Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kiya

Użytkownik
  • Postów

    7 502
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kiya

  1. A tytułem wątku będzie "Z czym sypiasz?"
  2. Ma ktoś z Was nadwrażliwość na zmiany temperatur? Raz rozbieram się do bielizny, kilka minut później - dłonie i stopy mam jak kostki lodu nawet w swetrze... Byle ruch sprawia, że mam przegrzany organizm, posiedzę 15 minut - zamarzam. Są dni, kiedy jest to mniej natężone, są takie, że bardziej. Tak czy inaczej muszę ubierać na siebie setki warstw i co chwilę się przebierać... Zazdroszczę kobietom, które wychodzą z domu w jakiejś kreacji i spędzają w niej cały dzień...
  3. Kiya

    Myśli samobójcze

    Laima, Bellatrix, koło 7 lat, więc mam słabą skuteczność. Infamis, huh
  4. Kiya

    Myśli samobójcze

    Infamis, ... podboju wszechświata?
  5. Kiya

    Myśli samobójcze

    Jak na śmierć, to poproszę.
  6. *Monika*, a teraz co robisz? rina, ja Ci mogę co najwyżej ziołowe herbatki polecić...
  7. Kiya

    Myśli samobójcze

    Chciałabym, żeby wszystko wreszcie się skończyło...
  8. Bellatrix, od Systemu się zaczęło. Toteż szkoda by mi go było "poświęcać" na domowe awantury. Evanescence słuchałam kiedyś jak byłam zakochana Nightwisha nie lubię, tego ostatniego nie znam.
  9. Bellatrix, u mnie królował w takich momentach Disturbed
  10. Bellatrix, to ja chyba miałam jakieś kiepskie słuchawki, bo i tak było słychać krzyki.
  11. W zasadzie to z wyjazdowej muzyki, którą przywiozłem słucham tylko mantr tybetańskich. Jeśli chcesz to mogę Ci udostępnić. Ze scenerią może być trudniej, ale nie ma rzeczy niemożliwych. Przynajmniej dla mnie. Jak to robisz, że nie ma dla Ciebie rzeczy niemożliwych? Tych mantr chętnie posłucham :) -- 27 gru 2011, 21:49 -- Bellatrix, będziem się wspierać
  12. Kiya

    Samotność

    BłękitnaAbstrakcja, niezatęsknienie jeszcze nie jest takie złe... To nie jest potrzeba, której nie możesz zaspokoić, wręcz przeciwnie - jeżeli nie będziesz za nimi tęskniła... To niczego Ci nie będzie brakować...
  13. carlosbueno, to nie jest nicnierobienie... Bellatrix, czyli tak czy inaczej jestem na przegranej pozycji?
  14. Dokładnie. Jest tylko jedno "ale". Ludzie wokół poznają się, zaprzyjaźniają, zakładają rodziny, a siedząc w domu... nic się nie przeżyje... Trochę żal...
  15. A takiej wschodniej muzyki to bym sobie posłuchała... Zwłaszcza w oryginalnej scenerii...
  16. carlosbueno, to co Ty właściwie robisz całymi dniami?
  17. Bellatrix, mnie się zdarzyło chyba dwa razy w liceum - jedna to osiemnastka koleżanki, drugie to po prostu wypad z dziewczynami. Ale nie potrafiłam się zmusić, żeby bawić się przy czymś, co absolutnie mi się nie podoba (wiesz, głownie takie "umcu umcu"). Jest tak wiele gatunków muzyki, że nawet ograniczając się do w miarę zbliżonych klimatów, wybór jest niemal nieskończony... To tak, jakby czytać książkę, której się nie lubi... Od tych samych koleżanek dostałam zaproszenie na sylwestra... Ale w tym roku już sobie daruję... Spędziłam z nimi kilka sylwestrów i za każdym razem odliczałam tylko godziny do wyjścia... Cóż, jestem nudna
  18. Bellatrix, ja właśnie takiego "wyłączania" nie rozumiem. I nawet mi to nie przeszkadza, gdyby nie to, że moje otoczenie ma do mnie o to pretensje Znajomi, którzy na co dzień słuchają mniej więcej tego, co ja, doskonale bawią się na typowych imprezach... Nie jestem w stanie tego zrozumieć. -- 27 gru 2011, 21:17 -- carlosbueno, w ogóle czegoś słuchasz?
  19. Sabaidee, zabrzmiało jak komplement carlosbueno, no patrz, to już druga rzecz dzisiaj
  20. Sabaidee, dobrze się słucha? Mnie od tego bolą uszy i głowa...
×