-
Postów
1 300 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez SadSlav
-
No wygląda. Pracownika który ma doświadczenie w pracy o którą się ubiega to ze świeczką szukać. Jaaaaasne bo np. do sprzedaży butów trzeba mieć tęgi mózg i wieeelkie doświadczenie. Potencjalnych pracowników traktuje się z góry i jak debili, a na ogół na debilizm cierpi szefostwo, które jest nieżyciowe i nie ma pojęcia o tym jak pracuje się w jej firmie...
-
jasaw, pewnie niedrogie i dość proste ale czytam o nich z niekłamanym apetytem slow motion, nieładnie się obżerać Ale jak bardzo dobre to można Muszę sobie zrobić kiedyś makaronową zapiekankę diabelską (przepis wydedukowany po analizie takiego właśnie dania z baru, w którym często jadłem za czasów studenckich)
-
Mushroom, Michuj, ja to z kolei pamiętam jak kumpel na 486 uruchamiał takie tytuły jak Duke Nukem 3D i Tomb Raidera To był prawdziwy prekursor hasła "Jestem hardkorem" Jak to drugi kumpel mu zawsze docinał: "te brakujące klatki to sobie sam w mózgu doczytuje" A mnie wkurza: to, że rynek pracy wygląda tak żałośnie w tym kraju...
-
[videoyoutube=mVQpfoqsY8Q][/videoyoutube]
-
Ło żesz Antyki zbierasz?
-
slow motion, jasaw, kurcze ale Wy dobre żarcie robicie, aż ślinka cieknie U mnie obiad był średni (przemilczę go ) więc na kolacyjkę parówki smażone z cebulką i przyprawami oraz keczupem (obowiązkowo pikantny Heinz ).
-
No jasne, że nic tego nie zastąpi. Ale jak wspomniał paweł3 warto dziękować dobrodziejstwu internetu bo łatwiej nawiązać jakikolwiek kontakt z druga osobą.
-
Nie no jest jednak lepiej, a nie tylko ulga po sikaniu No nawet niekoniecznie przy kłodzie ale większość pozycji ustawia faceta jako stronę aktywną, więc siłą rzeczy się więcej zmęczy i straci więcej energii. Nie żebym ja na taki stan rzeczy specjalnie narzekał ale co fakt to fakt
-
Ale jak to?
-
Tortilla na mieście...
-
detektywmonk, ale może są dziewczyny, które łączy z Tobą silna więź i są albo będą chętne na bliższy kontakt z Tobą właśnie. Nie można tego wykluczyć. A nie szukałeś wśród dziewczyn o podobnej sytuacji do Twojej? Łatwiej by się było wtedy zrozumieć, nawiązać więź itd. Kto wie co mogłoby z tego wyniknąć
-
Ano, zresztą tyle zachodu o jeden męski orgazm a kobieta sobie może mieć cały maraton po drodze i nawet nie musi nic specjalnie robić Równouprawnienia nie ma i nie będzie -- 28 mar 2012, 11:08 -- zielonawitolda, no innych nie mamy to wyboru brak
-
Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma Taka dola faceta
-
detektywmonk, chcesz wprost zaoferować dziewczynie seks bez zobowiązań, przyjacielski czy jaki? To przecież nie jest kwestia "umowy", w 'skład' wchodzą uczucia, mimika, mowa ciała, chemia - jest tego trochę. Tak bez ogródek to raczej mało która się zgodzi... Ja nie bzykam na prawo i lewo ale nie do końca rozumiem Twój problem. Musisz nawiązać jakąś więź z dziewczyną wtedy wszystko może popłynie naturalnie...
-
arhol, przynajmniej Ciebie nigdzie nie wcielą i nie będą ganiać bo wojsko ma już dzisiaj inny charakter, więc - pół biedy Ale niestety do prostaty się dobiorą
-
Bardzo specyficzna stylistyka, jednocześnie bardzo enigmatyczne i tajemnicze są te wiersze. Bardzo ciekawe, jak będę w pełni trzeźwy to je sobie przeanalizuję
-
arhol, wydaje mi się, że to taki "zastój społeczny" w Twoim przypadku jest, a to też nie jest dobre...
