekspertów. Sam bym się tym zainteresował, ale wszystkim się nie można zająć jednocześnie. Może kiedyś przejrzę swoje rysunki z dzieciństwa i spróbuję przeanalizować. Kiedyś mi w szpitalu jeden facet opowiadał, że chciałby się zająć dziedziną umiejętności jaką jest analiza rysunków dzieci. Dobry temat. tropiciel, problemu aż takiego nie mam. Może trochę żal, że zawsze rodzice tak wytykali komputer, a idealizowali książki. A może to ja to tak widziałem.
-
tropiciel, ja próbowałem przebrnąć, ale czytanie nie stało się moim naczelnym hobby. Może też wina tego, że ta książka była dość stara. Przez Władcę Pierścieni też nie przebrnąłem, ogólnie czytanie książek szło mi topornie. Może to wina tego, że byłem ministrantem-lektorem. Większą wagę przywiązywałem do formy niż treści. A może problemy z koncentracją, nadmiar energii. To pewnie też. Teraz książki mnie uspakajają, ale niekoniecznie pozytywnie. Jak biorę tytuł z lat 65-85, widzę ten zżółkły papier, ten zapomniany książkowy wymiar tytułów, które wyrzuca się na makulaturę, a ja traktuję jak relikwie. Chyba kiedyś jak się wkurzę to wezmę jakąś elastyczna Encyklopedię Techniki, mam dość tego PRL w moim domu i ją spalę!
-
Kapitan_Nemo, witaj. Kapitan Nemo, jeśli to znaczy kapitan Nikt, to jest mi jeszcze bardziej bliski. Nie czytałem książki niestety, coś o nim słyszałem i spotkałem się z jego statkiem w grze Ace Ventura z 1996 roku. On był samotnikiem na dnie oceanu w nowoczesnym statku. Ja trzy lata temu kupiłem dość nowoczesny komputer i przemierzam cyberprzestrzeń. Nie mam wielu fizycznych towarzyszy. harlancoben, też żyję w micie "kultu książki". Tak zostałem wychowany, czytanie kojarzyło mi się z jakimś ostatecznym heroizmem cnót. Wolałem komputer, czasem jakieś inne drobne rozrywki. Nigdy wiele nie czytałem książek. Ale to też wina czasów, gdyby nie komputer, radio, telewizor, zostałyby prasa i książki. Ale czy byłbym wtedy bogatszym człowiekiem? Nie sądzę.
-
Uznany neurochirurg ogłosił, że Niebo istnieje
monk.2000 odpowiedział(a) na Vitalia temat w Socjologia
Mówiłem bardziej ze swojej perspektywy i tych na forum, dla których życie to taki trud. Nie chce mi się prowadzić tej dyskusji. Używam codziennie umysłu dość aktywnie, czytam, gram, piszę, walczę z chorobą. Znam ograniczenia umysłu, zrozumienie życia po śmierci jest dla mnie jedną z takich barier. Już dużo ciekawsze do refleksji są dla mnie opowieści o wędrówkach poza ciałem oraz lucid dream. Ponoć częściowo powiązane ze stanem śmierci klinicznej, ale jednak bardziej da się wziąć na wyobraźnię. -
DżejnRołs, hehe. A dziwiłem się ludziom co mówią: "milicja" zamiast "policja" oraz babci, która ciągle przelicza na "stare złote". Czytałem książkę o starej muzyce m. in. Wydana w 1973 roku. Niestety w moim domu są trudne warunki do czytania, jak tu jestem to włączam komputer. Nie wiem dlaczego, ale wynurzam się tylko do łazienki i do kuchni, żeby zjeść. Nie mam tutaj fizycznego miejsca, tak żeby usiąść i poczytać. Szkoda.
-
Cześć ludziska. Kolejny dzień wtajemniczania taty w arkana współczesnej informatyki użytkowej. Robi to w swoim stylu. Ma trochę oldschoolowe podejście, ale w sumie ja też jestem staroświecki. Np. w Windows 7 na "Komputer" mówię "Mój komputer", chociaż ta nazwa dawno minęła.
-
Uznany neurochirurg ogłosił, że Niebo istnieje
monk.2000 odpowiedział(a) na Vitalia temat w Socjologia
Miałem czas kiedy się interesowałem tym tematem. Być może grzebałbym dalej gdyby nie moja psychoza. Jaskółka wiosny nie czyni, wolę iść z ogółem ludzkości, niż na podstawie jakiegoś własnego dochodzenia wysuwać daleko idące wnioski. Weźcie tak na logikę. Tutaj za życia znój, pot i niedola. A wystarczy umrzeć, złapać deada, kopnąć w kalendarz i nagle Bóg łaskawie obdarza nas wiecznym szczęściem. Tak łatwo nie ma. Musi być haczyk. -
Cześć. Dzisiaj konfigurowania tacie komputera ciąg dalszy.
-
Ja nawet lubię posty detektywa. Są takie życiowe. Chociaż rzeczywiście, trochę zaśmiecają forum.
-
JERZY1962, Tarzan, kreskówkę z Disneya. Grałem kiedyś w grę, coś mi się obiło o uszy, że był taki Tarzan i chciałem obejrzeć. Teraz mam Piękną i Bestię do obejrzenia. Z 3 powodów: -Disney -W dzieciństwie słyszałem o tym, ale nigdy nie oglądałem, tzw. zagadka dzieciństwa -Opowiada o bogactwie i samotności
-
JERZY1962, oglądasz jeszcze jakieś filmy s-f? Albo jakieś baśniowe produkcje?
-
Ja też jestem. Co tam?
-
Cześć. Cześć. Co tam? Czytam książkę, ale robię przerwy, bo nie jestem nauczony dużo czytać książek, i to jakiś sprzed 40 lat. Są ciekawe, ale nie mogę dużo.
-
Rzadko kłamię, ale jak to robię, to raczej niepokój, obawę, że wejdzie w krew. Co możesz powiedzieć o komunizmie?
-
ratownik - Słoneczny Patrol
-
Nie ma jeszcze nikogo o tej porze? Ja dzień zacząłem od słuchania audycji radiowej o grach. W łóżeczku, z komórki.