-
A Ty radzisz sobie na pewno ze swoją zaniżoną samooceną? Z tego co widzę to utrudnia Ci ona życie, bo nie możesz rozwinąć skrzydeł, a to już jest problem i naprawdę niezły powód żeby jednak się udać do lekarza...
-
Taaa, coś w tym jest...
-
Kiya, girl anachronism, po ochłonięciu od tamtego okresu mojego życia twierdzę, że była to osoba konfliktowa i szukająca dziury w całym. Tego typu zaczepki też były tego przejawem i częstym powodem kłótni. Faktycznie - błąd w komunikacji to był... i mój błąd, że trwałem w takim związku... -- 27 mar 2012, 23:47 -- Tak czy owak i tak słaby tekst
-
Kiya, dobra rozumiem, źle coś wywnioskowałem - mój błąd. No to zapewne musiała być trudna sytuacja i ciężko mi sobie takową nawet wyobrazić, współczuję Mam teraz pytanie z innej beczki trochę, najlepiej do dziewczyn: to normalne jak kobieta w długoletnim związku praktycznie nigdy nie inicjuje seksu tylko przeważnie czeka na faceta i jest nawet w stanie powiedzieć do niego coś w tym stylu: "teraz nie mam ochoty, miałam półtorej godziny temu, ale teraz już nic z tego"?
-
Chyba w tym zdaniu czegoś nie kumam Pożądanie jest złe w związku
-
cudak, bardzo fajny wierszyk, dziękuję Na jutro postaram się wyrobić z ripostą A na dowód, że erotyki też umiem i chcę pisać publikuję kilka moich wierszy: CHWILA Mokre, gorące ciała, szybkie oddechy, jęki rozkoszy, żar dwojga ciał, Twoje paznokcie, rozcinające moje plecy, moja ręka na Twoich piersiach, na pośladkach, zatopiona we włosach, naprzemian, pocałunki złożone, na delikatnej szyi, nasz wzrok nieobecny, jakby wyłączony, ale zapach siebie, wyostrzony, razem ze smakiem, naszej skóry, śladami zębów, i wszystko to razem, jakby we śnie, transie, trwamy tak, ciesząc się, tym momentem. To tylko chwila, ale ją zapamiętam, na całe życie. Mam nadzieję, że Ty też... PRAGNIENIE Pragnę Ciebie, tu i teraz, chcę Ciebie, to jedyna i ostatnia rzecz, o jakiej marzę, przed końcem mojego świata, na chwilę, na zawsze, na podłodze, na biurku, zapomnieć się, wydostać, z piekła codzienności, przez moment, odwiedzić niebo, by potem znów spaść, w objęcia, chłodnej ziemi. JA, TY, ON Wracam nocą, z miasta, po naszym kolejnym pożegnaniu, czuję zapach Twoich perfum, unoszący się w powietrzu, i osiadający na mojej kurtce, czuję smak Twojej pomadki do ust, która jest taka słodka, wciąż czuję dotyk Twoich włosów, które jeszcze przed chwilą pieściłem, czuję Ciebie w pobliżu, chociaż wiem, że jesteś teraz obok innego mężczyzny, mam tylko nadzieję, że niedługo znów się z Tobą zobaczę, i zatrzymam dla siebie, choć na kilka chwil. DOBRE ZŁO Zaślepiony pożądaniem, ogarnięty zmysłami, uwięziony w pułapce cielesności, tkwię, zahipnotyzowany, czekam na twój ruch, choć wiem, że należysz do innego, a jednak coś nas łączy, za mało by być razem, za dużo by zapomnieć, w sam raz by cierpieć, we wspólnej samotności... -- 27 mar 2012, 23:54 -- cudak, Dobra, na szybko coś wymyśliłem jeszcze dzisiaj Reklamacji nie uwzględnia się W KUCHNI po hiszpańsku, po francusku, byle w kuchni a nie w łóżku, tu skosztuję strawy lepszej, na gorąco ją... doprawię
-
Gregg1991, ja podobnie jak Kiya, nie ogarniam...